Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Zablokowane tramwaje

infotram
02.03.2010 10:14
0 Komentarzy
Tegoroczna zima dała mocno popalić kierowcom. Zalegające w wielu miejscach zwały śniegu skutecznie utrudniały parkowanie. Pewnie także z tego powodu pomysłowość użytkowników aut wznosiła się na wyżyny możliwości. Konsekwencją tegoż intensywnego myślenia było nierzadko blokowanie możliwości przejazdu tramwajom. Pozostawiony zimą na torowisku lub w bliskiej od niego odległości to niestety codzienność…
Poznańskie służby w akcji (Źródło: MPK Poznań)Poznańskie służby w akcji (Źródło: MPK Poznań)
Poza zimą tego typu problemy występują sporadycznie –mówi nam Marcin Małek z MPK Łódź. Teraz takich przypadków jest od kilku do nawet około 30 dziennie (tyle było w połowie stycznia). W Łodzi najczęściej do blokowania torowiska dochodzi na ulicach: Pomorskiej, Gdańskiej, Legionów, Zielonej i Narutowicza. Takie przypadki blokowania możliwości przejazdu tramwajom to nie tylko problem Łodzi. We Wrocławiu do takich zatrzymań dochodziło na ulicach: Podwale, Teatralna, Chrobrego i Nowowiejska –informuje Janusz Krzeszowski z MPK Wrocław. Od początku roku tramwaje przez źle zaparkowane auta stanęły 30 razy. Było tez kilka spektakularnych przypadków blokady autobusów np. w Bartoszowicach przegubowe autobusy nie mogły wjechać przez kilka dni (po pierwszej śnieżycy: 8-9 stycznia). Feriogaj – raz był przypadek, ze 12 przegubów ustawiło się w kolejce, bo inny, przez źle zaparkowane auto, nie mógł wjechać i zawrócić na pętli. Wracając do tramwajów, to w tym roku takich przypadków jest około 40 procent więcej niż w tamtym. Średnio tygodniowo zdarza się kilka. To szczególny rok i chyba jeden z rekordowych pod tym względem –dowiadujemy się od Janusza Krzeszowskiego. Ciekawie było też w Łodzi. W styczniu na Pomorskiej zaparkowano dwa auta obok siebie, blokując ruch tramwajowy w obu kierunkach –opowiada Małek. Zdarza się, że samochody blokują nawet autobusy lub ogólnie ruch kołowy (w styczniu tak było m.in. na ul. 1 Maja, a w lutym na ul. Uniwesyteckiej). Cztery lata temu podczas równie śnieżnej zimy, w krótkim czasie linia 12 została zablokowana aż w czterech miejscach – nie było możliwości poprowadzenia tramwajów objazdami i zamiast nich przez kilka godzin jeździły autobusy zastępcze (na mniejszą skalę uruchamianie komunikacji zastępczej w tego powodu zdarza sie dość często). Cóż. A gdyby tak sprawcy tego całego zamieszania odrobinę pomyśleli. Czy wymagamy zbyt dużo? Dla kierowy osobówki spotkanie z holownikiem to chyba przyjemność wątpliwa? W Krakowie wyceniona na 320 zł.   
Poznańskie służby w akcji (Źródło: MPK Poznań)Poznańskie służby w akcji (Źródło: MPK Poznań)
Jak sobie radzić?
Bywa, że pasażerowie sami usuwają zawalidrogę, nie chcąc czekać na straż lub służby drogowe. W szczytowym okresie dochodziło do kilku takich zdarzeń dziennie –mówi Marcin Małek. Po newralgicznych odcinkach jeździły patrole nadzoru ruchu. Pracownicy widząc, że ktoś źle parkuje, prosili o przestawienie auta. Nie zawsze udawało się jednak w porę zareagować – dodaje. Przede wszystkim polepszyliśmy współpracę ze strażą miejską – teraz nasze wezwania do zatarasowanych torowisk traktują priorytetowo i rzeczywiście jak mówią dyspozytorzy, się z tego wywiązują –informuje Janusz Krzeszowski. MPK Wrocław ruszyło też z kampanią '1 metr”. Włączyliśmy się do akcji MPK w Poznaniu, które nas zaprosiło do współpracy. Wydrukowaliśmy 2 tys. ulotek, które trafiły już częściowo za wycieraczki samochodów zaparkowanych blisko torowisk. Zamierzamy je rozdawać do końca śniegów. Miejmy nadzieję, że apele przyniosą skutek. MPK Wrocław apelowało do kierowców ostrzegając, iż uważne parkowanie uchroni ich przed mandatem karnym, kosztami związanymi ze wstrzymaniem pojazdów komunikacji miejskiej (MPK wystawia rachunki za zatrzymania od kilkudziesięciu do kilkuset złotych), czy holowaniem auta na policyjny parking. Uchroni też setki pasażerów, przed oczekiwaniem aż samochód zniknie sprzed kół tramwaju, czy autobusu. Aby pojazd komunikacji miejskiej mógł bez problemów przejechać obok auta potrzebne jest 1 metr odległości od torowiska –wiadomo już skąd nazwa akcji… Z odpowiednimi służbami współpracuje też KZK GOP. Sprawa wygląda tak, że jeśli jakiś samochód blokuje tory, to dyspozytor z tramwajów powiadamia służby (straż miejską, policję), która posiada uprawnienia, aby zadziałać i wyciągnąć konsekwencje –mówi nam Katarzyna Migdoł-Rogóż z Biura Prasowego KZK GOP. Na samych kierowców nie możemy wpływać, bo nie mamy takich uprawnień – dodaje. Okazuje się, że współpraca z mundurowymi może być zbawienna. Wiedzą o tym także w MPK Kraków. Aby zmniejszyć liczbę źle zaparkowanych samochodów zbyt blisko torowiska współpracujemy ze Strażą Miejską. Strażnicy wraz z inspektorami MPK organizują wspólne patrole na tych ulicach, na których dochodzi najczęściej do zablokowania tramwaju –informuje Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK Kraków. Co ciekawe w Grodzie Kraka zima nie jest tą porą roku, w której liczba zatrzymań wzrasta. W ubiegłym roku takich przypadków blokowania tramwajów przez nieprawidłowo zaparkowane samochody było ok. 200. W tym roku jest już ich ponad 40. Nie zauważyliśmy, aby w okresie zimowym liczba tych zatrzymań rosła –mówi Gancarczyk. Okazuje się też, że nie tylko Wrocław, za przykładem Poznania, prowadzi kampanię informacyjna dla kierowców. W Krakowie taka akcja startuje 1 marca.  

Komentarze