Krakowski tramwaj wodny na razie poza systemem komunikacji miejskiej
Kilkanaście lat temu na tapecie było szerokie wykorzystanie żeglugi pasażerskiej na Wiśle w Krakowie jako integralnego elementu komunikacji miejskiej. Miasto zbudowało wówczas przystanki (nabrzeża) tramwaju wodnego w wielu miejscach, m. in. w centrum Krakowa i w Tyńcu, gdzie mieści się zabytkowy klasztor. Obecnie jednak tramwaj wodny funkcjonuje jako komercyjna atrakcja turystyczna i nie będzie włączany w system transportu miejskiego – wynika z odpowiedzi na nasze zapytanie prasowe.
– Krakowski Tramwaj Wodny jest atrakcja turystyczną – komercyjną. W ubiegłym sezonie podróże odbywały się codziennie od godz. 10. Całkowita długość trasy to ok. 10 km. Zaplanować było można rejs turystyczny spod Galerii Kazimierz aż do Tyńca, bądź po prostu przemieszczać się między przystankami na trasie. Wszystkie jednostki umożliwiały przewiezienie roweru. Łącznie 12 przystanków, które pozwoliły na podróżowanie po Wiśle i oglądania miasta z tej wyjątkowej perspektywy
– informuje Kamil Popiela z biura prasowego krakowskiego magistratu.
W ubiegłym sezonie można było również skorzystać z widokowego kursu w Tyńcu. Na każdym przystanku wodnego tramwaju znajduje się aktualny rozkład kursów oraz cennik przewozów. Bilet można było kupić na miejscu.
Na tramwaj wodny bilet ulgowy przysługuje uczniom szkół, studentom, emerytom, rencistom po okazaniu ważnej legitymacji. KTW przewiózł w 2021 roku około 3500 pasażerów. Liczba ta związana jest z sytuacją pandemiczną i związanymi z nią ograniczeniami.
Urząd Miasta przedstawił statystyki za rok 2021
Jak kształtowały się statystyki tramwaju wodnego w Krakowie za rok 2021? Prezentujemy liczby nadesłane przez Urząd Miasta Krakowa.
Trasa – Galeria Kazimierz – Salwator i Trasa – Salwator – Galeria Kazimierz
czerwiec – 760
lipiec – 940
sierpień – 820
wrzesień – 220
Trasa – Stopień wodny Dąbie – Tyniec i Trasa – Tyniec – Stopień Wodny Dąbie
czerwiec – 180
lipiec – 270
sierpień – 250
wrzesień – 60
Nie tylko Wisła. Krakowskie środowisko wodniackie to również Bagry, Zalew Nowohucki i rzeka Dłubnia
Jeśli chodzi o żeglugę pasażerską, w Krakowie liczy się tylko Wisła, a i ta jest wykorzystywana w ograniczonym zakresie. W odróżnieniu np. od Wrocławia, który ma cały system odgałęzień Odry i kanałów, w Krakowie tego wszystkiego brakuje. Jedynie w odległych i niepotwierdzonych planach jest budowa Kanału Krakowskiego, funkcjonującego też pod nazwą Kanał Ulgi, który być może około 2030 roku lub później połączy krakowskie Pychowice z Ludwinowem. Krakowskie dopływy Wisły nie nadają się natomiast do żeglugi ze względów naturalnych. Rudawa, Białucha (Prądnik), Dłubnia, Potok Kościelnicki i Wilga, czyli największe poza Wisłą rzeki w Krakowie, są jedynie większymi potokami, po których przy nawet największych chęciach nie przepłynie żaden statek, co najwyżej kajak. Spośród powyższych rzek, jedynie Wilga w dolnym odcinku jest rozważana jako potencjalny szlak żeglugowy, jako fragment wspomnianego już Kanału Krakowskiego. W pozostałych przypadkach nie miałoby to sensu.
Nie znaczy to jednak, że szeroko pojęte środowisko wodniackie Krakowa koncentruje się jedynie na Wiśle. Wręcz przeciwnie. Mówimy tu jednak o wykorzystaniu wód do celów rekreacyjnych i sportowych, czyli głównie do żeglarstwa i kajakarstwa.
Przystań żeglarska na krakowskiej Wiśle mieści się m. in. w nowohuckiej Mogile, ok. 10 km poniżej Wawelu. Jednak najważniejszym ośrodkiem żeglarskim w mieście jest nowoczesna przystań Horn na zalewie Bagry niedaleko stacji kolejowej Kraków Płaszów. Znajdują się tam również dwie zrewitalizowane niedawno plaże, a woda w zalewie nadaje się do kąpieli, jest dość czysta i w sezonie wiosenno-letnim oblegana przez krakowian i turystów. W czerwcu 2021 do tej listy dołączył Przylasek Rusiecki, czyli zespół pożwirowiskowych zalewów rekreacyjnych i wędkarskich niedaleko Wisły, gdzie powstało popularne kąpielisko wraz z plażą.
W ostatnich latach na wodniackiej mapie Krakowa bardzo aktywnie odcisnęła się działalność nowohuckich inicjatyw kajakowych. Powstały m. in. spływy kajakowe na nowohuckiej rzece Dłubni i na Zalewie Nowohuckim, organizowane m. in. przez organizację Nowa Huta Travel.
Jakub Łoginow
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze