Tramwajowi grafficiarze ze Szczecina potrójnie ukarani
Sześć miesięcy ograniczenia wolności, dwa tysiące złotych odszkodowania oraz obowiązek pisemnych przeprosin – taki wyrok zapadł wobec dwóch młodych wandali, którzy zniszczyli wnętrze szczecińskiego tramwaju.
Sprawa, która początkowo została umorzona z powodu niewykrycia sprawców, znalazła swój finał dzięki… mediom i monitoringowi.
Rozkład jazdy:
- Jakie konsekwencje prawne ponieśli sprawcy dewastacji tramwaju linii 7 w Szczecinie?
- W jaki sposób udało się zidentyfikować graficiarzy odpowiedzialnych za zniszczenie wnętrza tramwaju?
- Dlaczego początkowo śledztwo w sprawie wandalizmu zostało umorzone, mimo posiadania nagrań z monitoringu?
Dewastacja „siódemki”
Do zdarzenia doszło 6 czerwca 2024 roku, późnym wieczorem. Dwóch młodych mężczyzn wsiadło do tramwaju linii 7 kursującego po Szczecinie i rozpoczęło akt wandalizmu. Czarnymi, trudnościeralnymi markerami pokryli napisy i rysunki niemal każdą powierzchnię wagonu: ściany, sufit, szyby, podłogę oraz półkę z tyłu pojazdu. Na zakończenie uwiecznili swoje „dzieło” pamiątkowym zdjęciem.
Monitoring zidentyfikował sprawców
Spółka Tramwaje Szczecińskie, która zarządza taborem komunikacji miejskiej w mieście, niezwłocznie zgłosiła sprawę Policji, przesyłając zarówno nagrania z monitoringu, jak i dokumentację z wyceną strat. Wartość szkód oszacowano na 2 tysiące złotych.
Na nagraniach z kamer dokładnie widać było twarze sprawców, a także dokładny czas i miejsce zdarzenia. Mimo tego, śledztwo zostało początkowo umorzone z powodu niewykrycia sprawców wykroczenia. Przełom nastąpił dopiero po kilku miesiącach – we wrześniu 2024 roku, gdy media opublikowały zanonimizowane nagranie z monitoringu.
Pod wpływem medialnego rozgłosu oraz rosnącej presji społecznej, graficiarze sami zgłosili się na policję. Złożyli wyjaśnienia, a sprawa powróciła na wokandę.
Wyrok sądu: kara i przeprosiny
Sąd Rejonowy Szczecin – Prawobrzeże i Zachód wydał wyrok w trybie nakazowym. Obydwaj oskarżeni zostali uznani za winnych zarzucanego im czynu. Sąd wymierzył każdemu z nich karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie.
Ponadto sąd zobowiązał ich do:
- solidarnej zapłaty odszkodowania w wysokości 2 000 złotych na rzecz Tramwajów Szczecińskich,
- oraz do pisemnych przeprosin za dokonany akt wandalizmu.
Młodzi wandale nie wnieśli sprzeciwu od wyroku, co oznacza, że stał się on prawomocny. Odszkodowanie zostało wypłacone, a list z przeprosinami trafił do poszkodowanej spółki. W korespondencji napisali:
„Działania nasze są absolutnie nieakceptowalne i nie mają żadnego usprawiedliwienia. (…) przepraszamy (…) i obiecujemy, że się to więcej nie powtórzy.”
Nadzór kuratora i finał sprawy
Obecnie obaj mężczyźni wykonują prace społeczne pod nadzorem kuratora sądowego. Choć dewastacja miała miejsce niemal rok temu, dzięki determinacji Tramwajów Szczecińskich oraz nagłośnieniu sprawy w mediach, udało się doprowadzić do ukarania winnych.
Sprawa ta po raz kolejny pokazuje, jak ważne w ochronie mienia publicznego są systemy monitoringu, ale też reakcja społeczna i rola mediów w egzekwowaniu odpowiedzialności za akty wandalizmu.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze