Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Wiceminister Marchewka zapowiada solidny audyt stoczni „Wulkan”

infoship
02.02.2024 20:00
0 Komentarzy

Stocznię Szczecińską „Wulkan” czeka bardzo wnikliwy audyt – powiedział PAP wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.

W ubiegłym tygodniu odwołani zostali prezes stoczni „Gryfia” i rada nadzorcza Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

Zmiany kadrowe

Odwołany został prezes Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” Krzysztof Zaremba, powołany na to stanowisko w 2020 r. Z rady nadzorczej tej spółki odwołana została też radna wojewódzka i była członkini Prawa i Sprawiedliwości Małgorzata Jacyna-Witt. O zmianach informował w sobotę na portalu x.com sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Arkadiusz Marchewka.

W piątek natomiast odwołana została rada nadzorcza Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. W nowej radzie zasiedli m.in. dziekan Wydziału Inżynieryjno-Ekonomicznego Transportu Politechniki Morskiej prof. Stanisław Iwan, adwokat Patryk Zbroja i dr hab. Anna Gardzińska z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Pytany o sytuację Stoczni Szczecińskiej „Wulkan” wiceminister Marchewka powiedział PAP, że czeka ją „bardzo wnikliwy audyt”.

„Wszystkie podmioty, które są w rękach Skarbu Państwa będą dokładnie prześwietlone i wszystkie działania, które miały miejsce przez ostatnie lata będą wyjaśniane. Tam, gdzie pojawią się nieprawidłowości, tam będziemy też oczywiście zawiadamiać odpowiednie organy” – mówił.

Stocznię Szczecińską "Wulkan" czeka bardzo wnikliwy audyt - powiedział PAP wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.
Stocznia Wulkan/foto: Stocznia Szczecińska

Dodał, że konieczne jest „sprawdzenie, na co były wydawane pieniądze, na jakich zasadach i czy to wszystko trzymało się rachunku ekonomicznego”.

„Bo dotychczasowe doświadczenia ze stępką pokazują, że nie opierano się na rachunku ekonomicznym i na sensownym wydawaniu pieniędzy spółek Skarbu Państwa, tylko na wskazaniu polityków, którzy przyjeżdżali i w ramach akcji politycznych mówili +tutaj macie zbudować prom, tutaj macie zbudować dok, a tutaj możecie kupić stępkę za 700 tysięcy (złotych), w którą pan premier będzie sobie pukał+” – mówił Marchewka.

Odniósł się w ten sposób do wydarzenia z 2017 r., podczas którego ówczesny premier Mateusz Morawiecki symbolicznie rozpoczął w Szczecinie budowę nowego promu w ramach programu Batory. Prom pasażersko-samochodowy typu ro-pax, pod którego budowę położona została wówczas stępka nie powstał.

„Moim głównym zadaniem jest najpierw wyjaśnienie, potem nadrobienie strat, które zostały spowodowane przez ostatnich osiem lat nieudolną polityką poprzedniego rządu” – powiedział wiceminister.(PAP)

Komentarze