Bydgoszcz: Związki PKP chcą ukarania dyrektora
Solidarność chce odwołania dyrektora z PKP w Bydgoszczy. Sęk w tym, że on również jest związkowcem i w dodatku chronionym. Komisja Zakładowa Solidarności w kujawsko-pomorskim Zakładzie Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy domaga się odwołania kierownictwa zakładu za to, że dał się wypchnąć z torów w województwie prywatnemu przewoźnikowi. Przetarg na obsługę linii spalinowanych w regionie wygrało konsorcjum PCC Rail-Arriva, przełamując monopol PKP Przewozy Regionalne. W Bydgoszczy zawrzało. Zakładowa 'S’ wysłała pismo do prezesa PKP, domagając się wyciągnięcia konsekwencji wobec winnych utraty kontraktu za ponad 60 mln zł. Murem za dyrektorem zakładu stoi Federacja Związków Zawodowych Kolei, której dyrektor jest członkiem, w dodatku podlegającym ochronie przed zwolnieniem – wyjaśnia 'PB’. Zarząd PKP PR wezwał na 7 sierpnia dyrektora PKP PR w Bydgoszczy. Według informacji 'PB’, zostanie mu zaproponowana inna funkcja w ramach spółki.