Narastająca przemoc wobec konduktorów. Niemcy i Węgry zmagają się z tym samym problemem
Ataki na pracowników transportu publicznego stają się coraz poważniejszym problemem w Europie. Ostatnie wydarzenia w Niemczech oraz dane z Węgier pokazują, że szczególnie narażeni są konduktorzy i kontrolerzy biletów, a główną przyczyną agresji pozostają konflikty związane z brakiem ważnego biletu.
Rozkład jazdy:
- Jakie były okoliczności śmiertelnego ataku na konduktora w Niemczech podczas kontroli biletów?
- Jak dużą skalę osiągnęły ataki na pracowników transportu publicznego na Węgrzech w 2025 roku?
- Jakie środki zapowiadają przewoźnicy kolejowi w odpowiedzi na rosnącą agresję wobec personelu?
Śmiertelny atak w Niemczech
Na początku lutego 2026 roku w Nadrenii-Palatynacie doszło do tragicznego zdarzenia, które wstrząsnęło niemiecką branżą kolejową. Podczas kontroli biletów w pociągu odjeżdżającym ze stacji Landstuhl niedaleko Kaiserslautern 36-letni konduktor został brutalnie zaatakowany przez pasażera jadącego bez biletu. Pracownik kolei próbował wyprosić mężczyznę z pociągu. W wyniku odniesionych obrażeń konieczna była reanimacja, a następnie hospitalizacja. Mimo wysiłków lekarzy konduktor zmarł.
Deutsche Bahn potwierdziły zgon pracownika 4 lutego. Prezes spółki, Evelyn Palla, w oficjalnym oświadczeniu potępiła akt przemocy i zwróciła uwagę na rosnącą skalę agresji wobec personelu kolejowego. Sprawca, 26-letni obywatel Grecji bez stałego miejsca zamieszkania w Niemczech, został zatrzymany na miejscu i decyzją sądu w Zweibrücken trafił do aresztu. Prokuratura prowadzi dalsze czynności, w tym sekcję zwłok ofiary.
Węgry: setki ataków w ciągu roku
Choć niemiecki przypadek zakończył się najtragiczniej, problem nie jest odosobniony. Węgierska grupa transportowa MÁV opublikowała dane, które pokazują skalę zjawiska w 2025 roku. W ciągu jednego roku odnotowano tam 179 ataków na pracowników transportu kolejowego i drogowego. Zdecydowaną większość ofiar stanowili konduktorzy kolejowi, którzy padli ofiarą agresji aż 126 razy.
Najwięcej incydentów miało miejsce na liniach podmiejskich oraz regionalnych, m.in. w rejonach Cegléd, Szob, Székesfehérvár i Ercsi. Atakowani byli również kierowcy autobusów Volánbusz, szczególnie w regionach Pesztu, Szabolcs i Borsod. Skala przemocy rosła z kwartału na kwartał – od około 30 zdarzeń na początku roku do ponad 50 pod jego koniec.
Charakter ataków bywał skrajnie brutalny: użycie gazu pieprzowego wobec kontrolera, rzucanie cegłami w kierowców czy nawet strzały z broni gazowej w stronę pojazdu. Podobnie jak w Niemczech, najczęstszą przyczyną był brak biletu i odmowa podporządkowania się poleceniom personelu.
Wspólny problem, podobne reakcje
Zarówno Deutsche Bahn, jak i MÁV podkreślają, że konduktorzy i kierowcy są osobami wykonującymi zadania publiczne, a ataki na nich powinny spotykać się z zerową tolerancją. Węgierski przewoźnik zapowiedział zwiększenie liczby ochroniarzy oraz wyposażenie pracowników w kamery nasobne. Podobne rozwiązania są rozważane również w Niemczech.
Przypadki z obu krajów pokazują jasno: przemoc wobec pracowników transportu publicznego przestaje być incydentalna, a staje się systemowym wyzwaniem dla całej branży. Bez realnych środków ochrony i konsekwentnego egzekwowania prawa ryzyko kolejnych tragedii będzie rosło.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok




Komentarze