Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Stadler Polska poza przetargiem Kolei Dolnośląskich. Wiemy dlaczego

inforail
27.03.2026 09:30
0 Komentarzy

Stadler Polska nie zdecydował się na udział w innowacyjnym postępowaniu ogłoszonym przez Koleje Dolnośląskie. Przetarg ten, prowadzony w formule partnerstwa innowacyjnego, ma na celu opracowanie i wdrożenie nowoczesnych, bezemisyjnych pojazdów kolejowych.

Postępowanie obejmuje zarówno realizację prac badawczo-rozwojowych, jak i budowę oraz testy dwóch prototypowych jednostek z napędem alternatywnym – wodorowym lub bateryjnym. To jedno z bardziej ambitnych przedsięwzięć w polskim sektorze kolejowym, mające na celu rozwój nowoczesnych technologii napędowych.

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego Stadler Polska zdecydował się nie brać udziału w postępowaniu Kolei Dolnośląskich?
  2. Na czym polega procedura partnerstwa innowacyjnego zastosowana w tym przetargu?
  3. Jakie doświadczenie posiada Stadler w zakresie produkcji pojazdów bateryjnych i wodorowych?
Train Flirt Akku Berlin
Flirt Akku

Stadler stawia na gotowe rozwiązania

Jak wyjaśnia Marta Jarosińska, rzeczniczka prasowa Stadler Polska, decyzja o rezygnacji z udziału w przetargu wynika z obecnego etapu rozwoju technologicznego spółki:

„Stadler Polska nie przystąpił do przetargu Kolei Dolnośląskich. Postępowanie to jest prowadzone w ramach procedury ‘partnerstwa innowacyjnego’ i obejmuje realizację prac badawczo-rozwojowych, a także stworzenie oraz przetestowanie dwóch prototypowych pojazdów z napędem alternatywnym (bezemisyjnym: wodorowym lub bateryjnym).

Stadler posiada już takie pojazdy w swojej ofercie, a etap badawczo-rozwojowy w zakresie napędów bateryjnych i wodorowych ma już za sobą.

Grupa Stadler realizuje obecnie dostawy pojazdów wodorowych dla klientów w USA i we Włoszech. Stadler Polska produkuje natomiast w Siedlcach pojazdy bateryjne w dwóch seriach: dla Litwy (LTG Link) oraz Danii (Lokal Tog).

Jesteśmy więc już na etapie produkcji, dlatego nie zdecydowaliśmy się na udział w projekcie badawczo-rozwojowym”.

Partnerstwo innowacyjne – szansa dla nowych technologii

Formuła partnerstwa innowacyjnego, w jakiej prowadzone jest postępowanie Kolei Dolnośląskich, zakłada ścisłą współpracę zamawiającego z wykonawcą na etapie opracowywania nowych rozwiązań technologicznych. W tym przypadku chodzi o rozwój pojazdów zdolnych do eksploatacji bez emisji spalin, co wpisuje się w szersze cele dekarbonizacji transportu.

Projekt przewiduje stworzenie prototypów, które po przejściu testów mogłyby trafić do regularnej eksploatacji.

Rynek w fazie dynamicznych zmian

Decyzja Stadlera pokazuje wyraźny podział na rynku producentów taboru. Część firm – jak PESA – angażuje się w projekty badawczo-rozwojowe i rozwija nowe koncepcje napędów hybrydowych czy wodorowych. Inni producenci, tacy jak Stadler, posiadają już gotowe rozwiązania i skupiają się na ich wdrażaniu oraz produkcji seryjnej.

Dla Kolei Dolnośląskich oznacza to, że w postępowaniu uczestniczą przede wszystkim podmioty zainteresowane wspólnym rozwojem technologii od podstaw, co może przełożyć się na powstanie nowych, dedykowanych rozwiązań dla polskiego rynku.

Kolej na bezemisyjność

Postępowanie Kolei Dolnośląskich wpisuje się w szerszy trend transformacji energetycznej transportu kolejowego. Pojazdy bateryjne i wodorowe mają odegrać kluczową rolę w obsłudze linii niezelektryfikowanych, gdzie tradycyjna elektryfikacja jest kosztowna lub trudna do realizacji.

Choć Stadler Polska nie bierze udziału w tym projekcie, firma pozostaje jednym z ważniejszych graczy na rynku nowoczesnego, bezemisyjnego taboru kolejowego – już dziś dostarczając takie rozwiązania na rynki międzynarodowe. Stąd nie ma potrzeby uczestniczenia w postępowaniu Kolei Dolnośląskich.

Komentarze