Obradował Zarząd Związku Zawodowego Pracowników KM w Warszawie
Na dzień 26 maja 2006 roku wyznaczony został Walny Zjazd Pracowników Komunikacji Miejskiej w Warszawie. Warto zatem przybliżyć nieco działalność Organizacji i wskazać problemy, z jakimi boryka się ona na co dzień. A jest ich niestety coraz więcej. Termin Walnego Zjazdu wyznaczony został przez Zarząd Związku, obradujący 3 lutego b.r. Wówczas to, przyjęta została również ordynacja wyborcza. Przewiduje ona m.in. harmonogram zebrań sprawozdawczo-wyborczych poszczególnych Zarządów Oddziałowych ZZPKM poprzedzających zjazd, na których wyłonieni zostali delegaci na zjazd, jak również nowe Zarządy Oddziałowe. Walny Zjazd będzie ważnym wydarzeniem w życiu Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w Warszawie. Od ostatnich wyborów wiele się zmieniło. W MZA zlikwidowane zostały dwie zajezdnie (Inflancka i Chełmska), a co za tym idzie zniknęły dwie organizacje oddziałowe. Wielu działaczy zostało zmuszonych do przejścia do innych zakładów, inni przeszli na emeryturę bądź zmienili pracę. W niektórych Zarządach Oddziałowych działają przewodniczący p.o. Sytuacja ta wymaga zmian, dobrą okazją do unormowania takiego stanu rzeczy są przygotowania do Zjazdu oraz ordynacja wyborcza. Kolejnym zadaniem Walnego Zjazdu będzie wyznaczenie kierunków działania Związku na najbliższe lata. Zadanie to ważne o tyle, że od momentu ostatnich wyborów zmieniły się warunki funkcjonowania firm –MZA, TW i ZTM. Pociągnie to za sobą także konieczność wprowadzenia korekt do Statutu. Niektóre jego zapisy nie sprawdzają się bowiem w dzisiejszej rzeczywistości. Wszystkie te działania mają w konsekwencji doprowadzić do skierowania Związku na właściwe tory. W ciągu ostatnich tygodni odbywały się zebrania oddziałowe. To właśnie na nich związkowcy debatowali o problemach, które powinny zostać poruszone na Walnym Zjeździe. Spotkanie to będzie także dobrym momentem do podsumowań i wyciągnięcia wniosków.
Związek zawodowy –to organizacja, której podstawowym zadaniem jest obrona interesów pracowników i dbanie o jak najlepsze warunki pracy. O tym, że przed władzami Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w Warszawie stoi wiele zadań i kwestii do rozwiązania niech świadczą doświadczenia kierowców MZA z ostatniej zimy. Warunki ich pracy były bowiem dalekie od ideału (nota bene w lecie nie są wcale o wiele lepsze). Mimo, iż mamy już maj i temperatury za oknem są coraz wyższe, poniżej przedstawiamy pokrótce zimowy dzień warszawskiego kierowcy MZA. Jak powszechnie wiadomo ta pora roku to przede wszystkim niskie temperatury –mróz i opady śniegu. Co to oznacza dla pracownika firmy? Po przybyciu do zajezdni ma on niesamowite problemy z wyjazdem na trasę. „Zabawa”zaczyna się już na placu –autobus, jeżeli już odpali, a przypadki unieruchomienia pojazdów z powodu niskiej temperatury wcale nie są rzadkie (słabe akumulatory), ma kłopot z ruszeniem z miejsca postojowego. Koła kręcą się na zaśnieżonym placu. Jeżeli już pojazd drgnie –kierowca musi czekać w długiej kolejce, żeby wjechać na halę OC, celem ogrzania wozu, bądź zrobienia dolewek. W międzyczasie czekają go jeszcze zmagania z zamarzniętymi zaworami i nie otwierającymi się drzwiami. Potem jeszcze „wymiana zdań”z mistrzem i dyspozytorem ruchu na temat stanu technicznego pojazdu oraz czasu wyjazdu i można ruszać w miasto. A tu…sytuacja wcale nie wygląda lepiej. Nie odśnieżone ulice nie ułatwiają pracy. Śnieg zalegający w zatoczkach utrudnia ruszanie z przystanków. Temperatura przestrzeni pasażerskiej (szczególnie w starszych autobusach) nie jest zadowalająca. Do kogo pretensje mają pasażerowie? –oczywiście do kierowcy, że jest za zimno, że zima zaskoczyła drogowców…Latem wcale nie jest lepiej. Wszyscy, którzy choć trochę interesują się problemami stołecznej komunikacji wiedzą ile klimatyzowanych wozów wyjeżdża na stołeczne ulice. A stan techniczny pojazdów jest przecież taki sam i w zimie i w lecie. Dziurawe ulice, „kulturalni”kierowcy samochodów osobowych i „sympatyczni”nocni pasażerowi. Tak wyglądają warunki pracy warszawskiego kierowcy autobusu. Oczywiście powyższy tekst jest jak najbardziej tendencyjny, napisany bowiem na podstawie wypowiedzi jednego z pracowników MZA Warszawa. Ale taki właśnie miał być. W ten sposób chcieliśmy jednak pokazać przed jakimi zadaniami stają związki zawodowe i jak ogromną rolę mają do odegrania. Owszem, niektórzy mogą powiedzieć, że w latach chociażby 60-tych ubiegłego wieku nikt nie słyszał o klimatyzowanych autobusach a zimy były jeszcze surowsze niż obecnie. Inne też były czasy i odmienna sytuacja w kraju. Zabieganie o poprawę warunków pracy to właśnie zadanie Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w Warszawie. I nie piszemy tego wcale po to, aby zarzucić mu brak działań w tym zakresie, ale żeby pokazać jak trudne są to zadania. Podjecie jakichkolwiek kroków w tym celu wymaga bowiem negocjacji z kierownictwem firmy, dla którego kłopoty to, jak pisze anonimowy pracownik MZA, „statystyka i krótkotrwałe trudności sezonowe”.
Raz jeszcze warto wrócić do obrad Zarządu Związku. Przedstawione bowiem zostały tam zmiany, zdaniem niektórych, rewolucyjne. Po pierwsze wszystkie prace lakiernicze w MZA miałyby być wykonywane w jednym miejscu –poza zakładami, podobnie jak czynności tapicerskie. Wszystko to w celu zmaksymalizowania zadań na zewnątrz. Również większe naprawy starszych wozów zlecane mają być warsztatom zewnętrznym. To ma zagwarantować poświęcenie większej uwagi pojazdom nowym. Pojawi się także historyk wozu –czyli osoba śledząca eksploatację i naprawy poszczególnych autobusów. Po drugie zapowiedziano zmiany w OC. Wszystko to ma umożliwić redukcję zatrudnienia w pionach zaplecza i obsługi –w celu jej przeprowadzenia MZA przeprowadziło już nawet weryfikację przydatności poszczególnych pracowników. Zdaniem Zarządu Związku działania te były wykonane jednak za szybko i w sposób niejasny. Całości programu zwolnień w Spółce towarzyszy atmosfera niewiedzy –nie do końca wiadomo ile osób straci pracę i kto to będzie. Mimo to związki zawodowe nie poddają się i nadal walczą z Zarządem MZA o zmniejszenie liczby zwalnianych pracowników. Negocjacje te są tym bardziej trudne, że właścicielem firmy jest miasto. A to oznacza, że ci, którzy mają podjąć decyzje w przedstawianych tu kwestiach nie zawsze znają sytuację w Spółce. Następne wymówienia mają zostać wręczone w lipcu 2006 roku. Kolejnym punktem obrad była kwestia negocjacji płac z Zarządem TW. Zwrócono także uwagę na to, że Spółka nie przewiduje zwolnień.
W powyższym tekście wykorzystane zostały materiały Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w Warszawie.