Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Ogólnokrajowy strajk w Argentynie. Utrudnienia w transporcie publicznym

infotrans
25.01.2024 10:04
0 Komentarzy

W środowe (24 stycznia 2024 roku) popołudnie rozpoczął się w Argentynie całodobowy strajk generalny przeciwko polityce nowego prezydenta kraju Javiera Mileia.

To pierwszy ogólnokrajowy protest przeciwko zaprzysiężonemu w grudniu na urząd szefa państwa politykowi, forsującemu ultraliberalny program gospodarczy.

Chaos komunikacyjny

Protest, który doprowadził do chaosu komunikacyjnego w największych miastach kraju, został zwołany przez największą centralę związkową Argentyny, Główną Konfederację Pracy (CGT).

Krótko po południu pracy odmówiła m.in. część załogi argentyńskich lotnisk, kolejarzy oraz kierowców autobusów miejskich.

W centrum stolicy kraju Buenos Aires zgromadziło się kilkadziesiąt tysięcy przeciwników prezydenta Mileia, kontestując zapowiadane przez niego reformy. Najwięcej manifestantów zebrało się pod Kongresem, żądając od parlamentu odrzucenia procedowanych zmian przepisów z inicjatywy administracji prezydenta Mileia.

W środowe (24 stycznia 2024 roku) popołudnie rozpoczął się w Argentynie całodobowy strajk generalny przeciwko polityce nowego prezydenta kraju Javiera Mileia.
źródło: Wikipedia/Casa Rosada (Argentina Presidency of the Nation) lic. CC BY-SA 2.0

Na przyniesionych przez demonstrantów transparentach napisano m.in. „Ojczyzny się nie sprzedaje!”, „Powstrzymajcie cięcia!”.

Uruchomiona w Kongresie procedura legislacyjna dotyczy kilkudziesięciu reform znacząco zmieniających funkcjonowanie gospodarki Argentyny, m.in. umożliwiających prywatyzację państwowych spółek oraz zaostrzających sankcje za paraliżowanie ruchu drogowego podczas manifestacji.

Hector Daer z kierownictwa CGT stwierdził podczas środowego wiecu w Buenos Aires, że służby bezpieczeństwa utrudniają dotarcie licznym manifestantom na wiec organizowany pod budynkiem parlamentu, a także na drugą dużą demonstrację – pod pałacem prezydenckim.

Z kolei szefowa dyplomacji Argentyny Diana Mondino skrytykowała organizatorów protestu, twierdząc, że strajk jest nieuzasadniony w związku z krótkim okresem sprawowania władzy przez Mileia. W środowym komentarzu dodała, że za protestem nie stoją pracownicy, ale ludzie “wielkiego biznesu”.

“Ten strajk nie ma uzasadnienia. Zorganizowała go oligarchia milionerów jeżdżących opancerzonymi autami, kierowanymi przez szoferów”, napisała w sieci X minister Mondino.

Zaprzysiężony w grudniu ub.r. na prezydenta Javier Milei opowiada się za realizacją skrajnie liberalnego programu gospodarczego dla Argentyny. Jednocześnie deklaruje się jako zwolennik Kościoła katolickiego wiernego tradycji oraz dystansuje się od kontaktów z przywódcami lewicowych reżimów Ameryki Płd.

Komentarze