Bydgoszcz: Trwa referendum na kolei
Związkowcy z PKP kłócą się o zawieszonego dyrektora Zakładu Przewozów Regionalnych Mieczysława Cichosza. Od poniedziałku uczestniczą w referendum, w którym odpowiadają na pytanie, czy powinien być odwołany ze stanowiska. To właśnie Cichosza zarząd spółki PKP Przewozy Regionalne obwinia za przegrany przetarg na obsługę niezelektryfikowanych linii kolejowych w Kujawsko-Pomorskiem. W ubiegłym tygodniu został za to zawieszony, a kolejnym krokiem ma być odwołanie. Domagają się tego związkowcy z Solidarności. Przeciwko są jednak pracownicy zrzeszeni w pozostałych pięciu związkach zawodowych działających w zakładzie.
– Żeby poznać zdanie załogi, zorganizowaliśmy referendum, w którym pytamy, czy Mieczysław Cichosz powinien pozostać na stanowisku. Zainteresowanie jest duże. Na 800 pracowników mamy już 200 odpowiedzi – informuje Iwona Gałęska z komitetu protestacyjno-strajkowego.
Część załogi uważa, że Cichosz nie ponosi winy za przegrany przetarg, bo stawki zaproponowane przez firmę zostały uzgodnione przez zarząd PKP PR w Warszawie. Wyniki referendum poznamy za tydzień.