Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Premier: Elektromobilność naszym celem [FILM]

infotrans
23.04.2021 14:00
0 Komentarzy

Naszym celem klimatycznym jest elektromobilność: czysty transport, elektryczne autobusy czy samochody hybrydowe – zapowiedział w piątek, 23 kwietnia, premier Mateusz Morawiecki podczas szczytu klimatycznego TOGETAIR.

Jak mówił szef rządu, to że powietrze będzie czystsze, że będziemy zdrowsi dzięki temu, że nasze samochody, nasze autobusy nie będą jeździły na ropę, benzynę, tylko wreszcie będą elektryczne, wodorowe lub napędzane będą jeszcze innymi czystymi paliwami i – to bardzo duża wartość.

Zielony transport

Premier jednocześnie podkreślił, że z perspektywy Polski, która jest wielkim importerem ropy naftowej, wielkim importerem gazu ziemnego, ten cel jest niezwykle istotny z powodu kosztów.

„Ważne, żebyśmy przeszli na transport niskoemisyjny i zeroemisyjny, na transport elektryczny bądź wodorowy, również z tego względu, że my wydajemy rokrocznie (…) od 50 do nawet 70 i więcej miliardów złotych” – wskazał szef rządu.

„Nasz cel to elektromobilność, postawienie na czysty transport, czysty transport w miastach, w mniejszych miejscowościach, na elektryczne autobusy, ale także elektryczne samochody, na hybrydowe samochody, wodór. To cel, który został zauważony przez nas parę lat temu i bardzo mocno jest promowany, a jednocześnie dzisiaj staje się coraz istotniejszy na arenie międzynarodowej. Staje się coraz wyraźniej celem numer jeden w polityce klimatycznej bardzo wielu krajów” – powiedział Morawiecki.(PAP)

Nadzieja w KPO

Potrzebę takich zmian widać po Krajowym Planie Odbudowy, czyli strategicznym dokumencie określającym kierunki wsparcia i priorytety inwestycyjne na najbliższe lata. KPO zakłada, że ponad 1 mld euro zostanie przeznaczony na zwiększenie zrównoważonej dostępności transportowej, w szczególności poprzez zapewnienie odpowiedniej jakości usług zbiorowych przewozów publicznych na potrzeby zeroemisyjnego transportu publicznego. Z kolei na „Zieloną, inteligentną mobilność” ma zostać przeznaczonych ponad 6,074 mld euro. Będzie to druga największa pula pieniędzy (niewiele mniej niż 6,347 mld euro przypisane na komponent „Zielona energia i zmniejszenie energochłonności).

Duża pula środków ma również zostać przeznaczona na zieloną transformację sektora kolejowego i zwiększenie jego konkurencyjności na tle transportu kołowego. Mają temu służyć: modernizacja wybranych linii kolejowych (łącznie 530 km) w ramach Krajowego Programu Kolejowego, wymiana i modernizacja taboru kolejowego na tabor o lepszych parametrach energetycznych (przewozy krajowe i regionalne) dla przewozów pasażerskich (łącznie 38 sztuk) oraz inwestycje w infrastrukturę służącą promocji intermodalności (m.in. terminale przeładunkowe). Na te zadania rządzący planują wydać ponad 2687 mln euro.

W miastach

Zdaniem organizatorów konferencji TOGETAIR, konieczne jest dalsze wspieranie inwestycji w nisko i zeroemisyjny tabor, który mimo wyższych kosztów zakupu, szybko zwraca się z powodu oszczędności na paliwie i naprawach. Według różnych szacunków przejechanie 100 km na napędzie elektrycznym to ok. 1/4 kosztu pokonania takiej samej odległości pojazdem z napędem spalinowym. Nie bez znaczenia jest też to, że pojazdy elektryczne nie potrzebują tak rozbudowanych czynności serwisowych jak te spalinowe i charakteryzują się dużo wyższą sprawnością jeśli chodzi o wykorzystanie energii napędowej. Co to znaczy? Podczas gdy klasyczny silnik spalinowy pracuje ze sprawnością ok. 20 proc., to silnik elektryczny na przemieszczanie pojazdu zużywa aż 85 proc. dostarczonej energii.

W dalszym rozwoju elektromobilności w transporcie kluczową rolę odegrają rządowe i unijne programy wsparcia. Przykładem może być opracowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej program priorytetowy „Zielony transport publiczny”. Jego budżet wynosi 1,3 mld zł, a środki te mają pozwolić na wsparcie zakupu co najmniej 500 autobusów napędzanych prądem lub wodorem oraz budowę niezbędnej infrastruktury ładowania lub tankowania. W pierwszym naborze, który ruszył 4 stycznia (i potrwa do 15 grudnia 2021 r.), poziom dofinansowania wynosi 80 proc. kosztów kwalifikowanych zakupu autobusów o napędzie elektrycznym, a w przypadku autobusów wodorowych dotacje będą sięgać aż 90 proc. Kolejne nabory będą uruchamiane w latach 2022 i 2023 – zapowiadają przedstawiciele NFOŚiGW. Dodają, że wraz z upowszechnianiem się napędów elektrycznych przewidywane jest stopniowe obniżanie intensywności wsparcia przeznaczonego na zakup autobusów elektrycznych, ale w przypadku autobusów wodorowych, z uwagi na innowacyjnych charakter tej technologii, wsparcie przez cały okres wynosić będzie 90 proc. 

Poza miastem

Choć największe nadzieje wiązane są obecnie z rozwojem paliwa wodorowego – także w transporcie międzymiastowym i międzynarodowym – to dziś przedsiębiorcy transportowi w praktyce mają tutaj do wyboru w zasadzie tylko pojazdy LNG, który pozwala przejechać do 1600 km.

Co więcej, ciężarówki na gaz są promowane przez wiele państw członkowskich. Jak wyjaśniają w swoim opracowaniu z września 2019 r. eksperci z organizacji Transport & Environment: praktycznie we wszystkich krajach UE stawka opodatkowania dla gazu ziemnego wykorzystywanego w transporcie jest znacznie niższa niż dla oleju napędowego.

-„Włochy, największy europejski konsument gazu ziemnego w transporcie, mają jedną z najniższych stawek podatku dla tego paliwa kopalnego – zaledwie 0,09 €/GJ w porównaniu do 17,22 €/GJ dla oleju napędowego – co oznacza ulgę podatkową w wysokości niemal 99,5 proc. dla gazu. Niemcy z kolei zdecydowały się ostatnio wyłączyć ciężarówki na LNG z systemu opłat drogowych, co znacznie obniża koszty operacyjne tych pojazdów” – czytamy w opracowaniu.

Jak zauważają jednak organizatorzy TOGETAIR – sęk w tym, że pojazdy ciężarowe i autobusy zasilane gazem, są nadal mocno szkodliwe dla środowiska i zamiast zbliżać nas do neutralności klimatycznej, tylko pogłębiają uzależnienie gospodarki od paliw kopalnych.

-„Jeżeli więc napędy te miałyby być wspierane, to jedynie w krótszej perspektywie czasowej, traktowane jako paliwa tymczasowe i przejściowe, zanim rozwinie się technologia wodorowa lub upowszechnią się napędy elektryczne – można przeczytać w konferencyjnych materiałach.

Komentarze