Namysłów: Zaskarżą kolej u ministra
Mieszkańcy mają już dość nieustannych opóźnień pociągów na linii Kluczbork -Namysłów. PKP się tłumaczą, że na trasie trwa remont. Chodzi o linię w kierunku Wrocławia. W piątek pociąg, który z Namysłowa ma odjazd o godz. 17.15, przyjechał z 12-minutowym opóźnieniem. – Dobrze, że tylko tyle. Przeważnie przyjeżdża 20, a nawet 25 minut po czasie – komentuje Alicja Lasoń, studentka, która jeździ z Namysłowa do Wrocławia, a potem do Jeleniej Góry. – I jak tu zdążyć na inny pociąg, kiedy nawet lokalne składy jeżdżą jak chcą? Pociągi regularnie spóźniają się od grudnia. Kolej wciąż tłumaczy się tak samo – remontem na linii Częstochowa-Lubliniec. – Musimy opóźniać lokalne pociągi, by zapewnić normalny przejazd tym, którzy jazdą np. z Częstochowy. Problemy skończą wraz z remontem. Może za miesiąc – mówi Jerzy Machnicki, wicedyrektor opolskiego Zakładu Przewozów Pasażerskich PKP. Pasażerowie: – Kolej ma nas w nosie, bo nawet nie ma ogłoszeń o utrudnieniach w ruchu.