Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

By czytać więcej, czyli? CZYTAM KSIĄZKI, ALE JAZDA!

infotrans
12.04.2016 15:26
0 Komentarzy

21marca, był w tegorocznym kalendarzu nie tylko pierwszym dniem wiosny, alerównież początkiem niecodziennej akcji promującej czytelnictwo. Ideaprzedsięwzięcia jest prosta – książki mają być na wyciągnięcie ręki. WBełchatowie już można po nie sięgnąć na przystankach MZK!

Wspólna akcja Prezydenta Miasta Bełchatowa i Miejskiej iPowiatowej Biblioteki Publicznej została zainaugurowana na jednym zprzystanków, na których regały już zostały zamontowane. W tej chwili z tejnietuzinkowej biblioteki można korzystać na przystankach przy: ulicy Kościuszki(na przeciwko UM), Rynku Grocholskim i przy szpitalu. Kolejne dwa, którychlokalizacja jeszcze jest rozpatrywana zostaną zamontowane w pierwszej połowiekwietnia. Ten regał będący niecodziennym miejskim meblem został wpisany wwielką literę ?B?, – projektując go chcieliśmy się odnieść zarówno do pierwszejlitery funkcji regału, czyli biblioteki i pierwszej litery w nazwie Bełchatowa.Mam nadzieję, że ciekawa estetyka przypadnie do gustu mieszkańcom i będzieelementem wyróżniającym Bełchatów na tle innych miast ? mówi Prezydent MariolaCzechowska. Jako samorząd wyróżnia nas z pewnością sposób podejścia dobookcrossingu, czyli darmowej wymiany książek. Pomysł ten nie jest nowy,napłynął do Polski ze Stanów Zjednoczonych, niemniej jednak choć staje sięcoraz popularniejszym zjawiskiem, najczęściej ma wymiar akcji jedno- czasemkilkudniowej. Zazwyczaj też książki można wypożyczać i wymieniać przy okazjiwydarzeń literackich w określonych placówkach. Bełchatów nie jest pierwszymmiastem, w którym regały są stałym elementem miejskiej przestrzeni, ale zpewnością jesteśmy pionierami w tak szerokim podejściu do bookcrossingu.

Jakie pozycje są i będą dostępne w tych regałach? -To są książkiużytkowane przez naszą placówkę, czyli takie, których na przykład liczbaegzemplarzy jednego tytułu jest zbyt duża na naszych bibliotecznych półkach.Sporo jest też książek, które trafiają do nas od czytelników. Jeśli chodzi ozakres tematyczny to trudno wskazać jakiś jeden konkretny literacki gatunek,przede wszystkim będzie to beletrystyka ? wyjaśnia Magdalena Forusińska,dyrektor Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej.

Każda książka opatrzona została swoistą instrukcją obsługi.Niemniej jednak idea jest taka, by mieszkańcy po wypożyczeniu i przeczytaniuwybranej przez siebie lektury, zwrócili ją na przystanku wyposażonym woznakowany regał lub w dowolnym punkcie bibliotecznym. Ponadto tę miejskąbiblioteczkę będą mogli wzbogacać też sami mieszkańcy. Każdy może odłożyć naregał książki, które w jego domu są już zbędne.

Happening ?Czytam książki, ale jazda!? inaugurujący całą akcjęodbył się na przystanku MZK przy ulicy Kościuszki (naprzeciwko Urzędu Miasta) wpierwszym dniu wiosny. Miejsce nie jest przypadkowe, to właśnie na tym samymprzystanku osiem miesięcy temu Prezydent Mariola Czechowska wraz z prezesemMiejskiego Zakładu Komunikacji Jackiem Kratą inaugurowali bezpłatny miejskitransport. – Dziś mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że pomysł okazałsię być doskonały. Naszymi ?emzetkami? dziennie jeździ kilka tysięcy pasażerów? podkreślał obecny na happeningu prezes MZK i dodał: – chcąc być jeszczebliżej potrzeb naszych klientów udostępniamy w autobusach sieć wi-fi. Podczasdarmowej podróży będzie więc można także odbyć tę wirtualną. Liczę też na to,że mieszkańcy równie chętnie sięgną nie tylko ?do sieci?, ale także do regału,po książkę. Sądzę, że mało która polska spółka zajmująca się miejskimtransportem może poszczycić się tak kompleksowym podejściem do potrzebpasażerów ? zreasumował Jacek Krata.

Od 21 marca nie pozostaje więc nic innego jak chwytać zadostępne książki. Organizatorzy akcji podkreślają, że nadrzędną sprawą wprzedsięwzięciu ?CZYTAM KSIĄZKI, ALE JAZDA!? jest popularyzowanie czytelnictwa.Jego poziom daleki jest od dobrego, nie mówiąc już o ideale. W tym zakresieciągle jesteśmy niestety w ogonie Europy. Jest co prawda lepiej niż w rekordowoniskim 2008, kiedy to procent Polaków, sięgających choćby po jedną książkę wroku, uplasował się na poziomie niespełna 38 procent. Ostatnie dostępne dane,za 2014 rok wskazują, że takich osób było już ponad 41 procent. Choć odsetekosób deklarujących czytanie powoli, ale regularne rośnie to i tak jest dozrobienia naprawdę wiele.

Kto czyta najwięcej? Według najnowszych wyników badańprzeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową osoby między 15 a 19 rokiem życia(71%) oraz uczniowie i studenci (73%). To właśnie w tych obu grupachnajliczniej występują czytelnicy regularni i intensywni. Po książki sięga aż 80procent dzieci matek z wykształceniem wyższym, z czego aż 32% należy doczytelników intensywnych. Częściej po lekturę sięgają także osoby zadowolone zeswojej sytuacji materialnej oraz mieszkańcy miast powyżej 100 tysięcymieszkańców.

Komentarze