Prezydent Krakowa idzie dalej zmotoryzowanym na rękę. Niedziela bez SPP dla mieszkańców
Prezydent Krakowa poinformował, że wystąpi z projektem uchwały, który zwolni mieszkańców z opłat za parkowanie w Strefie Płatnego Parkowania w niedziele w podstrefie A, czyli w centrum miasta.
Zmiana ta nie będzie dotyczyć przyjezdnych i turystów. Zapowiedź ta oznacza, że prezydent wycofuje się ze swoich wcześniejszych propozycji – szukając poparcia przed zbliżającym się referendum. Wcześniej odwołał ze stanowiska Łukasza Franka, szefa Zarządu Transportu Publicznego, który był zwolennikiem wprowadzenia Strefy Czystego Transportu.
Rozkład jazdy:
- Kogo ma objąć zwolnienie z opłat za parkowanie w niedziele w podstrefie A w Krakowie?
- Od kiedy ma wejść w życie planowana zmiana dotycząca niedzielnych opłat parkingowych?
- Jaki proces polityczny w tle może mieć wpływ na decyzję prezydenta o korekcie zasad parkowania?
Zmiana zdania
Przypomnijmy, że to z inicjatywy prezydenta Masztalskiego, Rada Miasta Krakowa (RMK) w grudniu przegłosowała uchwałę, która od 31 stycznia 2026 wprowadziła zmiany w strefie płatnego parkowania. Polegają one na wydłużeniu godzin płatnego parkowania oraz na wprowadzeniu płatnego parkowania w niedziele.
„W ostatnich miesiącach wprowadziliśmy szereg koniecznych i ważnych, choć trudnych dla mieszkańców Krakowa zmian. Za każdą z tych zmian stoi racjonalne uzasadnienie, choć zdaję sobie sprawę, że żyjemy w czasach, w których populizm spycha na dalszy plan wszystkie merytoryczne i racjonalne argumenty. Jedną z takich zmian było wprowadzenie opłat za parkowanie w niedzielę w podstrefie A” – napisał Miszalski w czwartek w serwisach społecznościowych.
Prezydent zaznaczył, że celem wprowadzenia tych opłat było uwolnienie dla mieszkańców miejsc parkingowych w centrum Krakowa. Jak dodał, takiej zmiany oczekiwało wielu Krakowian. Rozmowy prowadzone z „wieloma Krakowianami” w ostatnich dniach oraz zapoznanie się z danymi dotyczącymi funkcjonowania obszaru płatnego parkowania (OPP) w pierwszych tygodniach skłoniły prezydenta do zmian.
„Doszedłem do wniosku, że w sprawie OPP poszliśmy o jeden krok za daleko. Dlatego, po dogłębnej analizie sytuacji, zdecydowałem się dokonać korekty OPP. W najbliższym czasie wystąpię do Rady Miasta z projektem uchwały, który zwolni mieszkańców Krakowa z niedzielnych opłat za parkowanie w podstrefie A. Zmiana ta nastąpi od 1 maja” – przekazał Miszalski.
Dodał, że w podstrefach B i C niedziele pozostaną bezpłatne. Dzięki temu – zdaniem włodarza miasta – mieszkańcy wciąż będą mieli ułatwiony dostęp do miejsc parkingowych w centrum.
Płatne niedziele dotyczyć będą przyjezdnych i turystów.
W tle referendum
Zapowiedź Miszalskiego tak skomentował wiceprzewodniczący RMK Michał Drewnicki (PiS): „Haha. Przecież była taka Poprawka gdy głosowali pana projekt wydłużenia czasu płatnego parkowania, nawet złożył ją Radny KO, ale kazaliście mu ją wycofać, bo nie chcieliście jej”.
Od 27 stycznia w Krakowie trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum odwoławcze Miszalskiego z urzędu prezydenta miasta. Polityka transportowa – wydłużenie godzin pobierania opłat za postój w strefie płatnego parkowania, wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele, podwyżka cen biletów i strefa czystego transportu (SCT) – jest wśród tematów, które nie podobają się części przeciwników Miszalskiego. Inicjatorzy referendum wytykają prezydentowi także m.in. zadłużenie miasta i niegodne sprawowanie urzędu.
Miszalski na konferencji prasowej w styczniu odpierając zarzuty przeciwników mówił m.in. o rosnących dochodach miasta, inwestycjach „blisko mieszkańców” oraz działaniach na rzecz poprawy jakości życia w Krakowie, w tym poprawienia jakości usług transportowych. Prezydent miasta wyraził też przekonanie, że mieszkańcy Krakowa mądrze podejdą do inicjatywy referendalnej.
Aby referendum mogło się odbyć, komitet obywatelski, który złoży w Krajowym Biurze Wyborczym wniosek o referendum, w ciągu 60 dni musi zebrać pod tym wnioskiem podpisy minimum 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców. W przypadku Krakowa oznacza to, że pod wnioskiem musi się podpisać 58 355 osób. Z kolei, aby referendum było ważne, w głosowaniu musi wziąć udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze prezydenta, czyli 158 555 osób. O wyniku referendum decyduje większość głosów „za” lub „przeciw” odwołaniu Miszalskiego z funkcji. (PAP)



Komentarze