Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Łódź: Autobus wlókł pasażerkę po jezdni!

infotram
14.05.2008 14:27

Autobus MPK linii ’95’ ruszył wczoraj o godz. 11.30 z przystanku na ul. Dąbrowskiego przy ul. Kilińskiego, ciągnąc po jezdni 24-letnią pasażerkę, której noga uwięzła w drzwiach.
W edług ustaleń policji, przegubowy ikarus przejechał w ten sposób aż 18 metrów (!), według kierowcy – tylko 5 m. To, że młoda kobieta trafiła do szpitala im. Jonschera tylko ze stłuczeniami i otarciami, można uznać za prawdziwy cud!
– Zrobiłyśmy z koleżanką zakupy w pobliskim sklepie i czekałyśmy na ’95’, żeby pojechać na Dąbrowę – relacjonuje poszkodowana w wypadku Magdalena Sygizman . – Kiedy wsiadałam, drzwi zacisnęły mi się na lewej nodze i autobus ruszył, wlokąc mnie plecami po asfalcie. Wyłam z bólu, koleżanka i pozostali pasażerowie krzyczeli, żeby kierowca zatrzymał autobus, inni ludzie biegli z przystanku i alarmowali, cukier, który miałam w reklamówce, sypał się, znacząc na jezdni ślad koszmarnego przejazdu. To skandal, że mogło do czegoś takiego dojść. Leczę się neurologicznie, mam grupę inwalidzką, a tu jeszcze musiałam przeżyć taki szok. Grube spodnie i czapka na szczęście ochroniły mnie przed poważniejszymi obrażeniami, ale co by się stało, gdybym tak uderzyła głową o słup czy jakąś inną przeszkodę? Aż strach pomyśleć!
42-letni mężczyzna, który prowadził ikarusa, kierowcą autobusu jest od niedawna, wcześniej przez 14 lat pracował w MPK jako motorniczy. Był trzeźwy.
– Stwierdził, że nie zauważył pasażerki w lusterku – informuje sierż. sztab. Jacek Szymczak z łódzkiej drogówki. – Szczegóły wypadku zbada policja i prokuratura.
– Również nasza firma przeprowadzi postępowanie wyjaśniające – zapowiada Marcin Małek z zespołu prasowego MPK. – Autobus był sprawny technicznie, co sprawdziła policja, nim pozwoliła skierować go z powrotem na trasę. Działał brzęczyk sygnalizujący, że nie należy już wsiadać. Według relacji kierowcy, poszkodowana pasażerka musiała dobiec do autobusu, gdy drzwi już się zamykały, dlatego jej nie dostrzegł i ruszył.
Większość spośród 404 autobusów łódzkiego MPK ma tzw. rewersy, dzięki którym drzwi otwierają się ponownie, jeśli napotkają na jakąkolwiek przeszkodę. Jednak 62 najstarsze ikarusy są ich pozbawione. Zabezpieczeń nie było również w przegubowcu linii ’95’, w którym doszło do wczorajszego wy padku.