Kraków nie może zdecydować się na podwyżkę cen biletów
14 października krakowscy radni dyskutowali o podwyżce cenbiletów komunikacji miejskiej.
Krytykowali propozycję podniesienia cen w dobiekoronawirusa, gdy mieszkańcy mają niższe dochody, a nawet tracą pracę iwskazywali, że zniechęci to wiele osób do korzystania z transportu zbiorowego.
Decyzja w tej sprawie ma być podjęta na kolejnej sesji RadyMiasta Krakowa w listopadzie.
Skala podwyżki
Według propozycji prezydenta miasta najpopularniejszy biletjednoprzejazdowy (50-minutowy) obecnie kosztujący 4,60 zł ma zostać zastąpionybiletem jednoprzejazdowym (60-minutowym) za 6,60 zł. Bilet 20-minutowy za 3,40zł, po zmianach miały kosztować 4 zł, a 90-minutowy o 2 zł więcej niż obecnie –8 zł.
Władze Krakowa proponują, by bilet miesięczny mieszkańca,posiadającego Kartę Krakowską, czyli płacącego w mieście podatki, na wszystkielinie kosztował 96 zł (do tej pory 69 zł), a dla tych którzy karty nie mają -148 zł. Zlikwidowane mają być bilety okresowe na jedną i dwie linie. Nowościąma być wprowadzenie III strefy obejmujące gminy, które zintegrują lokalnytransport z Krakowem.
Wysoka jakość wymaga nakładów
Wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig mówił w środę radnym, żepandemia koronawirusa sprawiła, że w Krakowie znacząco spadła liczba pasażerów,a w konsekwencji wpływy ze sprzedaży biletów. W najbardziej dramatycznymmomencie zamiast 7,5 mln zł tygodniowo do budżetu trafił tylko 1 mln zł. Wewrześniu wpływy ze sprzedaży biletów wyniosły ok. 20 mln zł.
-„Stajemy przed dramatyczną decyzją dotyczącą dalszegolosu komunikacji miejskiej” – powiedział Kulig. Jak poinformował roczniena jej utrzymanie na dotychczasowym poziomie potrzeba ok. 650 mln zł.”Każdy spadek tej kwoty będzie oznaczał konieczność ograniczeniaczęstotliwości kursowania autobusów i tramwajów, długości linii, a w pewnymmomencie będzie musiał skutkować fatalnymi następstwami dla zatrudnienia wfirmach przewozowych” – ostrzegał wiceprezydent.
Miastu zależy na tym, by utrzymać proporcję zbliżoną do49/51, gdy komunikacja niemal w połowie jest finansowana ze sprzedaży biletów,a w połowie z budżetu miasta. Urzędnicy na podstawie danych z wrześniaoszacowali, że gdyby nowe ceny biletów zostały przez radnych zaakceptowane,budżet miasta zasiliłoby w 2021 r. o ok. 100 mln zł więcej i wpływy z biletówpokrywałby 42 proc. kosztów utrzymania komunikacji.
Wiceprezydent Kulig zaznaczył, że władze miasta wiedzą, żepodwyżki są znaczące i będą wpływały na budżety domowe mieszkańców, alesytuacja finansowa gminy, nie pozwoli na finansowanie transportu zbiorowego wwiększym stopniu. Przestrzegał przed koniecznością rezygnacją z miejskichinwestycji na rzecz finansowania komunikacji.
{https://www.youtube.com/watch?v=KVmv9FstQL8}
Zdaniem radnych
Radny Włodzimierz Pietrus szef klubu PiS mówił, że nie możnadoprowadzić do sytuacji, kiedy podwyżki zniechęcą mieszkańców do korzystania zkomunikacji zbiorowej. Zwrócił uwagę, że podwyżka ceny biletu miesięcznegosieciowego o ponad 40 proc. jest dla mieszkańców znacząca.
-„Ten czas jest zły nie tylko dla budżetu miasta, aleprzede wszystkim dla mieszkańców. Ludzie nie tylko chorują, mają też problemyfinansowe, zaczynają tracić pracę. Dokładanie im kolejnego obciążenia w postaciwzrostu ceny biletu miesięcznego nie jest w ocenie naszego klubu dobrympomysłem” – mówił w imieniu klubu KO radny Andrzej Hawranek.
Łukasz Gibała z klubu Kraków dla Mieszkańców powiedział, żenie widzi u urzędników chęci, by szukać innego sposobu na zasypanie wyrywy wewpływie ze sprzedaży biletów niż sięganie do kieszeni mieszkańców. „Osobyraz zniechęcone do komunikacji zbiorowej, już nie wrócą” – argumentował.
Radny Łukasz Wantuch z Przyjaznego Krakowa zaproponował, bywzorem innych miast turystycznych wprowadzić różne ceny biletów dla turystów imieszkańców.
Radni KO przekonywali, że zachętą dla mieszkańców byłobywprowadzenie biletu półrocznego, w takiej formule, że mieszkańcy płaciliby zaniego nie jednorazowo całą kwotę, ale kupowali bilety przez pięć miesięcy zrzędu, a w szóstym mieliby za darmo. Wiceprezydent Kulig mówił, że takierozwiązanie nie jest niemożliwe do wprowadzenia, ale wymagałoby dłuższegovacatio legis, ze względu na konieczność dostosowania systemu informatycznego.
Radni zapowiedzieli poprawki do uchwały, chcą by miesięcznybilet sieciowy dla mieszkańców Krakowa kosztował mniej – ok. 80 zł. (PAP)
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze