Zamknięcie linii tramwajowej 12 w Chorzowie – strzał w dziesiątkę czy bramka samobójcza?
Przyznanie Polsce organizacji mistrzostw Euro 2012 fetowane było jako przełomowy moment, snuto wiele planów modernizacji, których część publikowaliśmy na łamach InfoTram. Już wówczas było wiadomo, że część z planów jest nierealna, jednak nikt nawet w najśmielszych wyobrażeniach nie oczekiwał, że któreś z miast stojące wobec konieczności przewiezienia sporej rzeszy kibiców zdecyduje się na podcięcie gałęzi na której się siedzi poprzez likwidację jedynego wydajnego środka transportu jakim jest tramwaj. Niestety Polska to kraj wielu skrajności i znalazło się takie miasto jak Chorzów, które z niesamowitym zaparciem dąży do zamknięcia linii tramwajowej nr 12 łączącej Chorzów z Siemianowicami Śląskimi. Wszystko to wbrew sprzeciwowi tego drugiego miasta, które zostało podstawione przed faktem dokonanym.
Publiczna debata
Ponieważ temat likwidacji tej linii oraz szeregu innych budzi wielkie emocje, więc w dniu 28.11.2008 na antenie TV Silesia odbyła się publiczna debata na temat przyszłości tramwajów. W debacie prowadzonej przez Marka Nowaka wzięli udział Szczepan Wodniok –Dyrektor ds. technicznych w Tramwajach Śląskich, Krzysztof Drewniok –Naczelnik wydziału planowania KZK GOP, Ryszard Łukawski –Wice Prezydent miasta Sosnowiec, Jakub Jackiewicz – Klub Miłośników Transportu Miejskiego, Ryszard Piech –Dziennikarz z portalu Transinfo.pl oraz Jakub Halor –Ekonomista transportu z Wydziału Transportu Akademii Ekonomicznej. Debata odbywająca się na żywo miała na celu pokazanie przyszłości tramwajów w GOP, jednak już podczas wstępu okazało się, że aby dojść do jakiegoś porozumienia zebrana grupa osób powinna debatować przez pół dnia. Dodatkowo wielkim nieobecnym byli przedstawiciele Chorzowa, którzy nie uznali za stosowne uczestniczyć w tej debacie. W efekcie równowaga sił była bardzo zachwiana na korzyść zwolenników tramwajów, ponieważ prezydent Sosnowca zablokował już plany likwidacji linii 21,24 i 27, a przedstawiciel Tramwajów Śląskich zasłaniając się dobrem spółki jako przewoźnika odcinał się od jednoznacznej oceny kroku w postaci likwidacji kolejnych linii tramwajowych. Jedynie przedstawiciel KZK GOP przedstawił na czym polega trudna sytuacja KZK GOP i co prowadzi do decyzji o likwidacji linii tramwajowych. Wśród tych czynników znajdowały się zawirowania wokół cen paliw oraz odpływ kierowców co wymusiło zwiększenie stawek za obsługę linii autobusowych. Powodem do likwidacji linii ma być również obserwowany odpływ pasażerów od komunikacji zbiorowej.
Do tych argumentów wypadało się odnieść, stąd zostały przedstawione fakty z innych obszarów kraju oraz krajów ościennych, gdzie za zwiększającą się ceną paliw płynnych zwiększała się ilość pasażerów w transporcie zbiorowym. Niestety spadki w KZK GOP wykazują jednoznacznie, że obecna oferta jest daleka od oczekiwań rynku. Drugim ważnym argumentem jest fakt, że skoro obecnie występują braku wśród kierowców, to dlaczego dalej uzależniać się od tej grupy zawodowej likwidując tramwaje? Podczas gdy tramwaje są w stanie prowadzić Panie, to w autobusach (głównie z racji konieczności użycia dużych sił) zaledwie mała ilość kobiet może je prowadzić. Całość tych argumentów podsumował Jakub Halor, który przytoczył wyniki przewozów KZK GOP, gdzie gorsze wyniki od tramwajów linii 12 mają dublujące ją autobusy linii 664 i 665, które mimo tego nie znajdują się w puli do likwidacji.
Z racji braku czasu przedstawiciel KZK GOP stwierdził jedynie, że nie zgadza się z tymi argumentami, natomiast już na samym wstępie do dyskusji podkreślił, że likwidacja linii tramwajowej 12 jest już przesądzona. Według naszego nieoficjalnego informatora linia ta nie znajduje się w wykazie linii uruchamianych w 2009 roku, a likwidacja 12 była ponoć argumentem przetargowym ze strony Gliwic, które uzależniły pozostanie w KZK GOP od likwidacji właśnie tej trasy.
Wobec tej czarnej sytuacji bardzo pozytywnym było stanowisko prezydenta Sosnowca, który jasno powiedział, że uważa tramwaje za nowoczesny środek transportu, a układ torowisk w tym mieście jest bardzo dobry. Sosnowiec nadal chce przedłużyć linię tramwajową 15 oraz dokonać reorganizacji linii tak aby tworzyły wydajny środek transpoeru, jednak nie jest w stanie tej inwestycji sfinansować z budżetu miasta. Rozbudowa tej linii miała być częścią programu modernizacji sieci tramwajowej w GOP, który został wpisany na listę indykatywną, jednak w wyniku przetasowań nagle okazało się, że pieniądze pierwotnie przewidziane na przedłużenie linii zostały przekierowane na modernizację linii 15 na obszarze Katowic. W związku z tym Sosnowiec czuje się pokrzywdzony tym faktem.
W zasadzie najgorętsza dyskusja trwała poza anteną, jednak z racji ograniczenia czasowego na antenie rozmowa miała bardziej oficjalny, pokojowy charakter. Podczas trwania programu można było głosować za pomocą SMS, gdzie na pytanie: Czy uważasz, że transport tramwajowy jest lepszy niż autobusowy? pod koniec programu 70% telewidzów opowiedziało się za tramwajami, dając jasny sygnał czego tak naprawdę chcą mieszkańcy.
W kuluarach
Jak już zostało wcześniej wspomniane największa rozmowa odbyła się w kuluarach, gdzie można było usłyszeć wiele ciekawych argumentów. Oczywiście znaczna część odpowiedzi była z rodziny różnego rodzaju „niedasizmów”i generalnie zastanawiać się można jak to wszystko się jeszcze kręci. W zasadzie sytuację można odnieść do książki „Kto zjadł mój ser”. KZK GOP dochodzi tego kto zjadł ich ser (zabrał pasażerów) podczas gdy Tramwaje Śląskie krzyczą oddajcie sera (zwiększcie przewozy) jednak ich głosy są zagłuszane przez nietykalnych przewoźników autobusowych prezentujących podejście nie oddamy naszego sera (nie pozwolimy zmniejszyć naszych przewozów) a władze miast mówią, że nie ma więcej sera (pieniędzy) i trzeba dobrze rozdysponować ten co posiadamy. W efekcie pasażerowie będący serem (dający pieniądze) i jednocześnie szukający sera (mający potrzeby transportowe) szukają zaspokojenia swoich potrzeb w inny sposób, czym ilość sera dla KZK GOP ponownie maleje. Jest to błędne koło z którego wyjściem może być jedynie podnoszenie efektywności przewozów. Podczas debaty oraz zaraz po niej Jakub Halor wytłumaczył na czym polega to błędne koło. Myśli te zostały spisane w formie artykułu „Chorzów: 'Nie’ dla tramwaju 12 na Euro 2012”opublikowanego na łamach Wojewódzkiego Portalu Komunikacyjnego, którego wyrywki publikujemy poniżej i jednocześnie zachęcamy zainteresowanych do przeczytania całości.
„Niektórzy śląscy politycy często przypominają opinii publicznej, że komunikacja tramwajowa jest prawie dwa razy droższa w utrzymaniu od autobusowej. Zapewne z czystej niewiedzy przemilczają przy tym, że przychody z linii tramwajowej są dwukrotnie większe niż z linii autobusowej, zużycie energii przypadające na pojazd w ruchu niemal dwukrotnie niższe, a przy tym nie istnieje problem miejscowej emisji spalin. Koszt jednostkowy przewiezienia pasażera tramwajem jest tym samym z reguły niższy niż autobusem, w polskich miastach średnio o 10-30%, i to jeszcze przed rachunkiem kosztów zewnętrznych, czyli takich, które wynikają z negatywnego wpływu pojazdów na otoczenie… . Działalności tej towarzyszył postępujący demontaż systemu tramwajowego górnośląskiej aglomeracji, który stanowił na przestrzeni XX wieku ostoję lokalnego transportu, przewożąc ponad 50% jego pasażerów… . Dla przedsiębiorstwa transportowego oczywistym jest, że aby zmniejszyć jednostkowe koszty, trzeba zwiększać skalę przewozów. Zjawisko to szczególnie zaznacza się w szynowej trakcji elektrycznej, gdzie tylko 30% kosztu pracy przewozowej wynika z prowadzenia ruchu liniowego. Resztę stanowi narzut stałych kosztów administracyjnych, prowadzenia gospodarki remontowej i utrzymania infrastruktury. Ograniczenie pracy przewozowej powoduje, że koszty stałe muszą rozłożyć się na mniejszej liczbie tramwajów w ruchu, a ich jednostkowa eksploatacja staje się coraz droższa… . Niestety, wbrew tej logice w latach 2000–2006 KZK GOP ograniczył pracę przewozową śląskich tramwajów aż o 26%… . Spójna, choć niedostatecznie rozwinięta sieć utracić ma ważne równoleżnikowe połączenie, mające duże perspektywy rozwoju. Tym samym do likwidacji linii 12, na której ma podobno zyskać Chorzów, będą musiały dopłacić pozostałe gminy KZK GOP… .
W 2007 roku tramwaje w obszarze KZK GOP przewiozły 33% pasażerów, wykonując 20% ogółu zlecanej przewoźnikom pracy przewozowej. Wyraźnie potwierdza to tezę, że linie tramwajowe mają ponadprzeciętną przychodowość, którą szacować można na podstawie liczby przewożonych pasażerów. Należy podkreślić, że tak wyliczone przychody z funkcjonowania każdej linii tramwajowej pokrywały z mniejszym lub większym naddatkiem koszty zmienne jej utrzymania, nie ma zatem bezwzględnych podstaw ekonomicznych do zamykania którejś z nich…. . Na ponad 300 tras komunikacyjnych aglomeracji w rankingu popularności niepodzielnie królowały w ubiegłym roku linie tramwajowe, zajmując 10 pierwszych miejsc. Tramwaje przewoziły średnio 6,92, a autobusy średnio 3,75 pasażera na kilometr. Nawet najsłabsze linie tramwajowe zmieściły się w „pierwszej setce”. W rankingu efektywności wyrażonej średnim kosztem przejazdu pasażera linie autobusowe i tramwajowe były już „przemieszane”. Koszt ten w KZK GOP był zgodnie z krajowymi trendami niższy w komunikacji tramwajowej (0,94 zł) względem autobusowej (0,98 zł). Mowa tu o rachunku z najbardziej niekorzystnego dla komunikacji szynowej punktu widzenia … –faktyczny koszt przejazdu autobusem z punktu widzenia społeczności lokalnej można szacować na ponad 1,30 zł. Jeśli pomimo tych faktów zarząd KZK GOP usiłuje oszczędzić na zastępowaniu linii tramwajowych autobusami, zachowuje się jak ów stryjek, co zamienił siekierkę na kijek.
Koszt bezpośredni uruchomienia jednego kursu z Siemianowic do Chorzowa przez Tramwaje Śląskie można szacować na ok. 12 zł, KZK GOP zaś płacił za taki kurs ok. 40 zł. … Z jednego kursu korzystało średnio 28 pasażerów. … Gdyby tylko każdy pasażer tramwaju 12 w 2007 roku wrzucał motorniczemu do kapelusza 1,50 zł, a motorniczy oddawał zebrane pieniądze (28×1,50zł=42 zł) do KZK GOP, miasta nie musiałyby dopłacać ani grosza do funkcjonowania tej linii, a przynosiłaby ona organizatorowi stały zysk w wysokości 5%… . Pasażerów „dwunastki”mogłoby być więcej, gdyby nie linie autobusowe 663, 664, 665, które KZK GOP powołał do życia w latach 90-tych XX wieku. Zamiast uzupełniać ofertę linii tramwajowej, leciwe wehikuły wlokły się odtąd wzdłuż wydzielonego torowiska przejmując znaczną część jej dawnych pasażerów. … Zatłoczony autobus jest w obszarze GOP często mniej efektywny od tramwaju wiozącego kilkanaście osób. … Linii autobusowych, gdzie przewiezienie pasażera było droższe niż w „dwunastce”, KZK GOP finansował w roku 2007 około 80. To właśnie one wypełniają „strefę spadkową”rankingu efektywności –i nic nie zapowiada, by któreś z nich KZK GOP chciał likwidować w poszukiwaniu oszczędności…. „
Na zakończenie warto jeszcze raz podkreślić, że przytoczony fragment artykułu Jauba Halor zamieszczonego na łamach WPK przytacza jedynie najistotniejsze jego fragmenty, dlatego zachęcamy wszystkich do przeczytania całości. Dopiero wówczas może się okazać jak to naprawdę wygląda z opłacalnością tramwajów oraz czy władze Chorzowa zamykając tą linię nie strzelają sobie bramki samobójczej.