Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Kara więzienia w zawieszeniu dla motorniczej za śmiertelnie potrącenie 8-latka

infotram
28.01.2020 12:45
0 Komentarzy

Na karę 1 rokuwięzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat skazał wewtorek poznański sąd Annę M., motorniczą tramwaju, która w czerwcu ubiegłegoroku śmiertelnie potrąciła 8-letniego chłopca. Kobieta dobrowolnie poddała siękarze.

Wyrok sądu rejonowego w Poznaniu nie jest prawomocny.

Do śmiertelnego wypadku na przejściu dla pieszych doszło wczerwcu ub.r. na ul. Hetmańskiej w Poznaniu. Po potrąceniu przez tramwaj8-latek był przez kilkadziesiąt minut reanimowany, ale nie udało się gouratować. Po wypadku, ze względu na stan psychiczny, kierująca tramwajemtrafiła na kilka tygodni do szpitala.

Motornicza tramwaju Anna M. została oskarżona o nieumyślnenaruszenie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, czym przyczyniła się dospowodowania wypadku komunikacyjnego.

Jak dowodziła prokuratura, kobieta nie zachowała szczególnejostrożności kierując tramwajem i zbliżając się do przejścia dla pieszych wobrębie skrzyżowania z ulicą Dmowskiego. Zignorowała sygnał dla tramwajów”czekaj” oraz „sygnał poziomy” zabraniający wjazdu naskrzyżowanie, a także nie zredukowała prędkości. Doprowadziła do potrąceniaJana D., który wszedł na torowisko, mając czerwone światło, „w wynikuczego małoletni zmarł na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń”.

Anna M. przyznała się w toku śledztwa do popełnienia zarzucanegojej czynu. Wyjaśniła, że jadący z naprzeciwka tramwaj zasłonił jej całąwidoczność ulicy i przejścia dla pieszych. Kobieta tłumaczyła także, żezignorowała sygnał zabraniający jej wjazd na skrzyżowanie „z uwagi nadobro pasażerów, gdyż nie chciała wykonać manewru gwałtownego hamowania”.

Zarzucane kobiecie przestępstwo zagrożone jest karą od 6miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

We wtorek w sądzie rejonowym w Poznaniu rozpoczął się procesw tej sprawie. Anna M. zgodziła się na dobrowolne poddanie się karze iprzystała na warunki prokuratury.

Wyrokiem sądu, Anna M. została skazana na 1 rok więzienia zwarunkowym zawieszeniem wykonania na 3 lata. Kobieta musi zapłacić także 15tys. zł zadośćuczynienia rodzicom chłopca. Ponadto sąd orzekł wobec kobietyroczny zakaz prowadzenia tramwajów oraz konieczność pisemnego informowania sąduco pół roku o przebiegu 3-letniego okresu próby.

28-letnia Anna M. przyszła we wtorek na rozprawę wtowarzystwie rodziny; kobieta płakała w sądzie. Jej obrońca adw. Żanna Dembskapodkreśliła, że wypadek na ul. Hetmańskiej to wielka trauma dla obu stron;zarówno rodziny zmarłego chłopca, ale także oskarżonej, która „też bardzoprzeżywa to, co się stało”.

„Opinia biegłych jest taka, że jej przyczynienie się dozdarzenia było w niewielkim stopniu (…). Jest to po prostu naprawdęnieszczęśliwy wypadek” – powiedziała prawniczka.

Matka 8-letniego chłopca, który zginął w tym wypadku,podkreśliła w rozmowie z mediami, że ostatnie miesiące to bardzo trudny czas wjej życiu, ale stara się nie załamywać i nie pokazywać pozostałym dzieciom, jakjej ciężko. Dodała, odpowiadając na pytanie, że zdaje sobie sprawę, że Anna M.nie doprowadziła do wypadku umyślnie, że był to wypadek.

Pełnomocnik kobiety adw. Radosław Szczepaniak powiedział wsądzie, że rodzina chłopca zamierza w tej sprawie podjąć kroki na drodzecywilnoprawnej.

„W żaden sposób, po konsultacji z rodzicami zmarłegochłopca, nie mieliśmy zamiaru pastwić się i dążyć do jak najsurowszego ukaraniaw sensie prawnokarnym oskarżonej. Zdajemy sobie sprawę, że oskarżona ponosikarę taką mentalną za to, że wyrządziła tak wielką krzywdzę, doprowadziła dozgonu chłopca. Natomiast uważamy, że żaden wyrok, żadna kara nie naprawisytuacji, nie przywróci chłopcu życia, a rodzice też będą musieli nauczyć siężyć z tą tragedią” – powiedział.

„Celem tego postępowania było, aby przesądzić winęoskarżonej. Uzyskanie prawomocnego orzeczenia pozwoli na to, aby wystąpić doubezpieczyciela MPK, czyli do podmiotu, u którego oskarżona była zatrudniona, ouzyskanie zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę; zarówno przezrodziców, jak i pozostałych członków rodziny zmarłego Janka” – dodaładwokat rodziny chłopca.

Szczepaniak podkreślił, że rodzina na drodze cywilnejdochodzić będzie mogła nawet kilkuset tysięcy złotych.

„Zdajemy sobie sprawę z tego, że to w żaden sposób nienaprawi sytuacji, stała się tragedia. Natomiast zadośćuczynienie może w jakimśstopniu zrekompensować cierpienia mentalne najbliższych zmarłego chłopca”– dodał.


Komentarze