Gdańsk: Bez pośpiechu do pasażera
Jak można dostać się do stolicy? W połowie pustym, drogim ekspresem lub jego zatłoczoną przez biznes wersją, czyli Intercity. Jak dzień długi, odjeżdżają niemal co godzinę. O połowę tańsze pociągi pospieszne i podstawiane przez spółkę Intercity tzw. TLK (Tanie Linie Kolejowe) kursują jedynie nocą i raz w południe. Ten ostatni przeżywa prawdziwe szturmy.
–Intercity jest firmą, która nie otrzymuje żadnych dotacji, musi więc sama pokrywać koszty uruchamiania swoich pociągów –informuje rzecznik spółki, Anna Rosiek. –Zgodnie z regułami biznesu, droższe pociągi wysyłamy, kiedy jest więcej chętnych do jazdy, tańsze zaś poza godzinami szczytu. To tak, jak w prime time w telewizji. Z wnioskiem o wprowadzenie większej liczby tańszych połączeń występował do PKP Pomorski Urząd Marszałkowski. Efektem są ponoć funkcjonujące obecnie połączenia TLK.
–Intercity więcej nam nie da. A my nie mamy żadnych uprawnień, by na nich naciskać –mówi Jakub Cichosz z Departamentu Gospodarki i Infrastruktury.
A co z pociągami pospiesznymi? Można się nimi dostać z Trójmiasta bezpośrednio i w dzień do Szczecina, Poznania, Łodzi, Krakowa, Wrocławia itd. Przedstawiciele PKP utrzymują, że w sprawie trasy Trójmiasto –Warszawa nie ma żadnej oficjalnej umowy, która dzieliłaby rynek i zabraniała PKP Przewozom Regionalnym podstawiania pociągów pospiesznych. Rzecznik tej spółki, Łukasz Kurpiewski twierdzi: –Nie mieliśmy dotąd sygnałów, że ktoś chciałby, aby nasze pociągi jeździły też w dzień. Jeśli taki wniosek, ze strony lokalnej społeczności, by się pojawił, to niewątpliwie poważnie byśmy go rozważyli.
Bilet na pociąg pospieszny jest najtańszy. Kosztuje 44,65 zł w drugiej klasie, podczas gdy za Intercity zapłacić trzeba 88,00 zł, za ekspres 80,00 zł, a za TLK 49,00 zł. W dodatku różnica w czasie podróży nie przekracza pół godziny. W odpowiedzi na naszą sugestię, pracownicy Urzędu Marszałkowskiego zobowiązali się w przyszłym tygodniu przedstawić PKP Przewozom Regionalnym propozycję uruchomienia nowych tańszych połączeń.