Gdańsk reaguje ws. zbyt wąskich wiat: Demontaż i kary dla pracowników GZDiZ
Nowe, wąskie wiaty autobusowe na terenie Gdańska zostaną zdemontowane, a pracownicy uzgadniający oraz nadzorujący proces inwestycyjny zostaną ukarani – poinformowała 30 listopada rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni Magdalena Kiljan.
Jak informowała kilka dni temu kierownik biura komunikacji społecznej DRMG Agnieszka Zakrzacka w fazie realizacji jest 30 wiat przystankowych, z czego osiem o głębokości 70 cm, a pozostałe o głębokości 100 i 140 cm.
Przystankowe kontrowersje
–„W nawiązaniu do montowanych w ostatnich dniach wiat przystankowych (m.in. przy ul. Ptasiej) i kontrowersji, które wzbudzają informujemy, że dyrektorzy Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska oraz Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni podjęli decyzję o demontażu wąskich wiat z terenu miasta” – podała Kiljan.
Wyjaśniła, że pracownicy „uzgadniający oraz nadzorujący proces inwestycyjny” zostaną ukarani.
Jak doniosły w ostatnich dniach lokalne media na terenie Gdańska ma stanąć, w wyniku przetargu ogłoszonego przez Dyrekcję Rozbudowy Miasta Gdańska (DRMG), 30 nowych wiat przystankowych. Pojawiły się głosy mieszkańców, że z uwagi na wąskie zadaszenie nie będą one chronić pasażerów przed deszczem. Koszt inwestycji to 1,4 mln zł.
W przypadku wąskiej wiaty na przystanku autobusowym przy ul. Ptasiej rzeczniczka DRMG tłumaczyła, że wiata została zamontowana w tej formie z uwagi na ograniczoną szerokość chodnika i konieczność zachowania odpowiednich wymiarów umożliwiających przejście pieszych i przejazd wózków, a także ograniczenia siecią gazową, która jest zlokalizowana bezpośrednio za przystankiem.
Przypomnijmy, że Gdańsk – w ramach całego projektu – wybrał trzy kategorie wiat:
- Wiata 140 cm – to określenie “głębokości” zadaszenia. Proporcjonalnie do całości konstrukcji takie wiaty mają ścianki boczne, szerokie na 140 cm. Daje to pasażerom stojącym na przystanku sporo miejsca, które chroni przed złymi warunkami atmosferycznymi.
- Wiata 100 cm – analogicznie, ze ściankami bocznymi o szerokości 100 cm.
- Wiata 70 cm – z zadaszeniem o najmniejszej “głębokości”, pozbawiona ścianek bocznych.
Teraz 8 wiat o „głębokości” zadaszenia 70 cm zostanie zdemontowanych. Obecnie nie zapadła decyzja czy w zamian za nie usytuowane będą inne rodzaje infrastruktury.
Falę krytyki wzbudziło osiem spośród 64 nowych wiat przystankowych – te o minimalnym zadaszeniu, szerokim na 70 cm, pozbawione przy tym ścianek bocznych. Miasto postanowiło je zdemontować. Nz. jedna z takich wiat, na ul. Schumana fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl
Polityczny aspekt
Również we wtorek radni PiS w Gdańsku Przesław Majewski i Andrzej Skiba zwołali konferencję prasową, na której poinformowali, że złożyli interpelację w sprawie nowych wiat przystankowych na ręce prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz.
Piszą w niej, że „realizacja 30 nowych wiat przystankowych na terenie Miasta Gdańska w ramach Gdańskiego projektu komunikacji miejskiej – etap IVA spotkała się z krytyką mieszkańców, ekspertów i mediów. Wiele z nich przez swoją płytką konstrukcję nie zapewnia podstawowej ochrony przed deszczem czy wiatrem, część z nich jest ustawiona w miejscach kolidujących z wykazem rozkładu jazdy, a elementy małej infrastruktury (ławki) znajdują się przed, a nie w wiacie przystankowej. Co istotne łączny koszt przedsięwzięcia to blisko 1,5 mln zł” – piszą radni.
Radny PiS Przemysław Majewski twierdzi, że gdańskie wiaty stały się obiektem drwin i żartów w całej Polsce.
–„Niestety gdańszczanom nie jest do śmiechu. Wydano 1,5 mln zł na 30 wiat, czyli średnio 50 tysięcy złotych sztuka. Większość z nich jest tak płytka, że nie chronią przed wiatrem, deszczem czy jak dzisiaj śniegiem. Jesteśmy zszokowani, że w miejskich jednostkach nikt od stycznia 2018 roku gdy GZDiZ wystosowało wytyczne w tym o 70 cm głębokości, nie zareagował. W efekcie mamy pieniądze wyrzucone w błoto, w dodatku część z wiat zapewne wyląduje na złomie jak było to już z altanami śmietnikowych na Biskupiej Górce” – mówi podczas konferencji Majewski.
Andrzej Skiba dodał, że chce dowiedzieć się, dlaczego GZDiZ przygotował takie wytyczne, pod którymi podpisał się dyrektor biura.
„Kto pełnił nadzór nad inwestycją? Czy opracowano projekty lokalizacji tak, aby zmieścić wiaty o standardowych wymiarach? Jaki byłby koszt ewentualnego usunięcia kolizji z sieciami podziemnymi?” – pytał radny.(PAP)
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze