Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Gdańsk: Co z kontrolą w gdańskim ZKM?

infotram
11.03.2010 16:07
0 Komentarzy

Do 'Gazety Wyborczej’ zgłaszają się kolejni pracownicy Zakładu Komunikacji Miejskiej. Ich zdaniem problemy ze stanem technicznym tramwajów to skutek ogromnych cięć w warsztatach, a nie lenistwa mechaników. – Pracuję w ZKM dość długo. Ile nie powiem, bo łatwo będzie mnie zidentyfikować. Mam jednak, w przeciwieństwie do wielu motorniczych pojęcie o tym, co się dzieje w zajezdni gdy tramwaje zjeżdżają z trasy – mówi jeden z pracowników ZKM, który we wtorek zadzwonił do 'Gazety’. – Problemem nie są leniwi mechanicy. Słynne problemy z hamulcami szczękowymi to nie skutek niedbalstwa, tylko braku rąk do pracy. Jakim cudem warsztat ma regulować każdego dnia hamulce w ponad 200 wagonach, skoro na zmianie jest pięciu mechaników? Koszty tnie się na wszystkim, byle wykazać zysk. Potem jest wielkie zdziwienie, że mamy jeżdżący złom.
GW próbowała ustalić, w jaki sposób miasto chce zmienić ten stan rzeczy. Magistrat ma wpływ na ZKM jako jego właściciel oraz jako zamawiający za pośrednictwem Zarządu Transportu Miejskiego usługi przewozowe. W tym drugim przypadku umowa pomiędzy ZTM i ZKM jasno mówi, że na trasę wyjeżdżać mogą wyłącznie sprawne technicznie pojazdy. Dotychczas jednak ZKM nie uznawał prawa ZTM-u do oceny stanu technicznego. Jeden ze scenariuszy przygotowanych przez urzędników zakłada, że to się zmieni. – ZTM własnymi siłami lub z pomocą wynajętej firmy mógłby oceniać stan techniczny pojazdów. Jak w każdej umowie handlowej, jeśli ZKM się z tą opinią nie zgodzi, może pójść do sądu – mówi jeden z urzędników zajmujący się komunikacją miejską. Dodatkowo motorniczowie każdą awarię zgłaszaliby nie tylko w ZKM, ale i w ZTM, gdzie w ciągu kilku tygodni uruchomiony zostanie punkt śledzenia pojazdów wszystkich przewoźników wg GPS. Pojawi się więc sposób na sprawdzenie, czy zepsuty tramwaj zjeżdża do zajezdni, kiedy z niej wyjeżdża i czy zgłoszona usterka została usunięta. Szczegóły.

Komentarze