Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Koleje Białoruskie mają coraz większe problemy z eksploatacją pociągów PESY i Stadlera. Chcą kupić nowe ezt-y

inforail
08.04.2026 15:30
0 Komentarzy

Miński oddział Białoruskiej Kolei (БелЖД) ogłosił przetarg na zakup 30 nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych. Wartość planowanej inwestycji wynosi 908 milionów rubli, co odpowiada około 10,2 mln dolarów według kursu Narodowego Banku.

Zgodnie z założeniami przetargu, dostawy nowych pociągów mają rozpocząć się 1 czerwca 2026 roku i potrwać do końca 2030 roku. Na razie nie określono szczegółowego harmonogramu przekazywania poszczególnych składów, jednak możliwe jest, że pierwsze jednostki pojawią się na trasach już w najbliższym czasie po rozpoczęciu realizacji kontraktu.

Rozkład jazdy:

  1. Ile nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych planują zakupić Białoruskie Koleje i jaki jest koszt inwestycji?
  2. Jakie różnice w układzie miejsc siedzących przewidziano w nowych pociągach i z czego one wynikają?
  3. Dlaczego БелЖД zdecydowały się na ogłoszenie przetargu na nowy tabor i jakie problemy mają rozwiązać nowe jednostki?
760M dla Kolei Białoruskich
760M dla Kolei Białoruskich/foto: BC

Różne konfiguracje dla różnych tras

Nowe pociągi mają być dostosowane do różnych typów połączeń. W 12 składach przewidziano układ siedzeń „3+2”, ustawionych naprzeciwko siebie, co sugeruje przeznaczenie ich głównie do obsługi krótszych tras – miejskich i regionalnych.

Pozostałe 18 jednostek będzie miało bardziej zróżnicowaną konfigurację – w wagonach sterowniczych układ „3+2”, natomiast w wagonach środkowych „3+3”. Taki układ zwiększa pojemność i wskazuje, że pociągi te mogą być wykorzystywane na dłuższych trasach międzyregionalnych.

Koszty niższe niż wcześniejsze zakupy

Całkowity koszt zakupu 30 nowych składów ma wynieść wspomniane 908 mln rubli. Dla porównania, w 2010 roku Białoruskie Koleje zakupiły 10 czteroczłonowych jednostek Stadler za około 60 mln euro. Wówczas koszt jednego pociągu wynosił około 6 mln euro, czyli blisko 7,8 mln dolarów według ówczesnych kursów.

Problemy z obecnym taborem

Ogłoszenie przetargu zbiegło się z rosnącymi problemami technicznymi obecnego taboru. Coraz częściej do napraw trafiają zarówno elektryczne zespoły trakcyjne Stadler, jak i spalinowe pociągi PESA. To wiąże się z brakiem komponentów do ich naprawy, spowodowanym rosyjską agresją na Ukrainą, co prowadzi do nieudolnych prób naprawiania nowoczesnego taboru przez Koleje Białoruskie innymi metodami.

W efekcie przewoźnik zmuszony jest do zastępowania ich składami prowadzonymi lokomotywami. Taka sytuacja miała miejsce m.in. na początku marca, gdy na trasach do Brześcia i Połocka kilka nowoczesnych składów zostało wycofanych z eksploatacji. Podobne rozwiązania zastosowano również wcześniej na liniach do Witebska i Mohylewa.

Nowe pociągi mają poprawić niezawodność

Zakup nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych ma na celu poprawę niezawodności przewozów oraz zwiększenie dostępności taboru. Inwestycja powinna również pozwolić na lepsze dopasowanie oferty przewozowej do potrzeb pasażerów – zarówno na krótkich, jak i dłuższych trasach.

Wprowadzenie nowych jednostek może być także krokiem w kierunku stopniowej modernizacji floty i ograniczenia problemów eksploatacyjnych, z którymi obecnie mierzy się białoruski przewoźnik.

Komentarze