Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Budapeszt: Horrendalne wypłaty dla przywódców związkowych podważają społeczny charakter związku.

inforail
28.12.2006 17:19

Jak pisze prasa węgierska, na Węgrzech opłaca się zostać szefem któregoś z kolejowych związków zawodowych. Jeszcze w 2002 roku węgierskie koleje państwowe Magyar Államvasútak (MÁV) podpisały umowę ze związkami zawodowymi działającymi na terenie kolei. Według tej umowy, szefowie czterech największych, tak zwanych 'reprezentatywnych’ związków zawodowych działających na kolei, od stycznia 2003 roku otrzymują te same uposażenia miesięczne, co zastępca dyrektora generalnego oraz dyrektorzy departamentów dyrekcji generalnej MÁV oraz dyrekcji okręgowych, czyli 700-800 tysięcy forintów (10 –12 tysięcy złotych). Umowa ta dotyczy ogółem aż 62 szefów związkowych. Obecnie dziesięciu najwyższych szefów MÁV za wyjątkiem dyrektora generalnego, otrzymuje miesięcznie podstawową pensję w wysokości 1,2 milionów forintów (18 tysięcy złotych). Do tego dochodzi jeszcze stuprocentowa premia, samochód służbowy, telefon komórkowy oraz roczne ubezpieczenie na życie wartości pięciu milionów forintów (75 tysięcy złotych). W 2005 roku deficyt MÁV wyniósł 175 miliardów forintów (2,6 miliarda złotych).