Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Prezes Polregio negatywnie o samorządowych przewoźnikach kolejowych. Nie powinny być tworzone

inforail
28.03.2026 12:30
0 Komentarzy

Marszałkowie województw nie powinni tworzyć własnych przewoźników kolejowych; w małych województwach taka inicjatywa byłaby „studnią bez dna” – powiedział PAP prezes Polregio Andrzej Pawłowski.

Samorządowcy uważają, że regiony same powinny decydować o formie świadczenia usług dla ludności.

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego prezes Polregio uważa, że tworzenie nowych przewoźników przez województwa może być nieopłacalne?
  2. Jakie argumenty przedstawiają samorządy, które chcą powoływać własne spółki kolejowe?
  3. Na czym polega spór dotyczący zmian w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym?
Andrzej Pawłowski
Andrzej Pawłowski

Wysokie bariery wejścia na rynek

Prezes Polregio w wywiadzie dla PAP zwrócił uwagę, że niektóre województwa chcą tworzyć swoich własnych przewoźników, tak jak zrobiło to wcześniej np. Mazowsze czy Dolny Śląsk. W ocenie Pawłowskiego takie inicjatywy w przypadku większości województw i w „momencie liberalizacji rynku, w jakim jesteśmy, nie mają żadnej racjonalnej przesłanki finansowej”.

Bariera wejścia na rynek przewozów kolejowych jest bardzo wysoka; trzeba spełniać liczne wymogi w systemie zarządzania bezpieczeństwem czy systemie utrzymania. Konieczne jest też posiadanie bazy utrzymaniowej, co powoduje, że te wydatki na tzw. overheady, czyli stanowiska, które trzeba zabezpieczyć, są bardzo wysokie – wskazał szef Polregio.

Duzi przewoźnicy a małe województwa

Podkreślił, że w przypadku dużych przewoźników kolejowych, takich jak Koleje Mazowieckie, Koleje Wielkopolskie, czy Koleje Dolnośląskie, gdzie jest wysoki potok podróżnych i duża liczba połączeń, można te spółki dobrze zoptymalizować biznesowo, uzyskując efektywność na wysokim poziomie. – Natomiast w mniejszych województwach, gdzie tych połączeń jest bardzo mało, to będzie „studnia bez dna” – ocenił.

Koszty funkcjonowania systemu

W przypadku Polregio overheady rozkładane są na wszystkie województwa, z którymi mamy umowy PSC (na świadczenie usług publicznych – PAP), i każde z nich otrzymuje jedynie ułamek tych kosztów. Natomiast jeżeli województwo stworzy własną spółkę, to będzie musiało ponieść cały koszt tego systemu – zarządzania bezpieczeństwem, utrzymania taboru, specjalistów i wiele innych. To doprowadziłoby do sytuacji, w której państwo – zamiast przeznaczać pieniądze na rozwój połączeń – będzie musiało wydawać je na wspieranie spółek, które nie są efektywne i generują coraz większe koszty – dodał.

Myślę, że część marszałków nie ma świadomości, do jakiej głębokiej wody wchodzą i jakie koszty będą ponosić z tego tytułu – stwierdził.

Możliwy konflikt interesów

Zauważył, że marszałkowie województw są współwłaścicielami Polregio, a z drugiej strony tworzą własnych przewoźników, którzy będą brać udział w tych samych przetargach). Jednocześnie mają dostęp do wewnętrznych informacji o Polregio, co – w ocenie Pawłowskiego – może rodzić „oczywisty konflikt interesów”. – Z mojego punktu widzenia marszałkowie nie powinni tworzyć własnych spółek. Mają dobre warunki do tego, by kupować i dysponować taborem, ale operatorem powinno być Polregio – stwierdził.

Spór o przepisy i liberalizację rynku

Zwrócił też uwagę na proponowane zmiany w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym, w tym skreślenie artykułu 22a, co – w ocenie prezesa Pawłowskiego – zaszkodziłoby spółce. – To byłoby zabetonowanie kolei. Marszałkowie boją się, że w 2030 roku będą przegrywać przetargi. Jestem przekonany, że po całkowitej liberalizacji rynku Polregio będzie wygrywać w postępowaniach z mniejszymi województwami – dodał.

Art. 22a wprowadza obowiązek wyboru kolejowych przewoźników pasażerskich w regionach w drodze konkurencyjnego przetargu. Jego skreślenie umożliwiłoby dalsze zlecanie przewozów użyteczności publicznej (PSC) z pominięciem tej procedury.

Jestem zwolennikiem kompromisu ze wszystkimi marszałkami. Myślę, że jesteśmy w stanie go osiągnąć, bo wszyscy mamy wspólny cel, jakim jest dobro pasażera – podkreślił Pawłowski.

Samorządy bronią swojego stanowiska

Przewodniczący Związku Województw RP i marszałek woj. zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz powiedział PAP, komentując stanowisko prezesa Polregio, że samorządy mają pełną władzę i powinny samodzielnie decydować o tym, w jaki sposób chcą wykonywać usługi na rzecz ludności. – Wydaje mi się, że pan prezes (Polregio – PAP) powinien się przede wszystkim skupić na jednej rzeczy, a mianowicie na usprawnianiu procesów we własnej firmie, bo czynnikiem, który skłonił dużą część województw do powołania własnych przewoźników, to była po prostu dysfunkcja w strukturach Polregio – stwierdził.

Uważam, że warto się pochylić nad tym, żeby to Polregio stało się pewnego rodzaju taką „czapką” nad grupą przewoźników i warto rozważyć wariant taki, w którym Polregio i na przykład województwo zachodniopomorskie powołują wspólnie spółkę-córkę, która to będzie operowała na poziomie województwa zachodniopomorskiego – podkreślił Geblewicz.

Krytyka jakości usług Polregio

Również marszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski powiedział PAP, że nie zgadza się ze stanowiskiem szefa Polregio.

– My nie mamy wyjścia, (…) musimy uruchomić własną usługę. (…) Pewnie byśmy tego nie robili, gdyby Polregio dobrze wywiązywało się ze swoich usług. Jeżeli Polregio odwołuje 5,8 tys. pociągów i nic się dalej w tej sprawie nie zmienia, bo nie inwestuje w tabor, (…) i nie widać środków, żeby mogli to zrobić, to według mnie nadziei na rozwój Polregio, na polepszenie usług, nie ma – dodał.

Dzisiaj ceny, które my płacimy Polregio to są ceny z kosmosu, w ogóle nieporównywalne do tego, co było i nieporównywalne kompletnie do usług. My tę spółkę będziemy robić, będziemy w tym konsekwentni. Przykład tych województw, w których te spółki już powstały to dla nas dodatkowa motywacja, bo te usługi są tańsze, pociągi nie są odwoływane i wszystko działa na czas – dodał.

Pozycja Polregio na rynku

Polregio to największy pasażerski przewoźnik kolejowy w Polsce; jego udział w rynku wynosi ok. 25 proc. Większościowym udziałowcem spółki jest Agencja Rozwoju Przemysłu (50 proc. plus jeden udział), a pozostałymi udziałowcami – samorządy wojewódzkie. Każdego dnia na tory w całym kraju wyjeżdża ponad 2 tys. pociągów, a w weekendy przeszło 1450 składów zamawianych przez urzędy marszałkowskie.

Komentarze