Budapeszt: MÁV zamierza pobrać kredyt 25 mld forintów
Jak informuje centralny dziennik Magyar Nemzet oraz gazeta ekonomiczna Menedzsment Fórum, w czwartek na konferencji prasowej odchodzący dyrektor generalny węgierskich kolei Magyar Államvasútak (MÁV) István Heinczinger oznajmił, że do kontynuowania własnych inwestycji MÁV, konieczne jest zdobycie kredytu w wysokości 25 mld forintów. Jak podkreślił: gdyby inwestycje te zawieszono, nie doszłoby do tych oszczędności i poprawy jakościowej, które planowano na 2009 r.
Heinczinger dodał, że na 2008 planowano wypuszczenie obligacji na znaczną sumę, ale zwycięzca przetargu anulował notowanie ich. Na 2009 r. MÁV oczekuje zerowe saldo spółki-córki MÁV Start, natomiast holding MÁV rok ten zakończyć może stratami w wysokości 50-60 mld forintów. Wynika to stąd, że chwilowo koszty infrastrukturalne MÁV nie są finansowane.
Heinczinger dodał także, że w środę w Brukseli udział wziął w posiedzeniu Europejskiej Federacji Kolejowej, zrzeszającej koleje unijne. Poprzez Federację lobbującą w Komisji Europejskiej o stworzenie dla kolei jednolitych z innymi przewoźnikami warunków działalności. Zdaniem Federacji również przewoźników drogowych należałoby obarczać tymi samymi kosztami, którymi obarczane są koleje. A więc budowa dróg, sygnalizacji świetlnej, mostów, ochrona osiedli przed hałasem itp., czy też pokrycie tzw. kosztów społecznych wypadków drogowych, bowiem obecnie przewoźnicy drogowi są dyskryminacyjnie uprzywilejowani.
O ile towarzystwa kolejowe płacą za korzystanie infrastruktury torowej, takie same opłaty powinny ciążyć na przewoźnikach drogowych. Z pieniędzy tych można dokonywać inwestycje nie obciążające budżet państwowy. Ale zdaniem Heinczingera, kolej jako ekologiczny przewoźnik powinna być nawet uprzywilejowana względem przewoźnika drogowego.