Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Katowice: Dworzec PKP będzie na noc zamykany

inforail
26.09.2007 15:46

Nowa firma ochroniarska z niespotykaną gorliwością pilnuje porządku na katowickim dworcu PKP. A już od listopada budynek ma być zamykany na noc. Do tej pory porządku na dworcu pilnowali strażnicy kolejowi. Ich praca pozostawiała jednak wiele do życzenia. Zastrzeżenia mieli pasażerowie i administratorzy dworca. Podziemne zakamarki były bezpieczną przystanią dla kieszonkowców, pijaczków i bezdomnych, którzy załatwiali tutaj swoje potrzeby. Zarządcy postanowili poszukać lepszej ochrony.
Od września porządku pilnuje warszawska firma Sat-Guard. Mimo że na dworcu jest zaledwie trzy tygodnie, różnicę widać gołym okiem. Bezdomni już wiedzą, że na dworcu nie mają czego szukać. I tak zostaną przegonieni. – Ochroniarze od początku solidnie wzięli się do roboty i jest o wiele lepiej. Jest spokojniej i nie ma już tego dławiącego smrodu, którzy było czuć od bezdomnych – potwierdza jedna z kobiet handlujących na dworcu. Zgodnie z zasadą 'zero tolerancji’ ochroniarze przeganiają nawet naciągaczy, którzy wyłudzają pieniądze od kupujących przy kasach.
Leszek Szmytkiewicz, zastępca ds. ochrony w Sat-Guardzie, przyznaje, że najtrudniejsze były pierwsze dni, kiedy ochroniarze musieli zaprowadzić nowe porządki. – W ciągu pierwszych 48 godzin mieliśmy ponad 150 interwencji. Teraz z dnia na dzień ta liczba maleje, ale nie możemy odpuszczać. Ochroniarze muszą być widoczni na każdym kroku, tak żeby było wiadomo, że to nie jest bezpański teren. Najczęściej wystarczy delikatna rozmowa i notoryczne nękanie – tłumaczy.
Szmytkiewicz nie chce zdradzić, czy wraz z zatrudnieniem nowej firmy ochroniarskiej zwiększyła się liczba strażników na dworcu. – To kwestia umowy między nami a koleją. Mogę tylko powiedzieć, że więcej ochroniarzy pojawia się wieczorem, kiedy na dworzec zaczyna się schodzić największy element – mówi.
Zarządcy dworca chcą iść za ciosem. Planują zamknięcie stacji w nocy – od godz. 1.15 do 3.15. Wtedy nie jeżdżą żadne pociągi. – To będzie przerwa techniczna. Bez ludzi znaczniej łatwiej się sprząta. Musimy jeszcze dogadać szczegóły z Polskimi Liniami Kolejowymi, które są właścicielem podziemi pod peronami – tłumaczy Barbara Piaszczak, zarządzająca katowickim dworcem. Jednak, jak przyznaje, pomysł ma też drugie dno. – Dwugodzinna dziura w samym środku nocy powinna skutecznie zniechęcić bezdomnych, którzy chcą spędzić tu noc. Takie rozwiązanie sprawdziło się na innych dworcach – mówi Piaszczak.
W tym czasie pasażerowie, którzy mają bilety, znajdą schronienie w poczekalni w górnym holu. Dworzec ma być zamykany od 2 listopada.