Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Sytuacja Polregio w woj. lubuskim. Albo da się coś zrobić, albo sorry poddajemy się

inforail
11.02.2025 08:30
0 Komentarzy

Problemy komunikacyjne w województwie lubuskim narastają. Od początku roku lokalny oddział spółki Polregio odwołał już ponad 500 połączeń, co budzi frustrację zarówno mieszkańców, jak i władz samorządowych, które dotują działalność przewoźnika dziesiątkami milionów złotych rocznie.

W obliczu tej sytuacji władze województwa zaczynają rozważać alternatywy – możliwe jest rozszerzenie współpracy z Kolejami Dolnośląskimi, a w dłuższej perspektywie nawet powołanie własnej spółki transportowej. Nie są to jednak zmiany, które można wprowadzić natychmiastowo.

Rozkład jazdy:

  1. Jakie działania rozważają władze województwa lubuskiego w związku z problemami Polregio?
  2. Jakie argumenty przedstawił wiceprezes Polregio Wojciech Dinges w obronie sytuacji przewoźnika?
  3. Jakie kroki może podjąć samorząd, jeśli Polregio nie poprawi swojej sytuacji?
Pociąg lubuskie
Pociąg województwa lubuskiego

Polregio przeprasza, ale rozwiązań brak

Tymczasem 10 lutego na sesję sejmiku wojewódzkiego wezwano wiceprezesa Polregio, Wojciecha Dingesa, który miał przedstawić plan naprawczy dla lubuskiego oddziału spółki.

Podczas obrad Dinges przyznał, że sytuacja jest poważna i przeprosił mieszkańców za niedawne problemy, w tym katastrofalny dzień 3 lutego, kiedy w województwie odwołano aż 65 kursów. Podkreślił jednak, że poprawa wymaga czasu, a kolej nie może zostać całkowicie wyłączona na okres napraw i przeglądów technicznych.

– Pewne procesy muszą potrwać. Nie jesteśmy w stanie wyłączyć kolei na kilka tygodni, aby dokonać napraw, przeglądów i doprowadzić tabor do stanu perfekcyjnej funkcjonalności. To są lata zapóźnień – tłumaczył Dinges.

Przyznał również, że poprzednie władze oddziału nie działały rzetelnie, dlatego w ubiegłym roku mianowano nowego dyrektora – Krzysztofa Pawlaka. Jednocześnie do prokuratury skierowano zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Nowe kierownictwo ma pełne wsparcie centrali spółki, a do lubuskiego oddziału oddelegowano dodatkowych specjalistów.

Marszałek oczekuje konkretnych działań

Mimo zapewnień wiceprezesa, przedstawiciel władz województwa, wicemarszałek Sebastian Ciemnoczołowski, stanowczo domagał się konkretnych rozwiązań. Zaznaczył, że samorząd chce jasnego harmonogramu napraw i modernizacji taboru.

– Chcę wiedzieć, kiedy sprzęt będzie sprawny i zacznie jeździć. Po to jesteście spółką ogólnopolską. Musicie podjąć decyzję: albo da się coś zrobić i działamy dalej, albo mówicie „sorry, poddajemy się, nie damy rady” – powiedział Ciemnoczołowski.

Władze województwa podkreślają, że nie mogą czekać w nieskończoność i jeśli sytuacja się nie poprawi, konieczne będzie podjęcie alternatywnych kroków – np. współpracy z innym przewoźnikiem lub utworzenia własnej spółki transportowej.

Co dalej?

W najbliższych miesiącach odbędzie się specjalne posiedzenie sejmiku poświęcone sytuacji w regionalnym transporcie kolejowym. Tymczasem lubuski samorząd przypomina, że przez ostatnie 20 lat zakupił dla Polregio 25 nowych pojazdów, w tym nowoczesne szynobusy, o łącznej wartości 336 mln zł. W tym czasie przewoźnik nie zakupił żadnego nowego taboru na potrzeby regionu.

Problemy Polregio w województwie lubuskim wydają się nie mieć końca. Pytanie, czy spółka zdoła wypracować skuteczny plan naprawczy, czy władze województwa zdecydują się na radykalne zmiany w organizacji regionalnego transportu kolejowego.

Komentarze