Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Białystok: Tiry na torach w gościnie u marszałka

inforail
08.08.2007 15:05

Hasło o przewozie zmory podlaskich dróg – tirów – koleją znają wszyscy mieszkańcy Podlaskiego. Dzięki wystawie w urzędzie marszałkowskim można się dokładnie dowiedzieć, o co w tym pomyśle chodzi. – Wszystko musi iść dwutorowo. Budowa obwodnic to nasz priorytet, ale musimy też szukać równoległych rozwiązań – mówi marszałek Dariusz Piontkowski, tłumacząc, dlaczego w siedzibie władz samorządowych zagościła taka wystawa. Jej autorem jest Instytut Spraw Obywatelskich, organizacja od 11 lat lansująca hasło 'Tiry na tory’.
– To oczywiście uproszczenie. Znacznie trafniejszym określeniem tego, o co zabiegamy, byłoby stwierdzenie 'towary na kolej’ – wyjaśniał Konrad Malec z instytutu, otwierając ekspozycję. Składa się na nią kilka czytelnych plansz przybliżających zalety promowania kolei w tranzycie towarów. I co najważniejsze – wady dotychczasowego rozwiązania. Te są dobrze znane mieszkańcom Podlaskiego: spaliny, wypadki i zniszczone drogi.
Malec powoływał się przy tym na przykład Szwajcarii, w której koleją przewożone jest 35 proc. wszelkich ładunków przemierzających ten kraj i która przepisy regulujące tę kwestię ma zapisane w konstytucji. Tyle że tam firmy tranzytowe płacą podatek za każdy kilometr przejechany przez kraj. Pieniądze uzyskane w ten sposób pozwalają na budowę odpowiedniej infrastruktury kolejowej. W Polsce koszty przewiezienia towarów tirem z racji braku odpowiednich podatków są najniższe w Europie. Koleją – najwyższe. W tej sytuacji tirów wciąż przybywa.
Malec odniósł się też do wyjątkowo drażliwej dla regionu kwestii – obwodnic.
– To rozwiązanie doraźne przypominające trochę przerzucanie śmieci do ogródka sąsiada. Oczywiście, że są one potrzebne, ale to nie jest lekarstwo na problemy – mówił. Realistycznie jednak przyznawał, że do realizacji głoszonego przez instytut hasła potrzebna jest zmiana długofalowej polityki transportowej państwa. A na to na razie się nie zanosi. W tym roku rząd przeznaczył na budowę terminalu umożliwiającego załadunek tirów na wagony kolejowe w Suwałkach 50 mln zł. PKP jednak zarzuciło ten pomysł, bo nie dysponuje odpowiednimi wagonami. W programie 'Infrastruktura i środowisko’, głównym źródle pieniędzy na modernizację transportu w Polsce w najbliższych latach, na linię kolejową z Warszawy na Litwę przez Suwałki i Augustów równoległą do 'ósemki’ nie przeznaczono ani złotówki.