PKP Intercity myśli o hybrydach; wcale nie muszą być wodorowe
W strategii taborowej PKP Intercity, już jakiś czas temu, pojawiły się hybrydy.
Teraz poznaliśmy nieco więcej szczegółów, choć przewoźnik nie zdecydował jeszcze finalnie jakie składy chce pozyskać.
Hybrydy
– W strategii inwestycyjnej mamy 35 hybrydowych zespołów trakcyjnych. Chcielibyśmy ten przetarg ogłosić w przyszłym roku i zaprosić do niego producentów. Ten hybrydowy zespół trakcyjny na pewno będzie zasilany energią elektryczną, ale rozpoznanie rynku pokaże, czy to będzie hybrydowy zespół trakcyjny elektryczno-spalinowy, czy np. elektryczno-wodorowy, czyli 100-proc. ekologiczny – mówi Newserii wiceprezes PKP Intercity. – Kolej jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu publicznego, generuje zdecydowanie mniej spalin niż transport samochodowy czy lotniczy – dodaje.
Dziś 85 proc. lokomotyw należących do spółki jest zasilanych energią elektryczną, czyli nie generuje spalin.
– Przy każdej inwestycji infrastrukturalnej stawiamy na to, żeby ona była ekologiczna, czyli żeby np. zadbać o panele fotowoltaiczne i pobierać stamtąd energię w naszych bazach postojowych, zadbać o obieg wody, żeby woda zanieczyszczona, która jest efektem ubocznym obrządzania pociągów, nie dostawała się do gleby, a także dbamy o to, żeby wszelakie chemikalia były jak najmniej szkodliwe dla środowiska. Ta strategia inwestycyjna przyczyni się do tego, że jeszcze bardziej będziemy zieloni – zapewnia Tomasz Gontarz.
W ciągu ostatnich sześciu lat PKP Intercity przeznaczyło na inwestycje w tabor i infrastrukturę 4,1 mld zł. Tylko w ubiegłym roku wydało na ten cel 1,4 mld zł, ponad dwukrotnie więcej niż w 2021 roku. Inwestycje w tabor objęły zakup lub modernizację 166 wagonów, 21 lokomotyw manewrowych i kursowych oraz 14 elektrycznych zespołów trakcyjnych.
– Jak pokazuje dotychczasowa praktyka, realizujemy te plany taborowe w Polsce, bo pracują nad tym polscy producenci bądź polscy pracownicy – dodaje wiceprezes spółki.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Do tej pory spółka zakontraktowała umowy na 7 mld zł na tabor w ramach strategii zaktualizowanej w 2022 roku. Należą do nich m.in. kontrakty z Pesą Bydgoszcz (2,91 mld zł brutto), FPS H. Cegielskim (1,83 mld zł brutto) czy NEWAG-iem (ponad 1,4 mld zł brutto).
– Dla nas standardem będzie co najmniej 160 km/h, jeżeli oczywiście infrastruktura kolejowa pomoże, do 250 km/h, do których planujemy zakup tych 23 pociągów dużych prędkości. Ponadto chcemy podwoić pracę przewozową w stosunku do roku 2019, co oznacza, że de facto tych pociągów w trasie będzie dwa razy więcej niż teraz. Dzisiaj około 400 pociągów każdego dnia z logiem PKP Intercity wyjeżdża na polskie tory. W 2030 roku tych relacji będzie zdecydowanie więcej i pojawią się nowe miejscowości na naszej siatce połączeń – zapowiada Tomasz Gontarz.
Jak podkreślają przedstawiciele przewoźnika, w tej perspektywie czasowej cały tabor będzie nowy lub zmodernizowany, co przełoży się na komfort i bezpieczeństwo podróżnych. Deklarują także, że w strategii inwestycyjnej spółka dużą wagę przywiązuje do kwestii ekologii. PKP Intercity planuje stać się pierwszym polskim przewoźnikiem pasażerskim, którego działalność będzie neutralna dla klimatu. (Newseria)
Komentarze