Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Gdańsk: konkurs Oceń ZKM

infotrans
18.04.2015 09:22
0 Komentarzy

Wśród kierowców i motorniczych ZKM jest policjant i piłkarz,sanitariusz, kierowca czołgu i wyrzutni rakiet, ale także są i tacy, którzy oddziecka marzyli, by usiąść za sterami tramwaju lub za kierownicą autobusumiejskiego.

Od rana za pulpitem

Ci z porannej zmiany wstają zwykle koło 2:30 w nocy, szybkieśniadanie i do pracy. Na trasy wyjeżdżają przed 4:00. – Pomimo, że jeździ sięcodziennie po tych samych trasach, te same skrzyżowania, światła, to każdydzień może przynieść coś, czego się nie spodziewamy. Ta praca nigdy nie jestnudna. Codziennie uczymy się czegoś nowego, poznajemy nowe sytuacje, nowychpasażerów. W tym zawodzie trzeba być niezwykle opanowanym, sumiennym,stanowczym, a jednocześnie komunikatywnym, pomocnym i skupionym na jeździe.Dopiero, jak siadam za pulpitem w tramwaju, czuję się naprawdę odstresowany ?mówi Jarosław Szymański.

Piłka i maraton

Praca kierowcy czy motorniczego to ciężki wysiłekpsychiczny, dlatego wielu z pracowników gdańskiego ZKM w czasie wolnym stawiaprzede wszystkim na sport. W szeregach ZKM można znaleźć na przykład zapalonychpiłkarzy. Nie tylko interesują się piłką nożną, ale także grają zawodowo wnogę. Przykładem jest motorniczy Michał Kowalczyk, który zamienił pracępolicjanta na stery tramwaju, a w czasie wolnym gra w kilku zespołachpiłkarskich, między innymi w reprezentacji ZKM. Przebiegniętym maratonem możesię natomiast pochwalić kierowca Krzysztof Kuzborski, który po skończeniustudiów na kierunku pedagogika resocjalizacyjna, trafił do referatuprofilaktyki Straży Miejskiej w Gdańsku, gdzie zajmował się prowadzeniem zajęćdla młodzieży w szkołach. Z ZKM jest związany od kilku lat.

Sanitariusz za kółkiem

Wśród kierowców i motorniczych gdańskiego ZKM można znaleźćnie tylko byłych policjantów, czy strażników miejskich, ale także pracownikówpogotowia ratunkowego. Pan Piotr Ślęzak, zanim został kierowcą autobusu,pracował przez kilkanaście lat jako sanitariusz. – Stykałem się z różnymisytuacjami. Widziałem ludzkie tragedie, choroby. Mimo to jestem bardzopozytywnie nastawiony do świata. Pasażerowie są w dobrych rękach, ale odpukać,póki co nie zdarzyła się w autobusie taka sytuacja, żebym musiał komuś udzielaćspecjalistycznej pomocy.

Z czołgu do autobusu

Motorniczych i kierowców z ciekawą przeszłością zawodowąjest wielu, ale na głowę bije wszystkich na pewno Arkadiusz Guenther. Od 10 latwozi pasażerów autobusów po Gdańsku, ale karierę za kierownicą zaczynał wwojsku. W pułku Artylerii Rakietowej w Braniewie kierował sanitarką, czołgiem,a nawet wyrzutnią rakiet. Miał też propozycję wyjazdu na misję do Iraku, jednakrodzina przekonała go, żeby nie jechał. – Nie pojechałem i dzięki temu spełniłosię moje marzenie z dzieciństwa. Zostałem kierowcą autobusów. Teraz swoją pasjązarażam syna. Przez kilka lat jeździłem prawie codziennie na 112. Dla mnienajlepsza linia jaka może być. Ludzie mnie tam znali, mówili ?Dzień dobry PanieArku?. Ja też znałem pasażerów. Wiedziałem, że ta pani na pewno się spóźni, atamten pan na pewno będzie dobiegał. Dobrze wiedzieli, że na nich poczekam, apotem mi dziękowali. W autobusie tej linii poznałem też swoją żonę ? dodaje zuśmiechem Arkadiusz Guenter.

Wybierz najlepszych

Na ulubionych kierowców i motorniczych gdańskiego ZKM możnagłosować jeszcze do końca czerwca. Każdego miesiąca na wszystkich biorącychudział w konkursie czekają bilety miesięczne i zestawy gadżetów. Szczegółykonkursu ?Oceń ZKM? można znaleźć na stronie www.zkm.pl.

Komentarze