Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Budapeszt: Strajk węgierskich kolejarzy zakończony

inforail
08.04.2008 12:58

Jak informuje centralny dziennik Magyar Hírlap oraz agencja MTI, trwający z przerwami od 7 listopada strajk węgierskich kolejarzy znów spowodował potężny chaos na Węgrzech, chociaż dyrekcja MÁV jak zwykle próbuje go zbagatelizować twierdząc, że „coraz mniej kolejarzy bierze w nim udział. Tymczasem stanowisko związkowców VDSzSz jest bardziej wiarygodne, bo nie liczy się ile osób brało w nim udział, a jaki skutek odnieśli. A skutek był ten sam, jak podczas wcześniejszych strajków, które zawsze w odpowiednim momencie zawieszano.
Tak więc według danych MÁV w poniedziałek z 1164 rozkładowych pociągów, kursowało 722, czyli 62% pociągów. Ale w większości były to składy kursujące na odległych liniach peryferyjnych. Natomiast stanowisko VDSzSz jest następujące: „nie ma sensu prowadzić wojny w oparciu o dane statystyczne, ponieważ faktycznie prawie cała komunikacja kolejowa Węgier została sparaliżowana, czyli strajk znów był udany.“
Na terenie najważniejszego dworca kolejowego kraju: Budapeszt-Keleti, życie zupełnie stanęło, czyli ani jeden IC i EC nie wyruszył w drogę i nie przybył do celu! Z dworca Budapeszt-Nyugati wyruszyło tylko kilka pociągów, które po drodze „zatkały się“. To samo można powiedzieć o dworcu Budapeszt-Déli, skąd wprawdzie 80% pociągów ruszyło, ale na sąsiednim dworcu Budapeszt-Kelenföld stanęły. Na najważniejszych węzłach kraju: w Segedynie, Debreczynie, Miszkolcu, w Hegyeshalom i w Záhony również ruch zupełnie stanął. Chociaż pracownicy węgiersko-austriackiej kolei GySEV/ROeEE teraz nie strajkowali, ale ponieważ wiele ich pociągów przechodzi przez odcinki administrowane przez MÁV, i te zebrały potężne opóźnienia, bo ani w Szombathely, ani w Győr nie mogły one podjechać pod peron. Na centralnej linii kolejowej nr 80 (Budapeszt – Hatvan – Miszkolc) na pomoc kolejarzom pospieszyli złodzieje metali kolorowych: ukradli 30 metrów kabla z urządzeń sygnalizacyjnych, co automatycznie sparaliżowało tą linię.
VDSzSz obstaje przy swoim: żąda 10% podwyżki i jednorazowej wypłaty 250.000 forintów dla wszystkich kolejarzy tytułem prywatyzacji MÁV Cargo. W piątek rozmowy negocjacyjne będą kontynuowane, ale jeżeli znów nie odniosą skutku, w każdej chwili można spodziewać się wznowienia strajku, który mimo trudności, coraz większa część węgierskiej opinii publicznej przyjmuje z sympatią.