Gdańsk: O włos od tragedii
Tramwaj linii nr 2 wjechał w bok autobusu wiozącego klientów hipermarketu Auchan. Siedem osób zostało rannych, w tym trzy poważnie, ale niewiele brakowało, by były ofiary śmiertelne. Do wypadku doszło tuż przed godz. 15 na ruchliwym skrzyżowaniu ul. Chłopskiej i Jagiellońskiej. Ze wstępnych ustaleń policji i zeznań świadków wynika, że po zapaleniu się zielonego światła dla jadących ul. Chłopską równocześnie ruszyły tramwaj linii 2 w kierunku Centrum i z naprzeciwka autobus linii hipermarketowej 812, którego kierowca próbował zawrócić na skrzyżowaniu tuż przed jadącym tramwajem. Gdy autobus wjechał na torowisko, na hamowanie tramwaju było za późno – doszło do zderzenia. Tramwaj wbił się w bok autobusu na wysokości środkowych drzwi, rozdzierając jego podłogę na głębokość metra. Uderzenie tramwaju było tak silne, że przeciągnął wóz kilka metrów po pasie zieleni, wyrywając po drodze znak drogowy.
– Gdyby ktoś siedział w autobusie w miejscu uderzenia tramwaju, nie byłoby co z niego zbierać – mówi jeden ze świadków zderzenia.
– Przyczyny wypadku są badane – mówi Janusz Staniszewski, szef pomorskiej drogówki.
– Cztery osoby doznały powierzchownych obrażeń, trzy są ciężej ranne. Lekarze zapewniają, że życie żadnego z rannych nie jest w niebezpieczeństwie – mówi rzecznik prasowy Pomorskiej Straży Pożarnej Tadeusz Konkol.
Poszkodowanych odwieziono do szpitali Akademii Medycznej i Marynarki Wojennej.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że powodem wypadku mogło być oślepienie kierowcy autobusu przez słońce, przez co nie zauważył nadjeżdżającego tramwaju. Sam tramwaj zbytnio nie ucierpiał. Lekko wgnieciona została kabina oraz szyby z przodu pojazdu. Po wstawieniu na tory, o własnych siłach odjechał do zajezdni.
Wypadek mocno utrudnił życie pasażerom komunikacji miejskiej w tym rejonie. Tramwaje linii 2, 4 i 8 kończyły bieg na pętli na Zaspie, a linia 12 w Jelitkowie. Na szczęście na miejscu dość szybko pojawiły się zastępcze autobusy. Sytuacja zaczęła wracać do normy po godz. 16, gdy strażacy specjalnym dźwigiem ściągnęli autobus ze skrzyżowania. Problemy mieli także kierowcy – na ul. Chłopskiej podczas akcji ratunkowej w obu kierunkach tworzyły się korki.