Bruksela: Europarlament liberalizuje kolej
Od 2010 r. międzynarodowe przewozy pasażerskie powinny być otwarte na pełną konkurencję – zadecydował Parlament Europejski. Parlament Europejski przyjął w czwartek tzw. pakiet ustaw kolejowych. Zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami od 2010 r. np. niemiecka Deutsche Bahn mogłaby w Warszawie sprzedawać bilety na trasę Warszawa – Berlin w swoim pociągu, po swoich stawkach –dowiadujemy się z Gazety Wyborczej. Co więcej, DB mogłaby sprzedawać bilety także na trasę Warszawa – Poznań, pod warunkiem że przejazd odbywałby się jej pociągiem międzynarodowym Warszawa – Berlin. Eurodeputowani przyjęli też przepis, że w pociągach międzynarodowych pasażerom będzie przysługiwało odszkodowanie za znaczące spóźnienia z winy przewoźnika. Mowa jest np. o 25 proc. ceny biletu w przypadku opóźnienia o godzinę lub więcej. Europarlament wstrzymał się z pełną liberalizacją wszystkich przewozów pasażerskich, także na liniach wewnątrzkrajowych. Pełnej liberalizacji kolei sprzeciwiała się m.in. Austria, Belgia, Francja i Hiszpania. – Konsumentom powinno zależeć, żeby nasza wersja przepisów weszła w życie –komentuje Bogusław Liberadzki, eurodeputowany SLD i były minister transportu. – PKP nie powinna obawiać się tej propozycji, bo ma jeszcze trzy lata na przygotowania – dodaje. I przypomina, że od 1 stycznia w pełni zliberalizowany został rynek przewozów kolejowych towarowych (tzw. cargo), a przecież nikt nie mówi o upadku PKP Cargo. Nieoficjalnie wiadomo, że Deutsche Bahn już szkolą stu polskich maszynistów, by móc wysyłać swoje pociągi towarowe na polskie trasy.