Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Koniec sezonu wycieczkowców w Porcie Gdańsk. Ostatni statek to Hanseatic Nature

infoship
18.12.2023 20:00
0 Komentarzy

Na tydzień przed świętami Bożego Narodzenia zakończył się w Gdańsku tegoroczny sezon żeglugi wycieczkowej.

W niedzielę, 17 grudnia, w godzinach rannych, wpłynął do portu i zacumował przy Nabrzeżu Obrońców Westerplatte, pływający pod banderą maltańską Hanseatic Nature. Statek ma 139 metrów długości i może zabrać na swój pokład do 230 osób. To 42 wycieczkowiec, który zawinął w tym roku do Portu Gdańsk. 

Skąd przypłynął Hanseatic Nature?

Hanseatic Nature odbywa 10-dniową podróż, rozpoczętą 10 grudnia, w niemieckim Hamburgu. Na swojej trasie, oprócz Gdańska, ma Kopenhagę, Ystad, Sztokholm i wyspę Gotlandię.

Najdłuższą jednostką, która w tym sezonie gościła w Gdańsku był statek Bolette, pływający pod bahamską banderą i mierzący 238 metrów. Statek odwiedził nasze miasto 10 maja. 

Najmniejszym statkiem, który zawinął w 2023 r. do gdańskiego portu był zaś także bahamski Hebridean Sky, o długości nieco ponad 90 m. 

Na pokładach wycieczkowców przypłynęło do Gdańska w tym roku kilkanaście tysięcy osób. 

Po zejściu na ląd turyści mają od 6 do 10 godzin na zwiedzanie. 

Najchętniej odwiedzają:

Trakt Królewski

Dwór Artusa

Bazylikę Mariacką

Katedrę Oliwską (koncerty organowe)

zamek w Malborku

Europejskie Centrum Solidarności

Muzeum Bursztynu

Muzeum II Wojny Światowej

Podsumowując sezon żeglugi wycieczkowej 2023 Łukasz Malinowski, prezes Portu Gdańsk mówi, że był dobry, ale nie najlepszy. 

– Mieliśmy prawie o połowę mniej jednostek niż w rekordowym 2022 r. Od kwietnia do września ubiegłego roku do naszego portu, wycieczkowce zawijały aż 79 razy. Na pokładach miały 29,5 tys. pasażerów. Wpływ na to miało wyraźne odbicie po pandemii Covid-19 – wyjaśnia. 

Poza tym, ze względu na wojnę w Ukrainie, doszła sytuacja bojkotowania przez armatorów rosyjskiego portu St. Petersburg, uznawanego za “perełkę” na trasie podróży statków wycieczkowych.

– Stąd też był większy ruch statków wycieczkowych w innych portach bałtyckich, w tym Porcie Gdańsk. W tym roku jednak niektórzy armatorzy zrezygnowali w ogóle ze swoich aktywności w basenie Morza Bałtyckiego, uznając je za niebezpieczne – dodaje Łukasz Malinowski.

Co dalej z ruchem wycieczkowców na Bałtyku?

W jego prezesa Portu Gdańsk, przedłużająca się wojna w Ukrainie może spowodować, że chętnych na rejsy po Morzu Bałtyckim będzie coraz mniej. 

– Sytuacja geopolityczna w regionie ma duży wpływ na rozwój żeglugi wycieczkowej. Ale nie tylko ona. Ważne jest też zaangażowanie samorządów i organizacji turystycznych – mówi Łukasz Malinowski. 

Tłumaczy, że gdańska firma jest aktywna w organizacjach takich, jak Cruise Baltic oraz Cruise Europe, a także prezentuje ofertę handlową podczas targów w Europie i Stanach Zjednoczonych.

– Przekonujemy armatorów wycieczkowych, by odwiedzali Gdańsk. To, co przyciąga linie żeglugowe, to oferta turystyczna portowego miasta. Chcemy pokazywać potencjał Gdańska i całego Pomorza. Mamy bowiem ogromną szansę na przejęcie turystów dotychczas pływających do portu w St. Petersburgu. Teoretycznie, możemy przyjąć do 120 jednostek wycieczkowych w ciągu roku – podkreśla prezes Portu Gdańsk.

Jakie plany na 2024 r.? Na razie, na 2024 r. Port Gdańsk ma zaawizowanych ponad 70 jednostek wycieczkowych. Ostateczna weryfikacja tej liczby nastąpi na przełomie stycznia i lutego.

Komentarze