Warszawa: Na Bemowo metrem
Naziemne metro można zbudować w jeden rok – przekonują przedstawiciele siedmiu dzielnic i Legionowa, którzy szukają alternatywy dla zakorkowanych dróg. Postanowili walczyć o dostosowanie istniejącej linii kolejowej do potrzeb szybkiej kolejki – czytamy w Polsce. PKP PLK nie ma pieniędzy. Jest za to przychylność władz miasta, strona internetowa z głosami poparcia i pomysł, by w finansowanie projektu zaangażować marszałka województwa, deweloperów i właścicieli centrów handlowych.
Linia naziemnego metra, która w przyszłości mogłaby sięgać nawet z Ożarowa Mazowieckiego do Legionowa, miałaby biec na remontowanej właśnie przez PKP PLK linii z Józefinowa do Dworca Gdańskiego, którą wykorzystują teraz wyłącznie pociągi towarowe. Nowe tory położone będą tu do końca roku. Remont pozwoli pociągom osiągnąć prędkość do 80 km/h.
Do zmiany przeznaczenia tej linii potrzeba jednak jeszcze trzech stacji: Fort Wola (pod wiaduktem na ul. Połczyńskiej, niedaleko centrum handlowego i parkingu Park&Ride), Wola Park (pod wiaduktem na ul. Górczewskiej, niedaleko centrum handlowego) i Powązkowska (pod wiaduktem kolejowym między Powązkami Starymi a Powązkami Wojskowymi, nieopodal parkingu przy ul. Tatarskiej). Na ich budowę potrzeba ok. 35 mln zł.
PKP PLK tych pieniędzy nie ma. – Inwestycja została wstępnie przesunięta na przyszły rok. Cieszy nas jednak decyzja samorządów, aby do niej wrócić. Z tym, że nie ma pewności, czy znajdziemy na to pieniądze w przyszłym roku – tłumaczy Marta Szklarek, rzecznik mazowieckiego oddziału PKP PLK. Udział kolejarzy w projekcie jest niezbędny, bo to właśnie do nich należy teren. Na to, że brakujące fundusze w przyszłorocznym budżecie PLK się znajdą, liczą władze miasta. – Pieniądze na budowę stacji miasto ma zarezerwowane – mówi Marcin Ochmański, zastępca rzecznika ratusza. Jest to dokładnie 21 mln zł (po 10,5 mln zł na ten i przyszły rok).
Największe nadzieje z pomysłem budowy naziemnej kolejki wiążą jednak mieszkańcy coraz bardziej zakorkowanego Bemowa. To właśnie z ich inicjatywy powstała strona internetowa Kolejnametro.pl. Znajdziemy tam szczegółowy opis projektu, sposób finansowania i listę osób popierających ideę. Już dziś jest ich 300. Akcji patronują władze Bemowa. – My tylko im pomogliśmy – mówi skromnie Krzysztof Zygrzak, rzecznik Bemowa. Burmistrz tej dzielnicy zdążył już jednak spotkać się z dyrektorem Zarządu Transportu Miejskiego i burmistrzami dzielnic, przez które linia miałaby przebiegać. W czwartek władze Włoch, Ursusa, Bemowa, Woli, Żoliborza, Targówka, Białołęki, a także Legionowa zamierzają wypracować oficjalne stanowisko w sprawie budowy naziemnej kolejki i zaplanować dalsze kroki.
Inicjatorzy projektu zamierzają szukać pieniędzy na budowę linii, gdzie się tylko da. Chcą się starać o dofinansowanie również z budżetu państwa, z funduszy infrastrukturalnych Unii Europejskiej, ale też u innych inwestorów.
– Zdajemy sobie sprawę, że miasto czy PKP może nie mieć funduszy na całą inwestycję, ale deweloperzy i sieci handlowe pomagając wybudować stacje, mogą przecież zwiększyć liczbę swoich klientów – mówi Bogdan Olesiński, burmistrz Ursusa, który jest bardzo entuzjastycznie nastawiony do pomysłu. Sam przyznaje, że nie powinno to nikogo dziwić, bo w Ursusie powstaje coraz więcej osiedli, m.in. na słabo skomunikowanych obszarach dzielnicy.
Podobne motywacje ma rozbudowująca się Białołęka. W ciągu najbliższych kilku lat przeniosą się tu kupcy ze Stadionu X-lecia, a z nimi ich klienci. – Nam zależy, żeby mieszkańcy mogli szybko dojechać do metra, więc popieramy każde takie rozwiązanie – mówi Bernadeta Włoch-Nagórny, rzecznik Białołęki. – Gdy ruch przeniesie się na tory, ubędzie samochodów na ulicach – dodaje.
Według założeń pomysłodawców projektu kolej obsługująca nowe połączenie miałaby być włączona do systemu stołecznej komunikacji miejskiej. – Nie chcemy rozsądzać, czy przewoźnikiem miałyby być Koleje Mazowieckie czy Szybka Kolej Miejska, bo jeszcze na to za wcześnie – mówi Krzysztof Zygrzak. – Poza tym u obu z nich obowiązują w obrębie Warszawy przejazdy na podstawie karty miejskiej – dodaje.
Naziemna kolejka nie byłaby zdaniem jej zwolenników żadnym zagrożeniem dla II linii metra podziemnego. – Nawet jeśli przetarg ogłoszony byłby dziś, to i tak inwestycja nie zakończy się szybciej niż w 2014 r. Za to trzy stacje naziemne można wybudować w rok – zarzeka się Krzysztof Zygrzak.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze