Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Uratujmy stare dworce – debata

inforail
30.03.2010 13:18
0 Komentarzy

O „ratowaniu starych dworców”rozmawiano podczas konferencji, którą zwołał wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski, po cyklu publikacji olsztyńskiej dziennikarki Elżbiety Mierzyńskiej.
– Na problem niszczejących, niekiedy przepięknych, zabytkowych dworców kolejowych w regionie zwróciła moją uwagę pani Elżbieta Mierzyńska – powiedział Marian Podziewski. –Zorganizowałem tę konferencję, bo widzę szansę uratowania tych budynków i przeznaczenia ich nie tylko na dworce kolejowe, ale również na inne formy ludzkiej aktywności. Partnerami w zagospodarowaniu tych obiektów mogą być zarówno samorządy lokalne, jak i organizacje pozarządowe. Trzeba tylko ustalić na ile PKP, właściciel niszczejących dziś obiektów, jest w stanie ustąpić, by można było te budynki zagospodarować i uratować przed ruiną.
Na majątek PKP w skali kraju składa się 105 tys. ha gruntów, 2641 dworców, 39 tys. budowli kolejowych (w tym ciekawych architektonicznie wież ciśnień), ponad 100 tys. mieszkań. Wśród 2641 dworców aż 1631 to obiekty już nieczynne, w tym 794 przy jeszcze czynnych liniach kolejowych. Liczba zamykanych na kłódkę dworców rośnie. – W ostatnich czterech latach inwestowaliśmy średnio 16 mln zł, tylko tyle możemy uciułać i jeszcze musimy spłacać długi byłego państwowego przedsiębiorstwa PKP –mówił Jacek Prześluga, dyrektor ds. rewitalizacji dworców kolejowych, członek Zarządu Polskich Kolei Państwowych. – Mamy po byłych PKP dług sprzed 20 lat, to 6 mld zadłużenia, według mnie wirtualnego. Gdyby każdego roku na modernizację dworców przeznaczano 300 mln zł z obsługi starego zadłużenia, to w ciągu 10 lat zostałyby rewitalizowane wszystkie średnie i małe dworce kolejowe w Polsce.
– Platforma Obywatelska przygotowuje w tej sprawie systemowe rozwiązanie – powiedziała poseł Beata Bublewicz, zabierając głos jako jedna z pierwszych uczestniczek konferencji. –Sejmowa Komisja Infrastruktury przygotowuje projekt ustawy, na której mocy samorządy będą mogły przejmować dworce od PKP, a ich remont będzie w równych częściach finansowany ze środków samorządu województwa, Banku Gospodarstwa Krajowego i samorządów gminnych.
Sceptycznie do propozycji Platformy Obywatelskiej odniósł się jednak wojewoda Marian Podziewski. – Z proponowanym rozwiązaniem mamy już do czynienia przy Orlikach i „schetynówkach”- powiedział wojewoda. – Samorządy nie udźwigną kolejnych inwestycji realizowanych w takiej samej formule. To pomysł niezbyt trafny.
Dworców czekających na remonty na Warmii i Mazurach jest kilkadziesiąt. Niemalże wszystkie to obiekty z połowy XIX wieku. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA administruje w tym regionie 50 dworcami czynnymi i 45 nieczynnymi. Połowa z nich to ruina. Ten dewastowany brakiem inwestycji majątek powiększa jeszcze 7 tys ha działek.
Jacek Prześluga, którego wystąpienie było najbardziej oczekiwane, zapewniał, że wkrótce zostanie powołany nowy podmiot gospodarczy, odpowiedzialny za modernizację i zarządzanie, pod nazwą Dworzec Polski.
Wśród uczestników spotkania było wielu samorządowców, wśród nich burmistrz Tolkmicka i wójt gminy Małdyty. Obaj mówili o barierach prawnych, uniemożliwiających adaptacje dworców na nowe cele. Na konferencję przyjechała twórczyni muzeum kolejnictwa w Węgorzewie –Barbara Chludzińska, a także prezes Stowarzyszenia Sadyba –Krzysztof Worobiec, zainteresowany ochroną najważniejszych elementów krajobrazu kulturowego, do których zalicza zarówno aleje, jak i stare dworce na Warmii i Mazurach. W dyskusji o próbach przejęcia dworców na nowe cele publiczne głos zabierali: Barbara Zasada, dyrektor Szkoły Podstawowej w Sątopach, Danuta Zielonka, prezes Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich w Barczewie. W Sątopach brakuje możliwości przejęcia dworca na cele kulturotwórcze, a o takim miejscu marzą dzieci i młodzież, Natomiast w Barczewie brakuje możliwości na urządzenie bardzo potrzebnego w mieście przedszkola.
Sebastian Marszał, prezes Warmińsko-Mazurskiego Towarzystwa Miłośników Kolei, pasjonat i kolekcjoner, ale też inżynier z fachową znajomością obecnego stanu infrastruktury kolejowej, mówił z żalem o braku finansów na inwestycje nawet w miejscach, które mogą być atrakcją w skali Europy –do takich zalicza się kolej nadzalewowa, łącząca Tolkmicko, Elbląg, Frombork, Braniewo. Podczas konferencji zaprezentowano też przykłady zagospodarowania dworców kolejowych w Drawsku Pomorskim (zachodniopomorskie) i w Giżycku.
O stanie dworców kolejowych i możliwościach ich uratowania mówiono kilka godzin. Głos w tej sprawie zabierali m.in. Zbigniew Maj – naczelnik Wydziału ds. Konserwatorskich w Departamencie Ochrony Zabytków w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, oraz Biotr Baczewski i Jacek Kostka – przedstawiciele stowarzyszenia „Obywatele Info”.
Wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski zapewnił, że pierwsza konferencja pod hasłem „Uratujmy stare dworce”nie będzie ostatnią i że konieczne jest kolejne spotkanie, bliżej władz ustawodawczych, bo bez wprowadzenia odpowiednich zmian w prawie wiele projektów może pozostać jedynie w sferze marzeń, a rozwiązanie takie, jak w Drawsku Pomorskim, gdy samorząd stał się właścicielem dworca, przykładem jednostkowym.
– Jestem zbudowany dzisiejszą konferencją – powiedział wojewoda Marian Podziewski, podsumowując spotkanie. – Pani Elżbieta Mierzyńska poruszyła temat, który od lat był tematem zaniedbanym, drażliwym i wstydliwym. My dzisiaj zrobiliśmy pierwszy krok, by ten stan zmienić. Zidentyfikowaliśmy problem, teraz będziemy szukać rozwiązań, które dałyby szansę na zagospodarowanie obiektów.
Jak poinformował wojewoda, zapadła już decyzja o przedstawieniu problemu dworców członkom sejmowej Komisji Infrastruktury. Zostaną podjęte też starania o zorganizowanie ogólnokrajowej konferencji, dotyczącej dworców.
– Jestem przekonany, że w kolejnych miesiącach pojawią się konkretne pomysły – kończył wojewoda. – Na następne spotkania przygotujemy propozycje współpracy z PKP.
Największe podziękowanie za upór w nagłaśnianiu problemu i wołaniu o ratunek dla starych dworców otrzymała inicjatorka akcji Elżbieta Mierzyńska, reportażystka i córka kolejarza. Ona też zapewniła, że nie zamyka sprawy, chociażby z tego powodu, że na List Otwarty skierowany przez nią do wszystkich parlamentarzystów Warmii i Mazur reakcje były jak dotąd tylko dwie –poseł Beata Bublewicz złożyła zapytanie do ministra infrastruktury w sprawie planów inwestycyjnych, a poseł Tadeusz Iwiński pogratulował „romantycznego tematu”. Na powołanie konferencji w Olsztynie zdecydował się wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski, pierwszy w Polsce organizator publicznych rozmów na ten temat.

Komentarze