Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

BiT City – kolej metropolitalna dla Bydgoszczy i Torunia

inforail
10.12.2005 12:03

Jest plan i są pieniądze

Władze Torunia i Bydgoszczy coraz bardziej stanowczo myślą o stworzeniu silnej metropolii opartej na  potencjałach obu miast. By ich plany można urzeczywistnić, konieczne jest stworzenie dogodnego i szybkiego systemu komunikacji. O planach budowy linii  szybkiej kolei, łączącej oba bieguny przyszłej bydgosko-toruńskiej aglomeracji, mówiono bardzo dużo w ciągu ostatnich dwóch lat. Zamierzenia nabrały realnych kształtów. Po dogłębnych analizach jest wreszcie konkretna koncepcja wykonania tego zadania. Inwestycja została już oficjalnie wpisana do 17 programu operacyjnego w Narodowym Planie Rozwoju na lata 2007-2013. Oznacza to, że przedsięwzięcie ma bardzo duże szanse realizacji w najbliższych latach. Cały projekt wpisuje się doskonale w oferowane naszemu krajowi środki pomocowe z Unii Europejskiej na rozwój szlaków komunikacyjnych. Można w ten sposób pozyskać większość z  600 milionów złotych, które – według ostrożnych szacunków – pochłonie budowa szlaku i infrastruktury kolejowej łączącej oba miasta. Urzędnicy – decydenci z Brukseli otrzymali już koncepcje rozwiązań. Jak powiedziano InfoBusowi w toruńskim ratuszu, proponowane rozwiązania zyskały wstępne zainteresowanie. Nic dziwnego. Wyprowadzanie ruchu kołowego na obrzeża miast to standard w większości  krajów Unii Europejskiej. Nie bez znaczenia jest też aspekt ekologiczny. Trasę Bydgoszcz – Toruń obsługiwać mają bowiem nowoczesne składy elektryczne w postaci szynobusów.   

Najlepsza wielka pętla

W realizacji inwestycji planuje się wykorzystać na wstępie istniejącą już po lewej stronie Wisły trasę kolejową na linii Bydgoszcz-Solec Kujawski. Po dobudowie kolejnych kilkudziesięciu kilometrów torów ma powstać szlak pozwalający na pokonanie 45 kilometrowego dystansu dzielącego Bydgoszcz z Toruniem  w 30 minut. Wybranie tego wariantu połączenia komunikacyjnego jako priorytetowego pozwoli na stosunkowo szybkie spięcie infrastrukturą  kolejową obu miast przy relatywnie mniejszych kosztach. W dalszym planie ma powstać zupełnie nowe połączenie obejmujące największą „sypialną” dzielnicę Bydgoszczy – Fordon i miejscowości Zławieś Wielka, Pędzewo i Przysiek. Druga nitka szlaku zlokalizowana będzie po drugiej – prawej stronie Wisły. W ten sposób przy pozyskaniu kolejnych środków na budowę możliwe będzie utworzenie komunikacyjnej pętli, która doskonale usprawni ruch pomiędzy oboma ośrodkami. – Chcemy doprowadzić do wybudowania torów po obu stronach Wisły. Tylko takie rozwiązanie, choć bardziej kosztochłonne, będzie spełniać zapotrzebowanie mieszkańców obu miast i miejscowości ościennych na szybkie i dogodne podróżowanie – mówi marszałek województwa Kujawsko-Pomorskiego Waldemar Achramowicz, który jest jednocześnie przewodniczącym rady powstającej metropolii bydgosko-toruńskiej. Szybka kolej po prawej stronie Wisły rzeczywiście byłaby na rękę mieszkańcom rosnących w zadziwiająco intensywnym tempie osiedli. Na trasie Bydgoszcz-Toruń jest ich kilkanaście. Biegnąca przez nie szybka kolej będzie niewątpliwie zachęcającą alternatywą dla ruchu kołowego na tym odcinku. Teoretycznie więc podróżnych nie powinno zabraknąć.
Do połączenia miast wielką pętlą kolejową z aprobatą podchodzą Polskie Linie Kolejowe. Dla firmy to szansa na reaktywacje części nie eksploatowanych odcinków infrastruktury i budowę nowej. – Każda szansa na rewitalizację naszej sieci jest godnym uwagi rozwiązaniem. Zatrzymanie jej degradacji to już sukces. Nowe połączenia to także możliwość zarabiania przez nas pieniędzy jako zarządcy sieci trakcyjnych – mówi  Zbigniew Wróblewski, dyrektor Polskich Linii Kolejowych w Toruniu.   

Na dokładkę „naziemne metro”

Mając na względzie rozładowanie komunikacyjnych korków w obrębie miasta Toruń nie poprzestał jedynie na koncepcjach rozwiązań problemów połączeń międzymiastowych. Panaceum na przestarzałą infrastrukturę drogową w centrum, zatłoczone drogi i generalnie ponad standardowe, więc uciążliwe natężenie ruchu ma być szybka kolej miejska. Do stworzenia sieci „naziemnego metra” Toruń zamierza wykorzystać dość rozwiniętą i w dużej mierze niewykorzystaną nić torów przebiegających przez miasto. W ten sposób z powodzeniem dojdzie do połączenia najważniejszych punktów grodu Kopernika z peryferyjnymi dzielnicami. Pomysłodawcy zapewniają, że przynajmniej w części uda się udrożnić komunikacyjne wąskie gardła, które tak przeszkadzają mieszkańcom i tym, którzy przez Toruń zmuszeni są przejeżdżać. Według szacunków, pierwsze oznaki rozluźnienia głównych arterii Torunia powinny być zauważalne już w 2008 roku. Zakończenie budowy sieci szybkich połączeń planowane jest na 2010 rok. – Wszystko zależy od pieniędzy. Także na ten projekt zamierzamy pozyskać środki z funduszy unijnych. Nasze warianty konkretnych rozwiązań już przedstawiliśmy gdzie trzeba i zostały bardzo wysoko ocenione – mówi InfoBusowi Bernard Kwiatkowski, szef wydziału inwestycji strategicznych toruńskiego Urzędu Miasta. Urzędnicy magistratu opierając się na szczegółowych planach sporządzonych przez fachowców zakładają cztery etapy realizacji przedsięwzięcia. Najdroższy ma kosztować około 160 milionów złotych. Tyle pieniędzy pochłonie wykopanie 300-metrowego tunelu pod ulicą Gagarina w okolicach Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i budowa trakcji. Blisko 75 milionów trzeba włożyć na wybudowanie 18 platform przystankowych oraz organizacje podmiotu, który będzie zarządzać toruńskim metrem. Jeszcze raz tyle na rozbudowę istniejącej sieci i budowę od podstaw czterech wiaduktów zapewniających ciągłość szlaków.  Pozostaje jeszcze zakup czterech nowoczesnych szynobusów za „jedyne” 39 milionów złotych. Pierwsze z nich kursować mają po istniejących już dziś, a nie wykorzystywanych torach łączących byłe zakłady chemiczne Polchem ze zlokalizowaną na Podgórzu ulicą Szubińską oraz po mającym powstać ciągu szyn między Dworcem Wschodnim a Polchemem. Czy plany przekute zostaną na realne rozwiązania, przekonamy się niebawem. Decyzje o przyznaniu unijnych środków na budowę być może będą znane już w przyszłym roku. Szansa, że będą one pozytywne dla Torunia wydaje się być duża. Województwo Kujawsko-Pomorskie doceniane jest przez unijnych urzędników w dziedzinie organizacji lokalnych przewozów pasażerskich nowoczesnymi środkami transportu. Ostatnio otrzymało 27-milionową dotację w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego „Transport” na  zakup kolejnych  szynobusów. Po szlakach kolejowych pod Bydgoszczą i Toruniem w ramach operacji zastępowania nieekonomicznych składów kolejowych kursuje codziennie sześć tych pojazdów. Do końca roku przybędą dwa kolejne. Do połowy przyszłego roku ich ilość ma wzrosnąć do 13 sztuk.  
foto: R. Frydrych