Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Prawdy i mity na temat wpływu lotnictwa na środowisko naturalne

infotrans
23.07.2009 09:51
0 Komentarzy

Podczas trwającej obecnie debaty na temat wpływu zanieczyszczeń na zmiany klimatyczne, jako głównego winowajcę często wskazuje się przemysł lotniczy. Do powstania takiej opinii przyczynia się szereg mitów i nieporozumień. Choć prawdą jest, że przemysł lotniczy przyczynia się do tego problemu, główni przewoźnicy, tacy jak SAS, Air New Zealand i Virgin Atlantic podejmują intensywne działania na rzecz zrównoważonego transportu lotniczego. –„Stwierdzenie, że jedynym sposobem na ograniczenie emisji jest zaprzestanie latania jest wielkim mitem”- mówi Niels Eirik Nertun, dyrektor ds. ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju w Grupie SAS. Cytuje on szereg innych „mitów”oraz przypadków nienaukowego wykorzystania danych statystycznych dotyczących łącznych emisji produkowanych przez przemysł lotniczy. –„Można odnieść wrażenie, że zdaniem opinii publicznej branża lotnicza w znacznym stopniu przyczynia się do zmian klimatycznych”, mówi Nertun. „W rzeczywistości odpowiada ona za zaledwie 2-3% emisji dwutlenku węgla na świecie”. Według Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych inne środki transportu produkują kolejne 2% emisji, a na transport drogowy przypada 13%. Stwierdzenie, że branża ponosi największą winę za zmiany klimatyczne jest nieporozumieniem. Nertun mówi: „To my ponosimy winę za to, że transport lotniczy stał się swego rodzaju symbolem tego problemu. Nie udało nam się skutecznie dotrzeć do opinii publicznej z naszymi informacjami”.
Zrzeszenie Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA) kieruje wysiłkami branży lotniczej mającymi na celu przeciwdziałanie zmianom klimatycznym oraz poprawę wyników branży w zakresie ochrony środowiska poprzez inwestycje w nowe technologie, bardziej wydajne loty, budowę i korzystanie z sprawnej infrastruktury oraz wdrażanie pozytywnych rozwiązań ekonomicznych. Zdaniem IATA działania takie: „przyczyniły się do znacznych redukcji emisji CO2. W latach 2004-2007, IATA zmniejszyła emisje CO2 o 44,5 mln ton, co odpowiada oszczędnościom paliwa w wysokości 7,7 mld dolarów. W ostatnich latach linie lotnicze znacznie ograniczyły zużycie paliwa dzięki inwestycjom w nowe, przyjazne środowisku samoloty i silniki, zmniejszaniu prędkości przelotowej oraz wykorzystaniu komputerów do określania optymalnego ładunku paliwa, wyboru trasy i wysokości lotu, na których zużycie paliwa jest najmniejsze.
Oszczędności w zużyciu paliwa można osiągnąć także dzięki symulatorom lotu, które wykorzystywane są do szkolenia pilotów zamiast prawdziwych samolotów, oraz zatrzymywanie samolotów w bramkach z wyłączonymi silnikami, kiedy pogoda lub inne problemy opóźniają start. Linie lotnicze inwestują miliardy dolarów w nowe samoloty i silniki, które są zdecydowanie bardziej wydajne od starszych modeli. Na przykład w przypadku Airbusa A320 i Boeinga 737NG wskaźnik RPK (ang. revenue passenger-kilometer) na galon paliwa jest dwa razy wyższy niż w przypadku DC-9 i wcześniejszych wersji Boeinga 737. Ponadto emitują one mniejsze ilości gazów, które naukowcy i inni eksperci zajmujący się globalnym ociepleniem, uznają za szkodliwe.
Zdaniem SAS około 80% emisji generowanych przez branżę lotniczą związanych jest z lotami dłuższymi niż 1500 km, a w przypadku lotów w interesach lub lotów turystycznych zwykle nie istnieją realistyczne alternatywy dla przewozów lotniczych. Eksperci z branży twierdzą, że nieprawdą jest, jakoby emisje miały większy wpływ na klimat, gdy produkowane są one na większej wysokości. W przypadku emisji CO2, wysokość nie robi żadnej różnicy, mówi Nertun. Taki sam wpływ mają emisje w powietrzu, jak emisje na poziomie gruntu. Nertun twierdzi, że we współczesnym świecie potrzebujemy wszystkich środków transportu –powietrznych, morskich i lądowych –a najlepszym rozwiązaniem dla środowiska i osób podróżujących jest ich optymalne wykorzystanie i dodaje, że one wszystkie odpowiedzialne są za zrównoważony rozwój. –„Powiedziałbym, że na tym polu branża lotnicza zrobiła znaczny postęp w zakresie uznania wpływu, jaki wywiera na środowisko naturalne’, mówi. Cele są ambitne ale realistyczne. „Pomimo wielu błędnych przekonań samoloty są wysoce energooszczędnym środkiem transportu’, dodaje. Pomiary pod kątem wskaźnika RPK wskazują, że „nowoczesny samolot zużywa taką samą ilość paliwa, co samochód osobowy z silnikiem Diesla, w którym podróżuje kierowca i jeden pasażer”. Kolejnym czynnikiem jest to, że transport lotniczy tradycyjnie ograniczał się do świata uprzemysłowionego. „W dniu dzisiejszym największy wzrost gospodarczy ma miejsce w krajach rozwijających się, gdzie ludność i firmy mogą korzystać z infrastruktury, która dawniej była dostępna tylko w krajach bogatych”, mówi Nertun.
W konsekwencji globalne restrykcje mające na celu ograniczenie wpływu transportu lotniczego na klimat w największym stopniu uderzyłyby w tych, których wcześniej nie było stać na latanie lub nie mogli tego robić, oraz w te regiony, gdzie transport lotniczy jest kluczowy dla rozwoju gospodarczego. Zdaniem ekspertów z dziedziny lotnictwa, światowa gospodarka potrzebuje branży lotniczej, a wszelkie restrykcje wynikające z błędnych przekonań mogą doprowadzić do poważnych problemów.

Komentarze