Z ITD do rządu: Alvin Gajadhur na czele Ministerstwa Infrastruktury
27 listopada o godz. 16.30 w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego prezydent Andrzej Duda dokonał zaprzysiężenia nowego rządu Mateusza Morawieckiego.
Jak przekazał PAP rzecznik rządu Piotr Müller, „premier Mateusz Morawiecki skierował do Prezydenta RP Andrzeja Dudy wniosek o powołanie nowej Rady Ministrów. Zgodnie z zapowiedzią w jego skład weszły zarówno osoby, które do tej pory nie pełniły funkcji politycznych, jak i politycy specjalizujący w swoich obszarach”. Wskazał ponadto, że w składzie nowego rządu ponad połowę stanowią kobiety.
Z ITD do rządu
Kilka stanowisk – w porównaniu z poprzednim rządem Mateusza Morawieckiego – zostanie utrzymanych. M.in. na czele Ministerstwa Obrony Narodowej pozostanie Mariusz Błaszczak.
Marlena Maląg będzie natomiast szefową Ministerstwa Rozwoju i Technologii.
Szefową Ministerstwa Aktywów Państwowych zostanie Marzena Małek, która od 2022 r. była dyrektor generalną w MAP.
Resortem finansów pokieruje Andrzej Kosztowniak, który był przewodniczącym Komisji Finansów Publicznych w poprzedniej kadencji Sejmu, a Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak, która w latach 2019-2020 już stała na czele resortu.
Dotychczasowa pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Anna Łukaszewska-Trzeciakowska stanie na czele Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Natomiast najważniejsza dla nas informacja jest taka, że szefem resortu infrastruktury będzie Alvin Gajadhur, który od 2017 r. pełnił funkcję Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
Dr inż. Alvin Gajadhur (ur. 1973 r.) od 2002 r. pełnił służbę w ramach Inspekcji Transportu Drogowego. W latach 2002 – 2016 był rzecznikiem prasowym tej instytucji.
Z dniem 6 stycznia 2016 premier Beata Szydło powierzyła mu pełnienie obowiązków Głównego Inspektora Transportu Drogowego, zaś 7 kwietnia 2017 r. został Głównym Inspektorem Transportu Drogowego. W latach 2007 – 2012 był również doradcą Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego. Jest doktorem nauk chemicznych, ukończył kierunek Technologia Chemiczna na Wydziale Chemicznym Politechniki Warszawskiej oraz Zarządzanie i Marketing na Wydziale Inżynierii Produkcji. Wykładowca akademicki oraz prowadzący licznych programów edukacyjnych w zakresie transportu drogowego, bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz marketingu i PR.
8 lat temu
W tym samym dniu – 27 listopada – dotychczasowy minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk przedstawił działalność Ministerstwa Infrastruktury od 2015 r. oraz nakreślił perspektywę na kolejne lata.
– W 2015 r. mieliśmy za sobą rok, w którym polska kolej przewiozła zaledwie 269 mln pasażerów. Był to piąty najgorszy wynik w całej historii pomiarów. Polska sieć kolejowa się kurczyła, a w planach była dalsza likwidacja linii kolejowych, nazywana „optymalizacją” – powiedział minister A. Adamczyk.
W tym kontekście przypomniał słowa ówczesnego prezesa spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, który na posiedzeniu Sejmowej Komisji Infrastruktury 4 grudnia 2012 r. mówił m.in: „Zajęliśmy się 7 tys. km linii kolejowych, które są po prostu nierentowne albo bardzo nierentowne dla zarządcy infrastruktury. (…) W ramach tej selekcji rzeczywiście określiliśmy ok. 3 tys. km linii kolejowych, których nie chcielibyśmy z przyczyn ekonomicznych, ale również tych ważnych społeczno–gospodarczych oferować do kolejnej oferty w kolejnym rozkładzie jazdy. (…) Dla wielu odcinków linii kolejowych istnieje pełna alternatywa w postaci sieci autobusów czy małych busów w mniejszej cenie niż oferuje to przewoźnik kolejowy.”
– Takie było wówczas podejście do rozwoju kolei: spółki stwierdzały, że nie ma sensu utrzymywać linii kolejowych, ponieważ istnieje możliwość przejazdu autobusem – skonstatował minister.
Szef resortu infrastruktury stwierdził, że aby odwrócić ten niekorzystny obraz potrzebna była silna determinacja zarówno urzędników, jak i samych kolejarzy. Działania zmierzające do rozwoju kolei oparto na trzech filarach: dbałości o infrastrukturę i systemy bezpieczeństwa, modernizację i budowę dworców oraz strategię taborową.
Andrzej Adamczyk przypomniał także praktykę likwidowania linii kolejowych.
wykluczenie komunikacyjne
– IX kadencja Sejmu, czyli 2019–2023 była pierwszą w historii wolnej Polski, podczas której nie zlikwidowano ani jednego kilometra linii kolejowej. Ten stan należy utrzymać w kolejnych latach – powiedział minister.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury odpowiedzialny za sprawy kolei oraz Pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu Andrzej Bittel zwrócił uwagę, że w ostatnich latach znacząco zwiększyła się dostępność kolei w każdym regionie naszego kraju.
— Dzisiaj pociągi dalekobieżne obsługują pasażerów w ponad 60 powiatach więcej niż 8 lat temu. Polska kolej bije rekordy popularności. PKP Intercity przed końcem listopada przewiozła już więcej pasażerów w 2023 r. niż w całym roku poprzednim — powiedział A. Bittel.
Ministrowie przypomnieli, że przywrócone zostały połączenia kolejowe do takich miast jak Radzyń Podlaski, Rypin, Lubin czy Końskie. Zwrócili uwagę, że w kolejnych latach lista miast z dostępem do kolei będzie się nadal wydłużać dzięki programowi Kolej Plus.
Ważnym instrumentem walki z wykluczeniem komunikacyjnym w polskich regionach jest Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych. Dzięki niemu samorządy otrzymują konkretne wsparcie, dzięki któremu już ok. 1,5 mln osób więcej jest włączonych do systemu autobusowego transportu zbiorowego w porównaniu z rokiem 2015.
Imponujące tempo
— Budujemy spójną sieć drogową. Połączyliśmy Wrocław z Poznaniem, Szczecin z Koszalinem, Warszawę z Białymstokiem, Lublin z Rzeszowem, Łomżę z Suwałkami, Łódź z Częstochową. Kolejne odcinki dróg są w budowie i przygotowaniu — powiedział minister A. Adamczyk.
Wiceminister Rafał Weber przypomniał, że obecnie toczą się inwestycje, które będą skutkowały oddaniem do ruchu kolejnych kilometrów dróg krajowych.
— W najbliższych trzech latach powinny zostać zakończone inwestycje o łącznej długości ponad 1000 km. Jestem przekonany, że nikt tych inwestycji nie zatrzyma — podkreślił wiceminister.
Docelowo, na przełomie lat 20. i 30. XXI wieku Polska powinna dysponować pełną, spójną siecią drogową składającą się z ponad 8 tys. km dróg szybkiego ruchu.
Rozbudowa polskiej sieci drogowej polega jednak nie tylko na inwestowaniu w drogi krajowe, ale także na wspieraniu samorządów w dziele budowy i odbudowy dróg lokalnych. Znakomita większość ruchu samochodowego w Polsce generowana jest właśnie przez te drogi.
— W ciągu ostatnich 8 lat dzięki rządowemu wsparciu samorządy były w stanie objąć inwestycjami ponad 25 tys. km dróg gminnych i powiatowych — powiedział Rafał Weber. Przypomniał przy tym, że samorządowcy są zgodni, że nigdy wcześniej takiej skali wsparcia dla dróg lokalnych ze strony państwa nie było.
Polskie drogi
Minister infrastruktury przypomniał, że inwestycje są jednym z filarów działań zmierzających do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Drugim są zmiany w prawie, trzecim zaś – edukacja. Wskazano następnie, że dotychczasowe działania przynoszą efekty.
— Otrzymaliśmy nagrodę Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego za to, że w 2022 r. poziom bezpieczeństwa na naszych drogach rósł najszybciej spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej — przypomniał R. Weber.
— To wielkie zobowiązanie na przyszłość. Dzisiaj osób zabitych i rannych w wypadkach drogowych jest znacznie mniej niż w poprzednich latach, jednak każda jedna taka sytuacja jest o jedną sytuacją za dużo. Dlatego nie należy ustawać w wysiłkach zmierzających do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach — dodał.
Ostatnie 8 lat to dynamiczny wzrost inwestycji w polskich portach, które przyczyniły się do wielkiego, skokowego wzrostu wpływów budżetowych z tytułu ceł i podatku VAT.
— Do 2015 roku Polska była odwrócona od morza plecami i nie wykorzystywała tego potencjału, jaki płynie z długiej linii brzegowej. Zmieniliśmy to, co przyniosło znakomite rezultaty — powiedział minister A. Adamczyk.
Wiceminister infrastruktury, Pełnomocnik rządu ds. gospodarki wodą oraz inwestycji w gospodarce morskiej i wodnej Marek Gróbarczyk przedstawił dokładne wyliczenia.
— Dzisiaj z tytułu cła, podatku VAT i akcyzy naliczonych w morskich oddziałach granicznych wpływa do polskiego budżetu ponad 3 razy więcej środków niż 8 lat temu. To pokazuje wyraźnie, że opłaca się inwestować. Zwrot z tych inwestycji jest bardzo szybki — powiedział M. Gróbarczyk.
Wiceminister przypomniał także o rozpoczętych i częściowo zakończonych projektach wzmacniających ochronę przeciwpowodziową.
— Wcześniej bardzo często bywało tak, że o zagrożeniu przeciwpowodziowym rząd przypominał sobie w sytuacjach kryzysowych. Zmiana ostatnich lat polega m.in. na tym, że systematycznie realizujemy inwestycje zwiększające bezpieczeństwo naszych Rodaków — podkreślił wiceminister Gróbarczyk. Przypomniał, że Wody Polskie zaopatrzyły się w lodołamacze, które wyprodukowały polskie stocznie. Dzięki nim istnieje możliwość szybszego reagowania na zagrożenie spowodowane spiętrzeniami zamarzniętej wody.
M. Gróbarczyk odniósł się także do inwestycji prowadzonych w ramach programu pod umowną nazwą „Stop suszy”. Dzięki realizacji tego programu wieloletniego powstanie m.in. 21 zbiorników wodnych w tym tak kluczowe inwestycje jak: zbiornik Wielowieś Klasztorna na rzece Prośnie, zbiornika Kąty-Myscowa na rzece Wisłoce, zbiornik Kotlarnia na rzece Bierawce, zbiornik Kamieniec Ząbkowicki na rzece Nysie Kłodzkiej, zbiornik Bzin na rzece Kamiennej.
Nie znamy nazwisk, znamy obowiązki
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk nakreśliwszy perspektywę przyszłych działań w obszarze infrastruktury przypomniał, że niezależnie od tego, kto będzie za ten dział administracji rządowej odpowiadał, jego cele i obowiązki są jasno sprecyzowane.
— Nikt z nas nie wie, kto będzie ministrem infrastruktury na przełomie lat 20. i 30. XXI wieku. Już dzisiaj jednak wiemy, jaki będzie jego obowiązek. Jest to dokończenie realizacji programów wieloletnich rozpoczętych w ostatnim czasie oraz dbanie o rozwój polskiej infrastruktury w każdym regionie kraju –— zakończył A. Adamczyk.
Komentarze