Słupsk: Jak wam sie nie podoba, nie pojedziecie wcale
Kolej ani myśli umożliwić podróżnym wsiadanie w Słupsku do pociągu jadącego do Berlina. Mogą nim dojechać tylko do Szczecina. Co więcej w przyszłym roku w ogóle zlikwiduje postój składu na stacji Słupsk. Pociąg tylko przemknie przez nasze miasto. O absurdalnej decyzji kolei, która nie pozwala podróżnym wsiąść w Słupsku na pociąg do Berlina pomimo, że się on tu zatrzymuje, pisaliśmy w piątek. Pasażerowie, którzy chcieliby nim pojechać do stolicy Niemiec odsyłani aż do Wejherowa. PKP tłumaczy to umową jaką zawarły z niemiecką koleją Deutsche Bahn. – Ponieważ jest to pociąg w tak zwanej strefie nocnej, objęty całkowitą rezerwacją miejsc, zgodnie z umową ostatnią stacją dla wsiadających jest właśnie Wejherowo – mówi Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne. Ze względu na ciszę nocną, Słupsk jako stacja nie jest dopuszczony w naszym systemie rezerwacyjnym ani do wsiadania ani do wysiadania – dodaje Magdalena Schwegmann z Deutsche Bahn AutoZug. Dotyczy to jednak tylko niemieckich wagonów, które jadą bezpośrednio do Berlina. Do wagonów polskich podróżni w Słupsku mogą wsiadać, ale te jadą tylko do Szczecina. – Trzeba położyć kres tej absurdalnej sytuacji – mówi Robert Strąk, poseł LPR – Moje biuro już pracuje nad odpowiednim pismem do PKP w tej sprawie. Informacja o tym, że o godzinie 1.30 pociąg do Berlina odjeżdża ze Słupska jednak widnieje na kolejowych rozkładach jazdy. Również niemieckich, np. na dworcu we Frankfurcie. – To dlatego, że wystąpił błąd w systemie informacyjnym – usłyszeliśmy zarówno w PKP PR jak i DB. Obaj przewoźnicy nawet nie biorą pod uwagę umożliwienia podróżnym wsiadania do pociągu w Słupsku. Choć jak się okazuje nie jest to wcale niemożliwe. – Jeśli chodzi o podróż dla dziennikarzy, gdyby chodziło o dobre imię obu kolei, możemy się na taką akcję zgodzić – oznajmia Schwegmann z DB. Takie podejście do sprawy to kpina z pasażerów. Tak samo jak rozwiązanie, które proponuje PKP: – Popełniliśmy błąd łącząc ten pociąg z krajowym składem i stąd to całe zamieszanie – mówi Lech Romanowski, szef regionalnego oddziału PKP Przewozy Regionalne w Gdyni. – Dlatego w przyszłym roku pociąg do Berlina w ogóle w Słupsku nie będzie się zatrzymywał – zapowiada.