Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Za tydzień strajk w MPK Rzeszów. Autobusy zostaną w zajezdni

infotrans
07.10.2022 14:00
0 Komentarzy

6 października odbyły się rozmowy „ostatniej szansy” związkowców z przedstawicielami rzeszowskiego Urzędu Miasta, MPK i ZTM.

O wadze problemu świadczył skład czwartkowego spotkania. Wzięli w nim udział m.in. prezydent miasta – Konrad Fijołek, prezes MPK Rzeszów – Marek Filip, szefowa Rady Nadzorczej MPK – Teresa Kubas-Hul oraz dyrektorka Zarządu Transportu Miejskiego – Anna Kowalska. Stronę związkową reprezentowali liderzy czterech zakładowych związków zawodowych: „Solidarności”, kierowców, administracji i pracowników MPK.

Czego oczekują związkowcy?

Związkowcy przystąpili do rozmów z głównym postulatem podniesienia ich pensji od września o 500 zł netto. Do tego pojawiło się żądanie zwiększania o co najmniej 2 zł stawki za wzkm, którą ZTM płaci MPK za wykonane usługi. Wynosi ona aktualnie 8, 90 zł. Według związkowców jest ona niewystarczająca i ma być ich zdaniem jedną z najniższych w kraju.

-„Prezydent podtrzymał propozycję podwyżki, jaką daje nam prezes MPK od października, z dodatkową jednorazową kwotą 500 tys. zł do podziału dla wszystkich pracowników. Nie zgodziliśmy się na to – przedstawił wynik spotkania Michał Białogłowski z NSZZ Solidarność MPK. – My chcemy 500 zł netto do podstawowej pensji i później naliczać pochodne do niej, a pracodawca daje nam 500 zł do pensji brutto, co spowoduje spadek stawki godzinowej kierowców z 2,94 zł do 1,87 zł. Pan prezydent dorzucając kwotę 500 tys. chciał zrekompensować brak podwyżki od września, jak tego chcieliśmy. Kwota ta po podziale na każdego pracownika dałaby jednorazowo 455 zł netto.”

Ostatecznie związkowcy nie doszli do porozumienia z zarządem MPK Rzeszów i wyznaczyli datę strajku – piątek, 14 października. Będzie on całodzienny. Dodajmy, że w tym dniu przypada Dzień Komisji Edukacji i część zajęć szkolnych może być odwołana. W ten sposób związkowcy chcą zminimalizować, jak mówią, skutki strajku dla uczniów i nauczycieli, by jak najmniej osób było nim poszkodowanych.

Jeśli piątkowy protest nie przyniesie skutku, kolejny zostanie zorganizowany w poniedziałek 17 października. W tych dniach na linie może nie wyjechać większość rzeszowskich autobusów, co może oznaczać komunikacyjny paraliż miasta. Dodajmy, że wcześniej w tej sprawie przeprowadzono referendum strajkowe, w którym załoga opowiedziała się za akcją protestacyjną.

Fot. Grzegorz Bukała/ UM Rzeszowa

Zdaniem miasta

Związkowcy podkreślają, że są cały czas gotowi do merytorycznych rozmów. Co na to miasto?

-„Spotkałem się dzisiaj po raz trzeci z przedstawicielami związków zawodowych Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Po raz kolejny przedstawiłem trudną sytuację ekonomiczną miasta oraz dziewięć działań jakie wprowadziłem, aby poprawić sytuację w MPK. Wśród nich znalazły się m.in. dofinansowanie przez miasto w kwocie 6,5 miliona złotych oraz podarowanie spółce 20 miejskich autobusów, aby poprawić jej sytuację finansową. Poza wcześniej proponowanymi podwyżkami, które nie zyskały akceptacji, zaproponowałem dodatkowe, jednorazowe 500 tysięcy złotych do podziału wśród pracowników. Teraz pozostaje nam tylko czekanie dobrą wolę związkowców i racjonalne podejście do tematu – powiedział prezydent miasta – Konrad Fijołek

Komentarze