Chojnice: Burza w związku zawodowym PKP Cargo
Zawrzało w chojnickim Niezależnym Samorządowym Związku Zawodowym Pracowników PKP Cargo S.A. Zakład Taboru w Gdyni. Wszystko dlatego, że Wiesław Pawlak, skarbnik związku zwołał zebranie ogólne, na którym wybranych zostało 13 delegatów. Ci z kolei ze swojego kręgu powinni wybrać zarząd. Zdaniem obecnego przewodniczącego, Jerzego Meggera, wybory były niezgodne ze statutem. – Nie wiem dlaczego nie zaczekał na zebranie, które zwołałem na 30 i 31 października oraz 5 listopada – mówi przewodniczący. – Moim zdaniem wybory odbyły się nielegalnie, bo zgodnie ze statutem zebranie może zwołać zarząd, osoba upoważniona lub na wniosek jednej trzeciej członków. Nic takiego nie miało miejsca.
– Sąd rozstrzygnie kto ma rację skoro nie możemy się dogadać – kwituje Tadeusz Myk, przewodniczący komisji rewizyjnej. – Może komuś młodszemu zagotowała się krew – żartuje.
Myk o zebraniu, na którym były wybory dowiedział się po fakcie.
– To przeoczyłem – mówi Wiesław Pawlak. – Moja wina, ale to wszystko jest desperackim krokiem ratowania związku. Przecież w październiku upłynęła kadencja obecnego zarządu. Trzeba było wybrać nowe władze.
Na potwierdzenie legalności zebrania Pawlak pokazuje wniosek do zarządu o zwołanie zebrania wyborczego podpisany przez połowę członków związku, który sam sporządził i sam w imieniu zarządu przyjął.
– Próbowałem go przedstawić na posiedzeniach zarządu i poddać pod głosowanie, ale przewodniczący mi to uniemożliwił – dodaje Pawlak. – Moim zdaniem jego działania skierowane są na likwidację związku.
Trudno jednak uwierzyć słowom Pawlaka skoro Megger ten związek tworzył. Zapowiedział także, że odchodzi na emeryturę. W kręgu związkowców mówiło się nawet, że Pawlak ma go zastąpić na stanowisku przewodniczącego. Ba, nawet postrzegany był jako prawa ręka Meggera.
– Moim zdaniem to sztuczne przedłużanie kadencji – dodaje Pawlak. – Nie robię rewolty w związku tylko chcę doprowadzić do powołania nowego zarządu, który otoczyłby opieką związkowców. Jeśli teraz nastąpiłby konflikt z pracodawca, to nie mamy ochrony prawnej.
Jedno jest pewne – konflikt spowodował, że część związkowców chce przejść do pozostałych dwóch funkcjonujących w firmie.
– Konflikt sam się rozwiąże jak Megger faktycznie odejdzie na emeryturę – kwituje Pawlak.
Tymczasem zgodnie z prawem komisja rewizyjna zwołała na 28 listopada zebranie ogólne, na którym mają zostać wybrani… delegaci.
– Nie wiem jakie wyjście znaleźć z tej sytuacji – komentuje Megger. – Może powinniśmy uznać delegatów wybranych nielegalnie? Nie wiem. Byłaby to wówczas legalizacja bezprawia. Trzeba się nad tym zastanowić.