Warszawa: Nowe tramwaje pojadą starymi torami
Sztandarowe przedsięwzięcie Tramwajów Warszawskich jest zagrożone. Remont torowiska ma kosztować 25 mln zł więcej, niż zakładała firma. Kompleksowa modernizacja trasy tramwajowej pomiędzy pętlą Banacha a Gocławkiem to najważniejsza inwestycja tramwajarzy. Niestety, najistotniejszy jej element, czyli przebudowa torów w Alejach Jerozolimskich, może przesunąć się nawet o rok. Po nowych torach jesienią miały pomknąć nowiutkie, niskopodłogowe składy. Tramwaje Warszawskie mają jednak kłopot, bo do ogłoszonego przetargu na remont torowiska stanęła tylko jedna firma, która w dodatku zażądała 82 mln zł. Tymczasem tramwajarze mają na ten cel przeznaczone 57 mln zł. Teraz komisja przetargowa zastanawia się, co zrobić –może negocjować cenę, podpisać umowę lub unieważnić przetarg i ogłosić nowy. Decyzja jest trudna, bo kwota jest dużo większa, niż planowano, a z drugiej strony unieważnienie przetargu oznacza, że remontu w tym roku nie będzie. Podobna sytuacja już miała miejsce w zeszłym roku –nieudany przetarg nie został powtórzony, bo miejski inżynier ruchu zgadzał się na prace budowlane w Alejach Jerozolimskich tylko w wakacje, kiedy jest mniejszy ruch, i zabrakło czasu na powtórne postępowanie. –Podtrzymuję swoją decyzję, zgoda na takie roboty jest tylko na miesiące wakacyjne, ale dopuszczam rozszerzenie na czerwiec i wrzesień –mówi Janusz Galas, miejski inżynier ruchu. Konsekwencją opóźnienia może być także utrata dofinansowania z Unii Europejskiej –budżet unijny pokryje niemal połowę z ok. 250 mln zł. TW muszą rozliczyć całą inwestycję do końca października. –Złożyliśmy wniosek do marszałka województwa z prośbą o przedłużenie tego terminu –mówi Wojciech Szydłowski, rzecznik TW. –Komisja przetargowa natomiast podejmie decyzję na początku przyszłego tygodnia.