Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

UZP: Bez protestów po przegranym przetargu

infotrans
10.12.2009 13:18
0 Komentarzy

W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął nowelizację ustawy o zamówieniach publicznych, znoszącą możliwość składania protestów od przegranych przetargów. Pomysł likwidacji możliwości składania protestu wziął się przede wszystkim z małej skuteczności rozstrzygania tej formy odwoławczej.
Praktyka pokazała, że skuteczność protestów jest niewielka, bo zamawiający niechętnie przyznają się do naruszenia przepisów. W efekcie – zdaniem autorów nowelizacji – niemożliwa była obiektywna i prawidłowa ocena zgodności postępowania z przepisami ustawy, a samo postępowanie ulegało niepotrzebnemu wydłużaniu. Skutek przynosi dopiero odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO).
Zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich rezygnacja z tej formy odwołania zdecydowanie przyspieszy inwestycje i wyeliminuje praktykę wnoszenia bezpodstawnych protestów. Z drugiej jednak strony zarówno zamawiający jak i wykonawcy stracą prosty instrument, który pozwala reagować na oczywiste błędy w specyfikacji istotnych warunków zamówienia albo w rozstrzygnięciu przetargu. KPP zwraca uwagę, że wniesienie odwołania bezpośrednio do KIO, który stanie się pierwszym środkiem odwoławczym, wiąże się z koniecznością uiszczenia wpisu. Zdaniem Konfederacji może to doprowadzić do sytuacji, w której mali przedsiębiorcy pozbawieni będą możliwości skorzystania z przysługujących im środków ochrony prawnej z powodu dość wysokich kosztów odwołania. Zdaniem KPP niewątpliwie cenne są zmiany przepisów ustawy o zamówieniach publicznych, które powodują przyspieszenie postępowania.
Konfederacja podkreśla jednak stanowczo, że należałoby znacznie obniżyć wysokość kosztów wpisów, zwłaszcza że odwołanie do KIO ma być pierwszym i podstawowym środkiem ochrony wykonawców. Zdaniem KPP nie można ograniczać konkurencji i eliminować już na wstępie potencjalnej grupy wykonawców.

Komentarze