Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Dębica: Podróż busem jak rajd Safari

inforail
10.09.2006 17:20

– To wyglądało jak przemyt ludzi – twierdzą pasażerowie, którzy kilka dni temu wracali z Dębicy do Rzeszowa podstawionym przez PKP autobusem z powodu awarii szynobusu. – To incydent – odpowiada kolej. Sobota, godz. 22.35. O tej porze z Dębicy do Rzeszowa miał odjechać szynobus. Kilkudziesięciu pasażerów stojących na dworcu przy kasach dowiaduje się, że do stolicy Podkarpacia pojedzie małym busem. Jego kierowca ogłasza: można wsiadać. Ludzie pchają się do środka, klną, że w takich warunkach muszą jechać do Rzeszowa. Nie wszystkim udaje się wsiąść, bo brakuje miejsca. W busie na dwóch fotelach siedzą po cztery osoby. Ścisk potworny, nie sposób się swobodnie ruszyć. Sporo osób siedzi na podłodze . Niektórzy pasażerowie całą drogę stali. W PKP informują, że szynobus nie mógł wyjechać do Rzeszowa, bo kilka dni wcześniej uległ awarii i jego naprawa potrwa do 25 września. Do tego czasu kolej jest zmuszona wprowadzić zastępczą komunikację autobusową. – Z Dębicy do Rzeszowa bus jest tylko o 22.35. W pozostałych godzinach jeżdżą normalne składy – twierdzi Janusz Wnęk z działu marketingu Zakładu Przewozów Regionalnych PKP w Rzeszowie. Wnęk nie dowierza, że część pasażerów nie weszła do busa. – Obowiązkiem konduktora jest powiadomić odpowiednie służby, by wezwały drugi pojazd, który zabierze pozostałych ludzi. Nie wiem dlaczego nie uczyniono tego w tym przypadku – mówi Janusz Wnęk. – To musiał być jednorazowy incydent – dodaje. Więcej w Gazecie Wyborczej: http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,3597765.html .