Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Komunikacja nie czeka na ustawę o metropoliach

infotrans
30.09.2008 14:12

Od 1 października nocna linia połączy Warszawę z Piasecznem, wkrótce dwie nowe 'siedemsetki’ wyruszą do Radzymina. Nie czekając na ustawę o metropoliach, kolejne miejscowości ściągają do siebie autobusy jeżdżące w barwach warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego – pisze Gazeta Wyborcza. – Dla nas to prestiż i niższe wydatki mieszkańców na dojazdy – podkreślają samorządowcy spod stolicy.
Jutro spełni się życzenie wielu mieszkańców Piaseczna: 35-tysięczne miasto zyska wreszcie nocne połączenie z Warszawą. W połowie października dwie podmiejskie 'siedemsetki’ dotrą ze stolicy do kilku miejscowości w gminie Radzymin, która w ten sposób jako 25. włączy się do aglomeracyjnego systemu komunikacji ze wspólną taryfą biletową. Następne może być Błonie, którego władze pertraktują właśnie z ZTM.
Burmistrz Piaseczna Józef Zalewski przyznaje, że komunikacyjna integracja ze stolicą wyprzedza szykowaną przez rząd ustawę o metropoliach. Jej współtwórca prof. Michał Kulesza zakładał wiosną, że nowe prawo powinno uporządkować podstawowe problemy dużych aglomeracji, a wśród nich właśnie transport. Prace nad ustawą jednak utknęły, a kolejne samorządy z okolic Warszawy nie chcą już dłużej czekać. W zeszłym roku komunikacja podmiejska ZTM objęła większość miejscowości w Nadarzynie (zmusiło to do wycofania się PKS-y), a niedawno – w Wiązownie.
– Nasi mieszkańcy też od dawna prosili o 'siedemsetki’. Chodzi o niższe koszty dojazdu do Warszawy. Tam uczy się albo pracuje wielu z nich – mówi wiceburmistrz Radzymina Andrzej Siarna. Dziś kupują osobne bilety – na linię prywatną lub PKS do stolicy i kolejne – na jazdę w obrębie Warszawy. Dzięki autobusom ZTM oszczędzą, bo bilet będzie jeden. Wkrótce do Nadmy pod Radzyminem ruszy z Targówka linia 740, a z Żerania FSO przez Nieporęt do Nowych Załubic – linia 734. Na tym nie koniec, bo wiosną 'siedemsetka’ ma połączyć Warszawę z samym Radzyminem. Władze miasta chcą wytyczyć zimą miejsce na pętlę przy nowym osiedlu z półtora tysiącem lokatorów. – Dla nas to prestiżowa sprawa. Kiedy miasto ma u siebie 'siedemsetkę’, zyskuje na atrakcyjności – uważa burmistrz Siarna.
Ma nadzieję, że zapowiadana ustawa o metropoliach ureguluje kwestie, które dziś są ustalane w dwustronnych negocjacjach między Warszawą a jej sąsiadami. Chodzi przede wszystkim o wysokość opłat za kursowanie autobusów. Teoretycznie ZTM mógłby zrezygnować ze wszystkich linii podmiejskich, bo jego jest obowiązkiem zapewnienie komunikacji tylko w obrębie stolicy. Jednak Warszawa też korzysta na utrzymywaniu 'siedemsetek’. Dzięki nim tysiące osób nie wjeżdżają do miasta samochodami, w dodatku ZTM na podmiejskich autobusach zwyczajnie zarabia. Po pierwsze, bilety w drugiej strefie są droższe od miejskich, po drugie – gminy je dotują. Np. Piaseczno za cztery kursy nocnej linii N83 (odjazdy co godzinę z Dworca Centralnego od 23.45) zapłaci 8,3 tys. zł miesięcznie.
W październiku ZTM dołoży dodatkowe kursy linii 727 ze stacji metra Wilanowska przez Piaseczno do Antoninowa w dni powszednie, a także linii 728 z Okęcia do Złotokłosu (po godz. 20). Żeby poprawić dojazd do szkół w Otwocku, zagęści rozkład linii 702 na terenie tego miasta. – Zastanawiamy się nad wprowadzeniem naszych biletów w autobusach prywatnych przewoźników – mówi rzecznik ZTM Igor Krajnow i podaje przykład Chotomowa. Dziś ta miejscowość ma linię, która łączy ją z centrum Warszawy okrężną drogą przez Legionowo. Według planu ZTM docierałaby szybciej, przez Jabłonnę, ale tylko do węzła przesiadkowego na obrzeżach centrum (np. Żerania FSO albo stacji metra Marymont). Przewoźnik byłby dotowany przez ZTM i władze Jabłonny, dostałby też żółte warszawskie kasowniki. Gdyby się to udało, mielibyśmy kolejny krok do komunikacji aglomeracyjnej.