Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Spotkanie Komisji Doskonalenia Zawodowego IGKM w Krakowie (cz. 1)

infotram
17.05.2010 21:27
0 Komentarzy
W dniach 13 –14 maja 2010 w siedzibie krakowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego przy ul. Brożka odbyło się spotkanie Komisji Doskonalenia Zawodowego Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej. Rozmawiano o zmianach w prawie polskim, regulacjach obowiązujących w Unii Europejskiej oraz nowoczesnych metodach szkolenia kierujących pojazdami. Wiele uwagi poświęcono symulatorom jazdy. W pierwszym dniu obrad odbyły się dwie prezentacje tych urządzeń.
Konstruktorzy NGT6Tramwaj z uczestnikami
Symulatory francuskiej firmy CORYS należącej do grupy AREVA przedstawili menadżerowie: Małgorzata Kowalewska-Colle i Serge Jung. CORYS to przedsiębiorstwo z długimi tradycjami i dużym doświadczeniem w zakresie konstruowania i produkcji symulatorów. Firma powstała w 1975 i początkowo była związana wyłącznie z przemysłem jądrowym: produkowała symulatory sterowni elektrowni jądrowych. Później przyszła kolej na symulatory pojazdów szynowych: lokomotyw i tramwajów a ostatnio również autobusów. Oferta CORYS obejmuje symulatory o różnym stopniu skomplikowania, wierności odwzorowania warunków jazdy i cenie. Najbardziej rozbudowane urządzenia pozwalają na prowadzenie treningu na każdym poziomie zaawansowania: począwszy od selekcji kandydatów, przez szkolenie wstępne i zaawansowane a skończywszy na treningu oszczędnej jazdy i symulacjach powypadkowych.
O wyposażeniu symulatora w każdym przypadku decyduje klient, który może zlecić wykonanie urządzenia w oparciu o oryginalną, dostarczoną przez siebie kabinę pojazdu. Do wyboru ma wersje stacjonarne i mobilne, statyczne oraz wyposażone w system symulacji ruchu pojazdu. W wersji oszczędnej ruchomy jest tylko fotel kierowcy, w droższej – cała kabina. Dzięki rozbudowanemu systemowi rejestracji poczynań kierowcy, instruktor może wykryć i próbować skorygować złe nawyki ucznia. Możliwe jest również włączenie do udziału w charakterze obserwatorów wszystkich kierowców ze szkolonej grupy. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dodać do scenariusza lekcji pojazd stwarzający zagrożenie na drodze. Jego zachowanie może kontrolować komputer albo instruktor, z osobnego stanowiska wyposażonego w kierownicę. Niestety, zabrakło prezentacji urządzenia „na żywo”. Pozostaje mieć nadzieję, że CORYS zdecyduje się pokazać swoje symulatory podczas jednych z targów branżowych organizowanych w Polsce.
Maciej GórowskiKonfiguracja symulatora
Bardzo ważnym punktem programu była prezentacja symulatora wagonu tramwajowego NGT6. O historii i planach na przyszłość opowiadali jego twórcy: Maciej Górowski, Tomasz Ozon, Paweł Rogacewicz i Tomasz Rogacewicz. Projekt rozpoczął się w kwietniu 2006 roku od budowy makiety użytkowej kabiny tramwaju Bombardier NGT6 i w ciągu czterech lat przechodził różne koleje losu. Symulator był budowany i prezentowany w pomieszczeniach krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, w Ośrodku Szkolenia Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, Muzeum Inżynierii Miejskiej. Od 28 marca znajduje się w Instytucie Pojazdów Szynowych Politechniki Krakowskiej gdzie będzie wykorzystywany podczas zajęć z zakresu bezpieczeństwa ruchu i eksploatacji pojazdów szynowych oraz do szkolenia motorniczych MPK S.A. Największy krakowski przewoźnik wydatnie przyczynił się do powstania urządzenia udostępniając informacje na temat wagonów Bombardiera i umożliwiając rejestrację nagrań wideo podczas jazdy tramwaju.
Dzięki godnemu podziwu wysiłkowi czterech osób symulator osiągnął dojrzałe stadium –obecnie projektanci pracują nad ostateczną wersją urządzenia umożliwiającą demonstrację działania poszczególnych elementów i pełną symulację jazdy w ruchu miejskim po rzeczywistych trasach. Funkcjonalność oprogramowania pozwoli na symulację zachowania innych uczestników ruchu: kierowców, pieszych oraz pasażerów oczekujących na przystankach.
Projekt jest niezależną inicjatywą miłośników transportu szynowego będących jednocześnie profesjonalistami w swoich dziedzinach: projektowaniu, sterowaniu i programowaniu. Ludzi, którzy udowodnili, że można podejmować duże wyzwania dysponując skromnym zasobem środków i wolnego czasu. Cztery lata pracy nad NGT6 przyniosły efekty: z jednej strony powstało oryginalne urządzenie a z drugiej czterech specjalistów zdobyło bezcenne, unikatowe doświadczenie w projektowaniu i budowie symulatorów od podstaw. Teraz należałoby gromadzić doświadczenia ze szkoleń i wykorzystać je do stworzenia skutecznej metodologii nauczania. Tyle, że ten ruch nie należy do konstruktorów a do potencjalnych zainteresowanych: ośrodków szkolenia. Warto śledzić dalsze losy symulatora i jego twórców. Mieszkamy w Polsce, kraju zdolnych ludzi i dobrych konstrukcji, których smutne historie lubią się powtarzać. Oby nie tym razem.
Malgorzata Kowalewska Colle
Na zakończenie dnia goście mogli zwiedzić tunel tramwajowy –pierwszy i najdłuższy tego typu obiekt w Polsce, przez niektórych nieco na wyrost nazywany „zalążkiem krakowskiego metra”. Eksploatacja tunelu wymaga stosowania specjalnych procedur związanych z bezpieczeństwem przeciwpożarowym. Przed rozpoczęciem eksploatacji trzeba było opracować schematy postępowania na wypadek pożaru albo unieruchomienia tramwaju. Ani naprawa, ani ewakuacja uszkodzonego pojazdu nie jest łatwa. Priorytetem MPK jest zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom, dlatego szczególny nacisk położono na zapobieganie zderzeniom w tunelu oraz bezpieczeństwo podczas ewentualnej ewakuacji. Pierwszy cel osiągnięto dzięki zastosowaniu samoczynnej sygnalizacji wymuszającej zachowanie bezpiecznych odległości pomiędzy tramwajami i monitoringowi. Kwestie związane z ewakuacją ludzi oraz postępowaniem w przypadku awarii trafiły na stałe do programu szkolenia krakowskich motorniczych.
Pożytecznym efektem ubocznym obydwu przejazdów: autobusem na Politechnikę Krakowską i tramwajem do pętli Krowodrza Górka przez tunel, była okazja do obserwacji warunków pracy kierowców i motorniczych. Obydwie wycieczki odbywały się w godzinach szczytu, na ruchliwych trasach. Trudno o lepszą ilustrację braku wyobraźni kierowców samochodów osobowych, usiłujących wykorzystać każdą okazję do zajechania drogi, zajmujących skrzyżowanie nawet wtedy, kiedy mają pewność, że nie zdążą go opuścić podczas jednej zmiany świateł. Uczestnicy spotkania na własnej skórze przekonali się, jak wielkie znaczenie mają wydzielone pasy ruchu przeznaczone wyłącznie dla pojazdów komunikacji miejskiej.

Komentarze