Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Narastająca przemoc wobec konduktorów. Niemcy i Węgry zmagają się z tym samym problemem

inforail
05.02.2026 09:30
0 Komentarzy

Ataki na pracowników transportu publicznego stają się coraz poważniejszym problemem w Europie. Ostatnie wydarzenia w Niemczech oraz dane z Węgier pokazują, że szczególnie narażeni są konduktorzy i kontrolerzy biletów, a główną przyczyną agresji pozostają konflikty związane z brakiem ważnego biletu.

Rozkład jazdy:

  1. Jakie były okoliczności śmiertelnego ataku na konduktora w Niemczech podczas kontroli biletów?
  2. Jak dużą skalę osiągnęły ataki na pracowników transportu publicznego na Węgrzech w 2025 roku?
  3. Jakie środki zapowiadają przewoźnicy kolejowi w odpowiedzi na rosnącą agresję wobec personelu?
Kampania MAV
Kampania MAV

Śmiertelny atak w Niemczech

Na początku lutego 2026 roku w Nadrenii-Palatynacie doszło do tragicznego zdarzenia, które wstrząsnęło niemiecką branżą kolejową. Podczas kontroli biletów w pociągu odjeżdżającym ze stacji Landstuhl niedaleko Kaiserslautern 36-letni konduktor został brutalnie zaatakowany przez pasażera jadącego bez biletu. Pracownik kolei próbował wyprosić mężczyznę z pociągu. W wyniku odniesionych obrażeń konieczna była reanimacja, a następnie hospitalizacja. Mimo wysiłków lekarzy konduktor zmarł.

Deutsche Bahn potwierdziły zgon pracownika 4 lutego. Prezes spółki, Evelyn Palla, w oficjalnym oświadczeniu potępiła akt przemocy i zwróciła uwagę na rosnącą skalę agresji wobec personelu kolejowego. Sprawca, 26-letni obywatel Grecji bez stałego miejsca zamieszkania w Niemczech, został zatrzymany na miejscu i decyzją sądu w Zweibrücken trafił do aresztu. Prokuratura prowadzi dalsze czynności, w tym sekcję zwłok ofiary.

Węgry: setki ataków w ciągu roku

Choć niemiecki przypadek zakończył się najtragiczniej, problem nie jest odosobniony. Węgierska grupa transportowa MÁV opublikowała dane, które pokazują skalę zjawiska w 2025 roku. W ciągu jednego roku odnotowano tam 179 ataków na pracowników transportu kolejowego i drogowego. Zdecydowaną większość ofiar stanowili konduktorzy kolejowi, którzy padli ofiarą agresji aż 126 razy.

Najwięcej incydentów miało miejsce na liniach podmiejskich oraz regionalnych, m.in. w rejonach Cegléd, Szob, Székesfehérvár i Ercsi. Atakowani byli również kierowcy autobusów Volánbusz, szczególnie w regionach Pesztu, Szabolcs i Borsod. Skala przemocy rosła z kwartału na kwartał – od około 30 zdarzeń na początku roku do ponad 50 pod jego koniec.

Charakter ataków bywał skrajnie brutalny: użycie gazu pieprzowego wobec kontrolera, rzucanie cegłami w kierowców czy nawet strzały z broni gazowej w stronę pojazdu. Podobnie jak w Niemczech, najczęstszą przyczyną był brak biletu i odmowa podporządkowania się poleceniom personelu.

Wspólny problem, podobne reakcje

Zarówno Deutsche Bahn, jak i MÁV podkreślają, że konduktorzy i kierowcy są osobami wykonującymi zadania publiczne, a ataki na nich powinny spotykać się z zerową tolerancją. Węgierski przewoźnik zapowiedział zwiększenie liczby ochroniarzy oraz wyposażenie pracowników w kamery nasobne. Podobne rozwiązania są rozważane również w Niemczech.

Przypadki z obu krajów pokazują jasno: przemoc wobec pracowników transportu publicznego przestaje być incydentalna, a staje się systemowym wyzwaniem dla całej branży. Bez realnych środków ochrony i konsekwentnego egzekwowania prawa ryzyko kolejnych tragedii będzie rosło.

Komentarze