Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Buspas na Puławskiej tylko w godzinach szczytu. Tak chce wojewoda mazowiecki

infotrans
11.10.2022 14:00
0 Komentarzy

Otwarty kilkanaście dni temu buspas na ulicy Puławskiej wzbudza wiele kontrowersji.

Przeciwko protestują mieszkańcy Piaseczna i Ursynowa, którzy w petycji chcą, żeby funkcjonował tylko w dni powszednie i tylko w godzinach szczytu. Do dyskusji włączył się też wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł, który stanął po stronie mieszkańców.

Pismo od wojewody

Wojewoda wysłał do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego pismo, w którym zwraca się z prośbą o ponowne przeanalizowanie organizacji ruchu w rejonie ulicy Puławskiej oraz weryfikację, czy buspas został utworzony w optymalny sposób i czy spełnił swoje pierwotne założenie, jakim miało być usprawnienie przejazdu w tej części Warszawy.

„W ostatnich dniach otrzymuję liczne głosy osób, zgłaszających problemy związane z organizacją ruchu wzdłuż ulicy Puławskiej. Mieszkańcy w licznych skargach zwracają uwagę na to, że otwarty 30 września br. buspas spowodował znaczące utrudnienia w ruchu. Pragnę podkreślić, że swoje niezadowolenie z otwartego buspasa, zgłaszają nie tylko mieszkańcy Ursynowa, czy Piaseczna, ale również osoby z pozostałych dzielnic miasta i innych powiatów województwa mazowieckiego, które korzystają z tej strategicznej trasy” – pisze wojewoda.

Zaznacza, że podróżujący zwracają uwagę, że buspas spowodował trwające praktycznie całe dnie ogromne korki i utrudnienia w ruchu nawet w weekend, kiedy jego natężenie w tamtej okolicy jest znacznie mniejsze. „Mieszkańcy w swoich petycjach podkreślają, że dotychczas ulica Puławska była przejezdna zarówno dla samochodów, jak i autobusów, a obecnie czas przejazdu znacznie się wydłużył, nawet do godziny na odcinku od granicy Warszawy do stacji metra Wilanowska” – dodaje.

Wojewoda zaznaczył, że pełni popiera ideę upowszechniania i ulepszania komunikacji publicznej, ale jego troską jest dobro wszystkich mieszkańców. „Zrozumiałe jest, że nie wszyscy mogą z różnych względów korzystać z komunikacji publicznej, choćby z uwagi np. na odległość od przystanków, niepełnosprawność lub konieczność sprawowania opieki nad dziećmi. Dodatkowo, zgłaszający skargi zwracają uwagę na przepełnienie autobusów, zwłaszcza w godzinach szczytu praktycznie uniemożliwiające wsiadanie do nich na kolejnych przystankach” – podkreśla wojewoda i zaznacza, że należy zachować równowagę między wszystkimi uczestnikami ruchu.

fot. UWWM

Szczytowa propozycja

W piśmie wojewoda prosi o rozważenie zgłaszanych przez mieszkańców propozycji, aby na przykład, buspas funkcjonował jedynie w dni powszednie w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. „Mieszkańcy zwracają się również o zmodernizowanie lewoskrętu z ul. Puławskiej w ul. Karczunkowską. Zgłaszane są także propozycje dopuszczenia na buspasie ruchu samochodów przewożących, np. co najmniej trzy osoby. Rozwiązania te w znaczący sposób upłynniłyby ruch na jednej z najbardziej newralgicznych ulic Warszawy” – dodaje.

Mieszkańcy nie kryją swoich emocji, które prezentują w mediach społecznościowych. „Dramat, ten układ nie działa. Jechałem dziś i w tym czasie były na buspasie może 3 autobusy publiczne, reszta elektryki i jednoślady. Korek zwielokrotniony. Brak możliwości zjazdu na nowy odcinek obwodnicy” – pisze internauta. Wtóruje mu internautka: „Absolutnie fatalna decyzja! Puławska po uruchomieniu tzw. Puławskiej bis była przejezdna zarówno dla samochodów, jak i autobusów. Po otwarciu korek był nawet w sobotę!” – pisze.

„Po otwarciu S7 Puławską jeździło się naprawdę super – zarówno samochodem, jak autobusem. Dzisiaj nie byłam w stanie dojechać do pracy na czas. Trasa, którą w piątek przejechałam w 20 minut, dzisiaj zajęła mi ponad godzinę!!! A żeby było śmieszniej, stały też autobusy, bo korek zrobił się tak ogromny, że nie były w stanie dostać się na ten +cudowny+ buspas. Mam nadzieję, że szybko coś z tym zrobią, bo wydostanie się z Piaseczna będzie graniczyło z cudem” – dodaje kolejna osoba. „Proponuję sprawdzić, co się teraz stało z autobusami jadącymi z Piaseczna do Warszawy. Powiem Wam. Stoją w gigantycznym korku, aby dojechać do buspasa i tracą dziesiątki minut, których nie odrobią” – pisze internauta.

Do kwestii buspasa odniósł się rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Jakub Dybalski.

-„Przy okazji wyznaczania kolejnego buspasa powraca taka dyskusja. Dzięki niemu komunikacja miejska ma priorytet i autobusy przejeżdżają bardzo płynnie” – mówi Dybalski. „Jeśli jest korek na drodze, to buspas jest konieczny” – dodaje krótko.(PAP)

Komentarze