Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

41 lat przeprawy Wisłoujście – wspomnienia [FILM]

infoship
06.06.2016 10:34
0 Komentarzy

We wtorek, 31 maja, odbyła się pożegnalna przeprawa promem”Wisłoujście” z Nowego Portu na drugi brzeg Martwej Wisły. Pożegnalna, bo od kiedy otwarto tunel ruch napromie spadł aż o 90 procent! Ten statek to prawdziwa pływająca historia: odPRL, przez przemiany ustrojowe, do dziś

We wtorek, 31 maja, o godz. 19 prom wypływa w ostatni rejs.Czy raczej rejsik, bo przeprawa trwa kilka miłych chwil. Prom łączył te brzegi41 lat! Teraz jednak połączył je lepiej tunel pod Martwą Wisłą. Miasto niebędzie więc dalej finansować promu, który rocznie kosztował budżet, bagatela,1,5 miliona złotych (głównie koszty paliwa).

Na mostku kapitańskim poza kapitanem Jakubowskim jest także70-letni właściciel promu Andrzej Pieńkowski. Siedzi w kącie, niezbyt wesoły.Wie, że właśnie kończy się długa epoka w jego życiu. Jest właścicielem tegopromu od 1994 roku. A teraz już chyba pogodził się, choć nie bez bólu, zfaktem, że prom będzie musiał wkrótce sprzedać.

{https://www.youtube.com/watch?v=sJCHIIAeXbQ}

Prom z Kędzierzyna w Gdańsku

Na razie miasto nie ma planów na inny, mniejszy prom.Przyszłość to tunel; prom – historia. Więc wspominamy tych 41 lat. Prom trafiłdo Gdańska w 1975 roku. Zbudowany w Kędzierzynie Koźlu według projektuNavicentrum z Wrocławia. Wyposażony w szczecińskiej Stoczni Rzecznej. Władzeportu w Gdańsku szybko wybudowały dwa przyczółki, żeby prom miał gdzieprzybijać. W 1992 roku prom przez pewien czas nie kursował. Zarząd Portu Gdańsknie mógł się dogadać z operatorem promu, czyli Żeglugą Gdańską, w sprawiestawek. W Żegludze Gdańskiej pracował wtedy, jako główny energetyk, AndrzejPieńkowski.

– Mówię mojemu prezesowi, że ja chętnie wydzierżawię od nichten prom – wspomina dziś właściciel. – A on na to: ?dobrze, ale musisz sięzwolnić z pracy?. Zwolniłem się momentalnie, założyłem firmę. Rok późniejpowiedział mi, że muszę kupić prom.

Pieńkowski na szczęście miał pieniądze. Był wcześniejmarynarzem w Polskiej Żegludze Morskiej, ale też pływał na kontrakcie dlaarmatora z Arabii Saudyjskiej. Do Indii, Afryki Wschodniej.

Rodzinny prom

Prom stał się jego życiem, załoga – drugą rodziną. Pracowałatu nawet, jeszcze za czasów studenckich, jego córka, sprzedając bilety. Terazjest wziętym adwokatem. Ale też płakała, gdy dowiedziała się, że”Wisłoujście” przestanie pływać. Załoga promu to 15 osób, wwiększości emerytowanych marynarzy, którzy wachty mają na zmianę. – Częśćodejdzie na emeryturę, inni pewnie pójdą do białej floty, na statki wycieczkowe- mówi Pieńkowski.

Tymczasem na razie nieużywany prom będzie stał przy nabrzeżui wciąż będą na nim wachty, bo nie można zostawić takiej jednostki bez żadnegonadzoru. Tych marynarzy Pieńkowski będzie musiał opłacić sam.

– Gdyby to byłinny kraj, bogatszy, to pewnie prom by kursował turystycznie – mówi kapitan. -Przepływając Kanał Kiloński widać, że są mosty, tunele, a promy i tak tampływają, nawet, jak mają dwa samochody na pokładzie. Ale u nas to decyzjaekonomiczna i trzeba się z nią pogodzić. Nie jesteśmy Niemcami.

Co będzie robił Andrzej Pieńkowski, skoro już od środy niebędzie chodził do pracy na promie? –

Kawę z żoną będę pił – mówi. – A teraz totrzeba się z nowym nabywcą dogadać. Mam co robić. Jakpożegnają prom? – Pewnie jakiegoś grilla rozpalimy? – zastanawia się kapitanJakubowski.

Komentarze