Radom: Podsumowanie Dnia bez Samochodu 2012
Setki osób uczestniczyły 22 września 2012 roku w festynie z okazji Dnia bez Samochodu, który MZDIK Radom zorganizował na placu Jagiellońskim w Radomiu. Nawet siąpiący czasami deszcz nie zniechęcił radomian do wspólnej zabawy. W tym roku europejska akcja odbywała się pod hasłem: 'Zostań ekojeźdźcem! Oszczędź na paliwie tysiąc złotych rocznie!’. Atrakcji było co niemiara, lecz marzeniem prawie każdego uczestnika festynu znowu była sentymentalna przejażdżka zabytkowym Jelczem-ogórkiem. W tym roku warszawski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej udostępnił nam trochę inny model autobusu niż podczas poprzedniej edycji Dnia bez Samochodu. Do Radomia przyjechał Jelcz 043 (wersja międzymiastowa), mogący zabrać każdym kursem prawie 50 osób (na miejscach siedzących, w tym na rozkładanych fotelach w przejściu). Warunkiem wejścia do pojazdu było odebranie na naszym stoisku darmowego biletu, który był potem kasowany oryginalnymi konduktorskimi szczypcami przez obsługę autobusu. Chociaż w tym roku przewieźliśmy ogórkiem około 300 osób, to i tak część radomian odeszła z kwitkiem, ponieważ zabrakło dla nich miejsc. Być może w przyszłym roku uda się sprowadzić ze stolicy jednocześnie aż dwa zabytkowe autobusy. Sponsorzy mile widziani (dotychczasowe przejażdżki – w 2011 oraz 2012 roku – były możliwe dzięki wsparciu finansowemu Galerii Słonecznej).
Opracowana trasa turystyczna wiodła z placu Jagiellońskiego między innymi przez ulice: Kelles-Krauza, 25 Czerwca, Struga, Malczewskiego, Reja, Rynek, Traugutta, Kościuszki, Planty, Sienkiewicza i Żeromskiego. W środku pasażerowie mogli wysłuchać ciekawych historii o mijanych budynkach. Ewa Kutyła, znana radomska przewodniczka turystyczna, z wrodzonym wdziękiem i zaangażowaniem opowiadała o Łaźni, pomniku Czerwca ’76, Loży Masońskiej, kościele ewangelickim, Domu Gąski i Esterki, klasztorze Ojców Bernardynów, szkole Marii Gajl, budynkach na Plantach, katedrze, kamienicy Glogierów i tak dalej… Sporo osób dowiedziało się dzięki temu, że Radom ma wyjątkowo bogatą historię. Być może odkryli również to, iż z okien autobusu naprawdę da się zobaczyć dużo więcej niż z własnego auta. Dziękujemy sympatycznej obsłudze Jelcza-ogórka: Sylwii, Pawłowi oraz kierowcy Krzysztofowi, a także pomocnikom z Radomia: Mateuszowi i Andrzejowi.
Jeżeli ktoś wolał pojeździć rowerami, to również miał taką możliwość. Józef Majewski, właściciel Muzeum Nietypowych Rowerów z Gołębia koło Puław przywiózł do naszego miasta kilkanaście nietypowych pojazdów, nie tylko jednośladów. Widzowie mieli niezłą zabawę, bo pan Józef wyjątkowo dowcipnie opowiadał o swoich zbiorach. Zachęcał także osoby stojące przed sceną do próbowania swoich sił na tych dziwacznych konstrukcjach. Chętni dość szybko się znaleźli, ale utrzymanie równowagi na nietypowych rowerach nie było prostym zadaniem. Wymagało to wręcz cyrkowej precyzji. Po placu Jagiellońskim jeździły też bicykle oraz inne dziwne pojazdy (coś w rodzaju skrzyżowania bryczek z rowerami). Umiejętność jazdy nimi to też nie lada wyczyn, lecz w wykonaniu chłopaków z Łodzi był to – można powiedzieć – pikuś. Nic zatem dziwnego, że ich pokazy ciągle gromadziły tłumy widzów, którzy nagradzali cyklistów zasłużonymi brawami. Na stoisku firmy Rodex można było zapoznać się z najnowszymi modelami rowerów oraz akcesoriów do nich. Chętni mogli także wysłuchać prelekcji na temat odzieży dla cyklistów – szczególnie na nadchodzący okres jesienno-zimowy.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Radomiu wystawiło trzy autobusy – ostatniego zachowanego Ikarusa 280.26 oraz dwa Solarisy. Pierwszy – gazowy – na co dzień kursuje po ulicach naszego miasta. Drugi – ekologiczny hybrydowy przegubowiec – przyjechał na dwutygodniowy test. Radomianie chętnie oglądali pojazdy w środku. Dla dzieci atrakcją była możliwość posiedzenia choć przez chwilę na fotelu kierowcy. Policjanci też udostępnili swoje samochody i motory do oglądania. Zapraszali ponadto chętne osoby do króciutkich przejażdżek ekologicznym, bo elektrycznym meleksem.
Co na festynie z okazji Dnia bez Samochodu robiło stoisko Zespołu Szkół Samochodowych w Radomiu albo symulator dachowania z Instytutu Transportu Samochodowego.Malkontenci zapewne powiedzieliby, iż to jakaś prowokacja. Ale nie, to było świadome działanie. Zachęcamy do korzystania z alternatywnych środków transportu, przede wszystkim na krótkich dystansach (na przykład podczas dojazdów do pracy w mieście). Jednak w dzisiejszych czasach nie da się całkowicie zrezygnować z samochodu, czego dowodem było chociażby hasło tegorocznej akcji (koordynowanej przez Ministerstwo Środowiska): 'Zostań ekojeźdźcem! Oszczędź na paliwie tysiąc złotych rocznie!’. I to właśnie nauczyciele wraz z uczniami z radomskiej Samochodówki udzielali wszystkim zainteresowanym porad na temat oszczędnej jazdy. A jeśli ktoś uważał, że jest na co dzień doskonałym kierowcą, to symulator dachowania mógł mu dać sporo do myślenia.
Na imprezę przyszły całe rodziny. Dla najmłodszych były konkursy z nagrodami i zabawy. Dzieci malowały na przykład makietę autobusu, przygotowaną przez pracowników klubu Łaźnia. Gdyby wcielić ich wizję w życie, jeździlibyśmy teraz wozami pomalowanymi w kwiaty. Dla nieco starszych widzów też nie zabrakło atrakcji. Można było nauczyć się tańczyć zumbę. Uczniowie VII Liceum Ogólnokształcącego pokazywali metody udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej. Na scenie zaprezentowali się wychowankowie Młodzieżowego Domu Kultury i zespół teatralny PaT oraz grupa Rock-Step. Tradycyjnie nie zabrakło pamiątkowych gadżetów – zarówno promujących Radom, jak też sam Dzień bez Samochodu. Po raz pierwszy można było otrzymać okolicznościową monetę, wybitą przez Mennicę Polską. Były ponadto pocztówki, na których odwrocie przystawialiśmy pieczęć z datą imprezy i pamiątkowym napisem. Wszystko oczywiście bezpłatnie. Na placu Jagiellońskim funkcjonował podczas festynu bar pod chmurką – napoje i gorące posiłki oferował klub Piwnica.
Imprezę zakończyła dyskoteka, a po niej w trasę wyruszył pierwszy miejski discobus. W przegubowym Ikarusie z MPK zostało zamontowane nagłośnienie. Do zabawy zachęcał profesjonalny didżej. Pojazd z tańczącymi na jego pokładzie ludźmi przejechał przez centrum miasta do klubu Strefa G2, wzbudzając niesamowite zdziwienie wśród przechodniów. Jak co roku, w dniu 22 września będzie można było za darmo jeździć autobusami komunikacji miejskiej – na podstawie dowodu rejestracyjnego samochodu osobowego (zgodnie z postanowieniami obowiązującego regulaminu przewozów). Zdjęcia z imprezy można zobaczyć tutaj.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze